Wjechał na czerwonym i zaczął uciekać policjantom. 5 tys. mandatu dla 40-latka na hulajnodze
Najpierw przejechał przez przejazd dla rowerów na czerwonym świetle, a chwilę później zignorował polecenie policjanta i zaczął uciekać. 40-latek zakończył jazdę na hulajnodze upadkiem i dostał 5 tys. zł mandatu.
Redakcja · 16 września 2026
Do zdarzenia doszło w niedzielę, podczas działań „Hulajnoga Elektryczna” prowadzonych przez policjantów rzeszowskiej drogówki.
Na przejazd dla rowerów wjechał na czerwonym
Przed godz. 14 funkcjonariusze na służbowych motocyklach jechali al. Powstańców Warszawy. W pewnym momencie zauważyli mężczyznę jadącego hulajnogą elektryczną. Kierujący wjechał na przejazd dla rowerów, mimo że dla jego kierunku ruchu paliło się czerwone światło.
Jeden z policjantów wydał mu polecenie zatrzymania się. 40-latek skręcił wtedy w stronę ścieżki biegnącej wzdłuż bulwarów nad Wisłokiem i zaczął uciekać.
Uciekał wśród pieszych
Policjanci ruszyli za nim, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Mężczyzna nadal nie reagował na polecenia. Jechał ścieżką, na której znajdowali się również piesi. Ucieczka nie trwała jednak długo. W pewnym momencie 40-latek stracił panowanie nad hulajnogą i przewrócił się.
Policjanci ukarali go mandatem w wysokości 5 tys. zł.
Nie warto ignorować polecenia policjanta
Policja przypomina, że kierujący powinien zatrzymać się, gdy funkcjonariusz wydaje polecenie zatrzymania pojazdu. Zignorowanie takiego polecenia może mieć poważne konsekwencje.
W zależności od okoliczności i sposobu działania kierującego takie zachowanie może zostać zakwalifikowane jako wykroczenie albo przestępstwo. W tym drugim przypadku grozi za nie nawet do 5 lat więzienia oraz obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat.



