Od października Adam Pawluś kieruje oddziałem w Jaśle. Tak nazywają się teraz dawne rejony dróg wojewódzkich. Wśród nowych wicedyrektorów jest też Zbigniew Tymuła, były starosta mielecki związany z PiS. Krzysztof Kłak, radny sejmiku Koalicji Obywatelskiej, zadał w tej sprawie marszałkowi 17 pytań. My także.
Radni powiatu go odwołali, wojewódzki zarząd dróg zatrudnił. Adam Pawluś z PiS zastępcą dyrektora PZDW
Rejony dróg wojewódzkich na Podkarpaciu zmieniły się w oddziały, na których czele stanęło ośmiu zastępców dyrektora PZDW. W Jaśle szefem został Adam Pawluś z PiS, który w grudniu przestał być starostą jasielskim. Komisja, która go wybrała, nie brała pod uwagę zarzutów z wniosku o jego odwołanie.

Radni powiatu jasielskiego odwołali Pawlusia po dziewięciu latach
Zanim przejdziemy do reorganizacji PZDW, cofnijmy się do grudnia 2025 r. i do sesji rady powiatu jasielskiego.
Wniosek o odwołanie Adama Pawlusia złożyło sześciu radnych. Zarzucali zarządowi powiatu m.in. szkodliwe decyzje i niestabilne wydatki w oświacie oraz trudną sytuację szpitala w Jaśle. Pisali też o chaosie w inwestycjach. Według nich zarząd za mało dbał o majątek powiatu.
Komisja rewizyjna chciała wniosek odrzucić. Radni jej nie posłuchali. Za odwołaniem starosty zagłosowało 14 z nich. Dziewięciu radnych PiS w ogóle nie wzięło udziału w głosowaniu.

Komisja oceniła Pawlusia najwyżej spośród czterech kandydatów
Latem Pawluś zgłosił się do naboru w PZDW. O kierowanie oddziałem w Jaśle starały się cztery osoby. Oceniała je komisja, którą powołał dyrektor PZDW. Kandydaci odpowiadali na pytania, które sprawdzały ich wiedzę i umiejętności menadżerskie.
Zapytaliśmy, co przesądziło o wyborze byłego starosty i czy komisja brała pod uwagę zarzuty radnych powiatu.
- Kandydatura pana Adama Pawlusia została oceniona najwyżej spośród kandydatów aplikujących w naborze na stanowisko zastępcy dyrektora ds. oddziału w Jaśle. Zarzuty dotyczące zarządzania powiatem nie były przedmiotem oceny komisji - odpowiada nam Adrian Biernacki, rzecznik prasowy marszałka województwa podkarpackiego.
Na pytanie o kwalifikacje i doświadczenie Pawlusia odpowiedzi nie dostaliśmy.
Swoje zdanie o kwalifikacjach Pawlusia ma za to Jan Urban, radny powiatu jasielskiego i jeden z autorów wniosku o jego odwołanie. Zapytaliśmy go, czy to była nominacja polityczna.
- Od początku do końca swoi zadbali o swojego. To ponad 70-letni dżentelmen bez doświadczenia wykonawczego. Samorząd zna od strony nadzoru i na tym kończy się jego wiedza i umiejętności - mówi nam Jan Urban.
Radny Kłak pyta, czy z kandydatami rozmawiano przed naborem
Kłak pisze w interpelacji do marszałka, że wśród wybranych są osoby związane z PiS. Nazwisk nie podaje. Poza Pawlusiem takie związki ma Tymuła, który kieruje oddziałem w Mielcu. W 2024 r. wszedł do klubu PiS w radzie powiatu mieleckiego. W poprzedniej kadencji kierował tym klubem. W naborze miał tylko jednego rywala.
Radny przyznaje, że przeszłość polityczna sama w sobie nikogo nie skreśla.
- Jednak w sytuacji jednoczesnego utworzenia ośmiu wysokich stanowisk kierowniczych oraz obsadzenia części z nich osobami posiadającymi takie związki polityczne szczególnego znaczenia nabiera pełna transparentność - pisze Krzysztof Kłak.
Zwrócił też uwagę, że PZDW ogłosił wszystkie osiem naborów tego samego dnia, 29 lipca. Pyta marszałka, czy już wcześniej ktoś rozmawiał z późniejszymi zwycięzcami o pracy w zarządzie dróg. Chce wiedzieć, kto zasiadał w komisjach i ile punktów dostali kandydaci.
- Oczekuję nie tylko ogólnego opisu przeprowadzonej reorganizacji, lecz konkretnych odpowiedzi - zaznacza.
Szefowie oddziałów mają mieć więcej władzy niż kierownicy rejonów.
Zapytaliśmy, dlaczego nowych zadań nie dostali po prostu dotychczasowi kierownicy rejonów. Biernacki odpowiada, że PZDW zmienił statut. Na nowe stanowiska trzeba było więc ogłosić otwarte nabory.
- Zmiana ta powoduje podniesienie rangi osób kierujących oddziałami i nadaje im realnie większy wpływ na realizowane zadania, zwiększa odpowiedzialność za działanie jednostki terenowej, a także powierza im dodatkowe zadania - wyjaśnia rzecznik marszałka.
Dyrektora PZDW Piotra Miąso, zapowiedział, że szefowie oddziałów będą m.in. wydawać decyzje, gdy ktoś bez zgody zajmie pas drogowy. PZDW zarządza 1739 km dróg wojewódzkich i prowadzi inwestycje warte prawie 3,9 mld zł.
Najbliżej Rzeszowa działa oddział w Łańcucie, który zajmuje się drogami wojewódzkimi na północ i wschód od miasta. Ma przede wszystkim dokończyć rozbudowę trasy Tyczyn - Dynów i piąty etap drogi lotniskowej do strefy ekonomicznej w Rogoźnicy.

