pcla
Lata obietnic i zapowiedzi, a Stadion Miejski Stal wciąż nie doczekał się kompleksowej modernizacji. Kibice zarzucają władzom Rzeszowa brak skuteczności, mają dość czekania i szukają osoby odpowiedzialnej za ten impas.
Czy Rzeszów odda Plac Balcerowicza za działki przy PCLA? Do trwającej od kilku tygodni dyskusji dołączają politycy Prawa i Sprawiedliwości. Maja pytania do prezydenta i proponują alternatywne działania.
Czy targowisko na Placu Balcerowicza można zrewitalizować bez udziału dewelopera? – Jestem przekonana, że tak. Miasto po prostu nie chce tego zrobić – mówi Agnieszka Wesołowska-Majcher, która zgłosiła projekt „Nowy Balcerek” do Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego.
AI wizualizuje przedpole PCLA, a Konrad Fijołek mówi, że bez zamiany działek targowisko czeka śmierć
Radni dopytują o szczegóły, mieszkańcy protestują, miasto naciska na decyzję o zamianie Placu Balcerowicza za teren przy PCLA. Sprawa zamiany działek cały czas budzi spore kontrowersje.
W Rzeszowie wmurowano kamień węgielny pod Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki. Inwestycja za 194 mln zł ma być gotowa jesienią tego roku.
Po petycji kibiców Resovii pojawiła się druga inicjatywa – jej autor domaga się, by nowy stadion przy Wyspiańskiego pozostał neutralny i nie zawierał w nazwy żadnego klubu. Miasto wciąż nie podjęło decyzji.
„Nie pozwólmy, by nowy stadion był anonimową bryłą betonu” – piszą autorzy petycji o nazwie stadionu przy Wyspiańskiego 22. Kibice chcą, by nazwa klubu była widoczna – tym bardziej, że w Rzeszowie funkcjonuje już stadion miejski z nazwą „Stal”. W tle pojawia się jednak pytanie, czy miasto nie będzie chciało sprzedać praw do nazwy sponsorowi tytularnemu.
Najpierw prezydent przyznaje, że bez dodatkowej działki nie będzie mowy o dużych imprezach na stadionie PCLA. Dzień później Ratusz oświadcza, że wszystko jest w porządku. Skoro tak, to dlaczego mamy oddać deweloperowi teren w centrum miasta?
Rok 2025 zapisał się w historii Rzeszowa jako czas sporych inwestycji. Miasto realizowało jednocześnie projekty warte niemal miliard złotych.
Setki imprez, międzynarodowe turnieje, nowa infrastruktura i współpraca z biznesem – tak w skrócie wygląda plan Rzeszowa na 2026 rok, kiedy stolica Podkarpacia stanie się Europejskim Miastem Sportu.