
Potwierdzono śmierć siedmiu mieszkańców Podkarpacia w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Łącznie w tragedii zginęło 12 osób, a 47 zostało rannych. Polscy medycy są już na Węgrzech i sprawdzają, których poszkodowanych będzie można przewieźć do kraju.
Spis treści:
Autokarem wracali z pielgrzymki do Medjugorie mieszkańcy Podkarpacia. Do wypadku doszło w niedzielę 16 sierpnia na autostradzie M3. Kierowca jest zatrzymany przez węgierską policję, a polskie śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie.
Potwierdzono śmierć siedmiu mieszkańców Podkarpacia
Jeszcze w niedzielę wieczorem służby miały potwierdzenie śmierci sześciu osób z Podkarpacia. Informacja o siódmej ofierze przyszła w poniedziałek rano.
– Wczoraj w godzinach wieczornych otrzymaliśmy potwierdzenie zgonu sześciu osób z Podkarpacia, a dziś rano otrzymaliśmy potwierdzenie zgonu siódmej osoby – poinformowała Teresa Kubas-Hul, wojewoda podkarpacka.
Rodziny pierwszych sześciu ofiar dostały informację o śmierci swoich bliskich jeszcze w niedzielę wieczorem. Towarzyszyły im trzyosobowe zespoły z psychologiem. W poniedziałek rano kolejny taki zespół przygotowywał się do wyjazdu do rodziny siódmej ofiary.
Wiadomo natomiast, że autokarem jechali m.in. mieszkańcy Siedlisk w gminie Lubenia. Informował o tym wcześniej Wojciech Tatara, sołtys miejscowości. Podczas rozmowy z Polsat News powiedział, że cztery osoby wśród zabitych, to mieszkańcy tej wsi.
– Wszystkie te osoby znałem osobiście, udzielały się społecznie, zawsze były otwarte. To duży szok i czarny dzień w historii Siedlisk- mówił wczoraj Wojciech Tatara na antenie Polsat News.
– Wśród osób podróżujących autokarem byli także mieszkańcy – czytamy w mediach społecznościowych Urzędu Miasta Rzeszowa.
Medycy sprawdzają, kogo można przewieźć do Polski
Na Węgry poleciał polski samolot z wiceminister zdrowia Katarzyną Kacperczyk, wiceministrem spraw zagranicznych Wojciechem Zajączkowskim oraz sześcioma medykami.
Medycy podzielili się na dwie grupy. Rozmawiają z lekarzami prowadzącymi rannych i sprawdzają, jak przebiega ich leczenie. Na tej podstawie mają zdecydować, których pacjentów można przewieźć do Polski.
Na rannych czekają szpitale na Podkarpaciu. Wojewoda zapowiedziała rozmowy z dyrektorami placówek w całym regionie, żeby ustalić, na których oddziałach są miejsca.
– Jeżeli tylko będzie taka możliwość, będziemy starali się umieścić pacjenta najbliżej swojego miejsca zamieszkania – powiedziała wojewoda.
Zastrzegła, że najważniejszy będzie jednak stan chorego i możliwość zapewnienia mu odpowiedniego leczenia.
W gotowości są również dwa szpitale w Warszawie, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz wojskowy samolot CASA.

Prokuratorzy i policjanci są już na Węgrzech
Polska wysłała też na miejsce własnych śledczych. W niedzielę na Węgry wyjechało sześciu policjantów z Podkarpacia oraz zespół prokuratorów.
– Wczoraj na Węgry wyjechało sześciu policjantów z Podkarpacia oraz zespół prokuratorów, żeby prowadzić czynności wyjaśniające – mówi Teresa Kubas-Hul.
Polskie śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie. Dzisiaj odbędzie się briefing prasowy, podczas którego być może poznamy więcej szczegółów.
Węgierska policja zatrzymała kierowcę autokaru. Nadal nie ma jednak ostatecznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego autobus zjechał z drogi. Wstępna wersja mówiąca o możliwym zaśnięciu kierowcy nie jest jeszcze ustaloną przyczyną wypadku.
Leki dla rannych, którzy zostaną na Węgrzech
Nie wiadomo jeszcze, ilu rannych będzie można szybko przewieźć do Polski. Część może wymagać dalszego leczenia na Węgrzech.
Jeżeli tak się stanie, Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych ma kupić potrzebne leki i dostarczyć je do tamtejszych szpitali.
Pomoc psychologiczną dostają także rodziny poszkodowanych. Wojewoda poinformowała, że część z nich już z niej korzysta.
Samorządy miejscowości, z których pochodzili uczestnicy pielgrzymki, pozostają w kontakcie z rodzinami i przekazują ich potrzeby zespołowi pracującemu na Węgrzech.
Minuta ciszy. Flagi do połowy masztu
Wojewoda podkarpacka wydała zarządzenie w sprawie uczczenia pamięci ofiar. W poniedziałek 17 sierpnia o godz. 12 w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie pamięć zabitych zostanie uczczona minutą ciszy.
Od 17 do 19 sierpnia flagi państwowe na budynkach urzędu wojewódzkiego i jego delegatur mają zostać opuszczone do połowy masztu.
Teresa Kubas-Hul zwróciła się również do podkarpackich samorządów, z prośbą o podobne upamiętnienie. Zaapelowała też do organizatorów wydarzeń kulturalnych, sportowych i rozrywkowych, żeby dostosowali ich charakter do sytuacji i rozważyli poprzedzenie ich minutą ciszy.
Dla rodzin osób poszkodowanych działa infolinia:
+36 204 729 502
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
