„PCLA Resovia” już na stadionie przy Wyspiańskiego. Kibice: To jest nasze miejsce - nasz klub
„PCLA Resovia” - taką nazwę od wtorku 15 września nosi stadion przy ul. Wyspiańskiego 22 w Rzeszowie. To właśnie takiej nazwy oczekiwali kibice i władze klubu, którzy przypominali, że z tym miejscem Resovia związana jest od dziesięcioleci.
Paulina Bajda · 16 września 2026
Kilka tygodni temu pisaliśmy, że właśnie taki nazwa Resovia dla stadionu Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki jest bardzo prawdopodobna. Wówczas prezydent Konrad Fijołek nie chciał jeszcze zdradzać szczegółów, ale mówił, że dobrze zna historię tego miejsca i oczekiwania środowiska sportowego.
- I zapewniam, że nikt tu nie zamierza odcinać się od korzeni - mówił w sierpniu Konrad Fijołek.
Dwa kluby, dwa stadiony, dwie historie
Wiceprezydent Rzeszowa Marcin Deręgowski tłumaczy, że dla miasta wybór nazwy dla miejskich stadionów był powiązany przede wszystkim z historią dwóch najważniejszych klubów sportowych Rzeszowa.
- Wiemy, że w Rzeszowie są dwa duże kluby sportowe, które są historią sportowego Rzeszowa. Jeden powstał w 1905, drugi 1944 roku. Mają one swoje gniazda, czyli swoje miejsca, w których powstawały. I tej historii w żaden sposób nie da się zamazać i zaprzeczać - mówi Deręgowski.
Resovia od początku związana była z ulicą Wyspiańskiego, a Stal z ulicą Hetmańską. I właśnie do tego podziału nawiązują dziś nazewy miejskich stadionów.
- To dziedzictwo chcieliśmy zachować tak, żeby żaden z klubów nie czuł się dotknięty – mówi wiceprezydent.
Przy ul. Hetmańskiej od lat funkcjonuje Stadion Miejski Stal. Obiekt jest własnością miasta, choć korzystają z niego również inne kluby. W czasie budowy PCLA swoje mecze rozgrywali tam także piłkarze Resovii. Teraz drugi duży miejski stadion otrzymał nazwę nawiązującą do klubu, którego historia jest nierozerwalnie związana z Wyspiańskiego.
Deręgowski przypomina, że decyzja ta była w pewnym sensie konsekwencją wcześniejszego nazwania obiektu przy Hetmańskiej.
- Kiedy prezydent Ferenc nadawał Stadionowi Miejskiemu przy ulicy Hetmańskiej nazwę Stal, było wiadomo, że jeśli na Wyspiańskiego powstanie nowy stadion, to będzie on nosił nazwę Resovii - mówi.
Podkreśla też, że „PCLA” nie jest przypadkowym dodatkiem, a elementem projektu i tego, że jest to stadion lekkoatletyczny z funkcją piłkarską.
- W zasadzie chyba innej nazwy nie mogłoby być – zauważa Marcin Deręgowski.

Były dwie petycje
Ostateczna nazwa nie była jednak przez cały czas przesądzona. W ostatnich miesiącach w Rzeszowie pojawiły się dwie petycje dotyczące nazwy nowego stadionu.
Stowarzyszenie Klub 100 Resovia apelowało o zachowanie w nazwie związku z klubem. Autorzy przypominali, że Resovia działa od 1905 roku, a Wyspiańskiego przez dziesięciolecia było jednym z najważniejszych miejsc w jej historii. Pod petycją zebrano prawie 3 tys. podpisów.
Była też druga petycja, której autorzy opowiadali się za neutralną nazwą. Ich zdaniem PCLA jako inwestycja publiczna powinno pozostać obiektem niezwiązanym z konkretnym klubem. Pod tą inicjatywą podpisało się około 850 osób.
Ostatecznie miasto postawiło na rozwiązanie, które łączy charakter inwestycji z historią miejsca.

