
Regionalna Izba Obrachunkowa nie dopatrzyła się naruszenia prawa w Wieloletniej Prognozie Finansowej Rzeszowa. – Możemy ruszać dalej, możemy pracować na rzecz miasta i przygotowywać kolejne inwestycje – mówi zadowolony prezydent Konrad Fijołek.
Spis treści:
O podjęcie działań nadzorczych wobec uchwalonej 30 grudnia 2025 r. Wieloletniej Prognozy Finansowej wystąpili w styczniu do Regionalnej Izby Obrachunkowej radni klubu Razem dla Rzeszowa (link niżej).
Prezydent: Możemy spokojnie pracować dalej
Rozstrzygnięcie na dzisiejszej sesji Rady Miasta Rzeszowa przedstawił prezydent Konrad Fijołek. Z przekazanych przez niego informacji wynika, że RIO nie dopatrzyła się naruszenia prawa i umorzyła postępowanie nadzorcze.
Prezydent podkreślił, że prace nad budżetem i WPF-em zawsze wiążą się z napięciem i niepewnością. Zwrócił przy tym uwagę, że brak uchwalonej prognozy finansowej mógłby zagrozić realizacji inwestycji i terminowym płatnościom.
– Na przykład z PCLA, które jest dziś na etapie finału. Każde zakłócenie, brak WPF-u i stabilności finansowej utrudnia pójście dalej. Chociażby dzisiaj w negocjacjach między wykonawcą, a tym, który ma przygotować nawierzchnię, czy też bieżnię. To są bardzo żmudne, trudne negocjacje i kiedy nie ma zabezpieczenia finansowego, niestety byłoby ogromne zagrożenie, że coś podzieje się źle – podał przykład.
Na koniec podziękował radnym za przyjęcie kompromisowych zapisów i pozytywne głosowanie nad dokumentem.
– Najważniejszy wniosek z decyzji i opinii RIO jest taki, że możemy się cieszyć, że mamy prawidłowe, dobre dokumenty. Możemy ruszać dalej, możemy pracować na rzecz miasta, przygotowywać kolejne inwestycje, bo przecież to jest życie miasta. Cały czas potrzebne są kolejne działania.
„Skarbnik działał zgodnie z prawem”
Do decyzji RIO pozytywnie odnieśli się proprezydenccy radni. Bogusław Sak z Rozwoju Rzeszowa podkreślił, że rozstrzygnięcie potwierdza prawidłowość przygotowania dokumentu przez skarbnika miasta.
– Wieloletnia Prognoza Finansowa została przygotowana w sposób merytoryczny, poprawny i zgodny z przepisami prawa. Stąd też naprawdę starajmy się zaufać prezydentowi, skarbnikowi, który jest kompetentny, ma wiedzę i nie tworzy księgowości kreatywnej czy innej, jakby ktokolwiek mówił – stwierdził.
Apelował o zakończenie sporów personalnych i skupienie się na rozwoju miasta. W podobnym tonie wypowiadali się inni radni.
– RIO bada zgodność z przepisami, a nie sympatie polityczne – mówił Mateusz Maciejczyk z klubu Koalicji Obywatelskiej. – Możemy różnić się co do kierunków inwestycji w mieście, tempa zadłużania, priorytetów i to jest normalna debata samorządowa. Ale nie możemy wprowadzać mieszkańców w błąd, sugerując, że ratusz i prezydent Rzeszowa działają niezgodnie z prawem.
Jacek Strojny: Zrobiłem co mogłem na tym etapie walki o finanse miasta
Radny Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa podkreślił, że przyjmuje do wiadomości decyzję RIO, jednak jego zastrzeżenia dotyczą nie tyle legalności, co jakości i realistyczności założeń finansowych. W jego ocenie w dokumentach znajdują się wątpliwe wyliczenia dotyczące m.in. nadwyżki operacyjnej oraz poziomu wydatków majątkowych w kolejnych latach.
– Jeżeli podejmujemy decyzje w oparciu o dokumenty, które zawierają nierealistyczne założenia, to nie znamy pełnych skutków tych decyzji – mówił.
Strojny zwrócił też uwagę na ryzyko związane z zadłużeniem miasta oraz możliwością jego obsługi w przyszłości. Podkreślał, że jako radny ma obowiązek wskazywać na potencjalne zagrożenia.
– Zrobiłem co mogłem na tym etapie walki o finanse naszego miasta, a ci, którzy byli zarówno za wieloletnią prognozą finansową końcem tego roku, jak i przyjęli wyjaśnienia podczas ostatniej sesji, biorą odpowiedzialność za skutki zadłużenia miasta i za ewentualne problemy, które z tego będą wynikały, chociażby związane z zagrożeniem możliwości spłaty zaciągniętych długów – zakończył.
Wątpliwości co do decyzji RIO zgłosił jego klubowy kolega Michał Wróbel. Stwierdził on, że rozstrzygnięcie opiera się głównie na wyjaśnieniach prezydenta, a nie szczegółowej analizie merytorycznej wszystkich zarzutów.
– Uchwała WPF nie narusza prawa, bo prezydent albo na piśmie, albo ustnie, wyjaśnił, że wszystko jest zgodnie z prawem. Tu nie ma mowy o żadnej analizie uchwały. Nie ma nawet uzasadnienia, nie ma odniesienia się do naszych zarzutów. To są tylko i wyłącznie dwa punkty. Więc o jakiej analizie my tutaj mówimy? – pytał.

Andrzej Dec: Kierowanie doniesienia do RIO i NIK jest nieporozumieniem
Dyskusję podsumował prowadzący sesję wiceprzewodniczący Rada Miasta Rzeszowa Andrzej Dec, który zwrócił uwagę na formalnoprawny charakter całego sporu.
– Regionalna Izba Obrachunkowa nie zajmuje się szczegółami merytorycznymi takich uchwał, bo to nie leży w jej kompetencjach. To można było wyczytać w piśmie, które otrzymaliśmy na początku grudnia – mówił.
– W związku z tym kierowanie doniesienia na to, że nasz WPF jest zły, już po jego uchwaleniu, zarówno do RIO, jak i do Najwyższej Izby Kontroli, jest nieporozumieniem. I to jest główny zarzut i pretensja o to, że tego typu akcje podejmujecie – zwrócił się do radnych Razem dla Rzeszowa. – Powiedzmy sobie szczerze, to szkodzi naszemu miastu, bo się w przestrzeni publicznej pojawia sygnał, że oto część radnych z panem profesorem na czele uważa, że my źle pracujemy, złą uchwałę przyjęliśmy i grozi nam jakieś niebezpieczeństwo.
Dec zaznaczył jednocześnie, że uchwalanie WPF zawsze wiąże się z pewnym poziomem ryzyka.
– Ale historia uczy, że tego typu decyzje się nam opłaciły. Czy tak się stanie i tym razem, trudno dziś przesądzać. Można mieć na ten temat inne zdanie, ale to nie jest powód, by kierować sprawę do RIO i NIK – podkreślił.
Po jego wypowiedzi padł jeszcze wniosek ze strony klubu Rozwój Rzeszowa, aby zaprosić na kolejne posiedzenie przewodniczącego kolegium RIO w celu szczegółowego wyjaśnienia i rozwiania wątpliwości niektórych radnych.
Andrzej Dec skwitował to krótko: – Obawiam się, że to jest nadmierny optymizm.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News, jesteśmy na Facebooku i na Instagramie, uruchomiliśmy też TikToka.

