W czwartek (22 października), wieczorem na rzeszowskim Rynku kilkadziesiąt osób wzięło udział w demonstracji „Czerwona kartka za aborcję”. Nie zniechęcił ich nawet intensywny deszcz.
Kobiety mówiły wprost o rozczarowaniu rządem, który przed wyborami obiecywał legalną i dostępną aborcję do 12. tygodnia ciąży. Dziś - zamiast realizacji tej obietnicy są kolejne projekty i kompromisy.
Protest w Rzeszowie był częścią ogólnopolskiej akcji organizowanej w ponad 20 miastach. Odbył się 22 października, w szóstą rocznicę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku, który doprowadził do usunięcia przesłanki embriopatologicznej z przepisów aborcyjnych.
Decyzja TK wywołała masowe protesty w całej Polsce i w efekcie pomogła wygrać wybory obecnej koalicji rządzącej.


