Kibice Resovii: To jest nasze miejsce!
Pojawienie się napisu szybko zauważyli kibice Resovii. I choć nie wszystkim podoba się jego graficzna forma, sama nazwa spotkała się z pozytywnym odbiorem.
Andrew komentuje krótko:
„O i spoko. Jest stadion Stal i jest stadion Resovia. I git.”
Paweł nie ma już żadnych wątpliwości:
„Toooo jest Naaaasze miejsce! To jeeeest Nasz kluuub! 🫶🏻🤍❤️”
Marcin z kolei pisze wierszem: „Nie poddawaj się, Ukochana ma, Nie poddawaj się – Resovia PCLA!!”
Są też uwagi do samego napisu.
„Stadion piękny ale ten napis jakiś totalnie bez pazura, patykowaty bez wyrazu... warto dopracować” – ocenia Marcin.
Niektórzy kibice chcieliby na obiekcie zobaczyć również herb Resovii. Na to raczej nie ma co liczyć. Sam napis „PCLA Resovia” to rozwiązanie kompromisowe - stadion pozostaje miejski i nie jest formalnie obiektem należącym do klubu, ale jego nazwa zachowuje wyraźne odniesienie do historii tego miejsca.
- Obietnice jakie uzyskałem podczas wielu rozmów od prezydentów zostały dotrzymane. W nazwie Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki została uwzględniona nazwa klubu Resovii Rzeszów. Mam nadzieję, że dla dobra naszego klubu nadal będziemy prowadzić dobrą współpracę z miastem - dodaje Leszek Ochab, prezes CWKS Resovia Rzeszów Spółka Akcyjna.
Stadion za 194 mln zł na finiszu
Tymczasem sam obiekt jest już niemal gotowy. Budowa Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki rozpoczęła się w 2024 roku, po rozbiórce starego stadionu Resovii. Inwestycja wyniesie około 194 mln zł.
Nowy rzeszowski stadion będzie przede wszystkim areną lekkoatletyczną. Powstała 400-metrowa bieżnia, stanowiska do konkurencji technicznych oraz dodatkowa infrastruktura treningowa. Pod trybunami znalazły się m.in. miejsca do treningu pchnięcia kulą, rzutu młotem, skoku w dal i trójskoku. Jest też kryta bieżnia rozgrzewkowa.
Jednocześnie PCLA będzie pełnoprawnym stadionem piłkarskim. Na murawie będą mogli grać piłkarze, a z obiektu korzystać mają m.in. zawodnicy Resovii. Na trybunach znajdzie się około 8 tys. miejsc. W razie potrzeby widownię będzie można powiększyć do około 10 tys. osób.
Stadion ma również służyć przy organizacji dużych wydarzeń. W zależności od ich charakteru możliwe będzie wykorzystanie płyty boiska także podczas koncertów czy innych imprez masowych.

Lekkoatleci Resovii wyróżnieni
Dla miasta ważna jest również lekkoatletyczna część inwestycji. Jak podkreśla Marcin Deręgowski, znaczna część obiektu ma służyć sekcji lekkoatletycznej Resovii, która ma na swoim koncie duże sukcesy sportowe.
- Na Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki dostaliśmy potężne dofinansowanie z ministerstwa, a większa część stadionu jest przeznaczona dla lekkoatletycznej sekcji Resovii, która ma bardzo duże osiągnięcia olimpijskie w tej dziedzinie sportu - mówi wiceprezydent.

Otwarcie PCLA w Rzeszowie 7 listopada
Budowa PCLA jest już na ostatniej prostej. Zgodnie z umową wykonawca ma przekazać obiekt do 31 października 2026 roku, a oficjalne otwarcie zaplanowano na 7 listopada.
Przed stadionem są jeszcze odbiory i formalności. Testowane były już m.in. oświetlenie i nagłośnienie, a na bieżni pojawili się pierwsi lekkoatleci.
Pozostaje jeszcze jedna niewiadoma - partner tytularny. Miasto prowadzi rozmowy z potencjalnym sponsorem, którego nazwa w przyszłości może pojawić się przy nazwie stadionu.
- Oczywiście mamy ofertę przygotowaną dla partnera tytularnego, ale takie rozmowy lubią ciszę. Jeżeli będziemy mieć konkrety, to oczywiście będziemy to komunikować - dodaje Marcin Deręgowski.



