boguchwała
Mieszkańcy trzech rzeszowskich osiedli znów zapłacą mniejsze stawki za wodę i ścieki. Po kilku miesiącach apeli Rada Miasta jednogłośnie przywróciła dopłaty dla około 19 tys. osób z Budziwoja, Matysówki i Zwięczycy, które korzystają z usług zewnętrznych spółek.
Oferta wyglądała wiarygodnie i miała przynieść szybki zysk. Mieszkaniec Boguchwały uwierzył, że inwestując w gaz, pomnoży swoje oszczędności. Zamiast zarobku stracił jednak 20 tys. euro.
Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi w Boguchwale zajęło 4. miejsce w tegorocznym Rankingu Szkół Przyjaznych LGBTQ+. Rok temu ta sama szkoła była na 6. pozycji. To jedyna placówka z Podkarpacia w pierwszej dziesiątce.
Zmiany kadrowe w Komendzie Miejskiej Policji w Rzeszowie. Komisarz Mariusz Jajuga objął stanowisko zastępcy komendanta, zastępując podinspektora Macieja Gawrysia.
Już w sobotę do Boguchwały wraca Podkarpacki Bazarek. Na odwiedzających czekają lokalne produkty i regionalne przysmaki. Królować będą proziaki.
Na trasach pod Rzeszowem pojawią się nowe autobusy. PKS Rzeszów wprowadza do obsługi 10 nowoczesnych pojazdów zasilanych gazem CNG. To inwestycja, która ma poprawić komfort podróży, zwiększyć bezpieczeństwo i jednocześnie zadbać o środowisko.
Ponad 40 rolników wzięło udział w szkoleniu poświęconym kondycji gleby i przeciwdziałaniu suszy. Spotkanie w Boguchwale miało praktyczny charakter i…
Mieszkańcy południowej części Rzeszowa płacą znacznie więcej za wodę i ścieki niż reszta miasta. Radni domagają się dopłat, z ust prezydenta padają mocne słowa o „zakładnikach” i trudnych decyzjach. Eksperci wyliczają: rachunek za rozwiązanie sprawy może sięgnąć nawet 50 milionów złotych i lata pracy.
– Od stycznia zniknęły dopłaty do wody, przez co wzrosły rachunki – denerwuje się mieszkaniec Zwięczycy. Ratusz tłumaczy, że negocjuje przejęcie sieci, a mieszkańcy kilku osiedli – chociaż obiecywano takie same stawki w całym mieście – na razie muszą płacić więcej.
Wraz z nadejściem wiosny wraca niebezpieczny problem wypalania traw. Policja przypomina, że to zjawisko nie tylko groźne, ale też surowo karane. Grzywna może sięgnąć nawet 30 tys. zł.