
Intensywne burze, które przeszły we wtorek nad częścią Podkarpacia, spowodowały liczne szkody. Strażacy wyjeżdżali do blisko 60 zdarzeń, usuwając skutki ulewnego deszczu i silnego wiatru. Dziś obowiązuje kolejny alert.
Spis treści:
Najczęściej strażacy wypompowywali wodę z zalanych piwnic i posesji oraz udrażniali przepusty drogowe. W wielu miejscach konieczne było także usuwanie połamanych gałęzi, konarów i drzew, które przewróciły się na jezdnie oraz chodniki.

Uszkodzone dachy i najwięcej zdarzeń w trzech powiatach
Strażacy trzykrotnie zabezpieczali również uszkodzone dachy na budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Jedno z poważniejszych zdarzeń miało miejsce w Nowym Lublińcu w powiecie lubaczowskim, gdzie silny wiatr częściowo zerwał dach z budynku wielorodzinnego.
Najwięcej interwencji odnotowano w powiatach przemyskim, lubaczowskim i jarosławskim.
– Apelujemy o rozsądek, o baczne obserwowanie prognoz meteorologicznych. W przypadku zapowiedzi burzy zostańmy w domu, tam jesteśmy najbezpieczniejsi – mówi st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.


Nikt nie został ranny
Pomimo licznych zgłoszeń i szkód spowodowanych przez gwałtowną pogodę, w wyniku burz nikt na szczęście nie odniósł obrażeń.
Strażacy przypominają, że podczas występowania burz warto unikać przebywania na otwartej przestrzeni, nie parkować samochodów pod drzewami oraz na bieżąco śledzić komunikaty i ostrzeżenia meteorologiczne.
IMGW ostrzega. Dziś na Podkarpaciu możliwe kolejne gwałtowne burze
Synoptycy IMGW ostrzegają, że również dziś mieszkańcy całego województwa podkarpackiego muszą przygotować się na niebezpieczne zjawiska pogodowe. Dla wszystkich powiatów wydano ostrzeżenie meteorologiczne drugiego stopnia przed burzami, obowiązujące od godz. 8 do północy.
Prognozowane są burze z bardzo silnymi opadami deszczu od 35 do 55 mm, a lokalnie nawet do 70 mm. Burzom mogą towarzyszyć porywy wiatru osiągające do 75 km/h oraz lokalne opady gradu. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 90 proc., a IMGW zastrzega, że stopień ostrzeżenia może jeszcze zostać podniesiony.
Nadal obowiązuje również ostrzeżenie hydrologiczne pierwszego stopnia dotyczące gwałtownych wzrostów stanów wody w zlewniach dopływów Wisły oraz Strwiąża.
W miejscach, gdzie wystąpią najbardziej intensywne opady, możliwe są lokalne podtopienia, zwłaszcza na terenach miejskich oraz w pobliżu mniejszych rzek i potoków. Synoptycy nie wykluczają także krótkotrwałego przekroczenia stanów ostrzegawczych, a miejscami nawet alarmowych na ciekach wodnych.