Trzech dawnych kierowników rejonów wygrało nabory
Kierownicy rejonów mogli walczyć o nowe stanowiska. Z tej szansy skorzystało sześciu z ośmiu - wygrało trzech. Przegrani pracują w PZDW jako inspektorzy nadzoru. Dwóch kierowników nie startowało i przeszło na emeryturę.
Oddziałem w Lubaczowie kieruje Feliks Sopel, który zarządzał tamtejszym rejonem już w 2016 r. Szefową oddziału w Łańcucie została Edyta Leniart-Bukała, wcześniej naczelniczka wydziału inwestycji jednorocznych w siedzibie PZDW w Rzeszowie. Oddział w Stalowej Woli objął Łukasz Andres, który kierował wydziałem tras rowerowych
Marek Góra, nowy szef oddziału w Ustrzykach Dolnych, był w naborze jedynym kandydatem. W sumie do ośmiu naborów zgłosiło się 29 osób, wymagania formalne spełniły 23.
Zastępcy dyrektora zarabiają więcej niż kierownicy rejonów
Ile PZDW wydaje teraz na pensje?
Na ośmiu kierowników rejonów wydawał co miesiąc 114,1 tys. zł, razem ze składkami pracodawcy. Na ośmiu zastępców dyrektora wydaje 132,2 tys. zł. To o ok. 18 tys. zł więcej miesięcznie, czyli ok. 217 tys. zł rocznie.
Pensja jednego zastępcy dyrektora, razem ze składkami pracodawcy, to średnio ok. 16,5 tys. zł miesięcznie, o ok. 2,3 tys. zł więcej niż pensja kierownika rejonu.
Biuro prasowe marszałka liczy to inaczej. Zakłada, że kierownicy rejonów i tak dostaliby podwyżkę o 5,5 proc. Wtedy różnica wynosi 12,5 tys. zł miesięcznie.
Poprosiliśmy też o protokoły z naborów. Biuro prasowe nam ich nie udostępniło.
Udostępnij ten artykuł




