Przejdź do treści
Na żywo
•Rok UPA i Szuchewycza na Lwowszczyźnie. Co na to Rzeszów, partnerskie miasto Lwowa?•Podejrzany o atak w jarosławskim klasztorze nie wyjdzie z aresztu. Decyzja sądu jest ostateczna•Sport bliżej domu. Rzeszów chce uruchomić bezpłatne zajęcia na osiedlach•Pięć dni kina z różnych stron Europy. W listopadzie w Rzeszowie festiwal Północ-Południe•Basen ROSiR ma pozwolenie na przebudowę. Na nową nieckę i sauny mieszkańcy jeszcze poczekają•Miody, sery, domowe ciasta i warzywa. Podkarpacki Bazarek już w sobotę•Na Moniuszki w centrum Rzeszowa stanął pierwszy samoobsługowy alkomat. „Będzie jak z fortepianem w Rynku”•Mieszkaniec Podkarpacia miał do dyspozycji ponad 3 tys. zł miesięcznie. Średnia w Polsce to 3500 zł•Rok UPA i Szuchewycza na Lwowszczyźnie. Co na to Rzeszów, partnerskie miasto Lwowa?•Podejrzany o atak w jarosławskim klasztorze nie wyjdzie z aresztu. Decyzja sądu jest ostateczna•Sport bliżej domu. Rzeszów chce uruchomić bezpłatne zajęcia na osiedlach•Pięć dni kina z różnych stron Europy. W listopadzie w Rzeszowie festiwal Północ-Południe•Basen ROSiR ma pozwolenie na przebudowę. Na nową nieckę i sauny mieszkańcy jeszcze poczekają•Miody, sery, domowe ciasta i warzywa. Podkarpacki Bazarek już w sobotę•Na Moniuszki w centrum Rzeszowa stanął pierwszy samoobsługowy alkomat. „Będzie jak z fortepianem w Rynku”•Mieszkaniec Podkarpacia miał do dyspozycji ponad 3 tys. zł miesięcznie. Średnia w Polsce to 3500 zł
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Podejrzany o atak w jarosławskim klasztorze nie wyjdzie z aresztu. Decyzja sądu jest ostateczna

Sąd w Przemyślu zdecydował, że podejrzany o zabójstwo duchownego w klasztorze w Jarosławiu 31-letni Ihor M. pozostanie w areszcie. Ze względu na stan zdrowia przebywa w specjalnej placówce medycznej. Decyzja jest prawomocna.

Paulina BajdaPaulina Bajda ·
Udostępnij
Skopiowano!
Mężczyzna podejrzany o zabójstwo duchownego i próbę zabicia czterech kolejnych osób w Opactwie w Jarosławiu nie wyjdzie na wolność. | Fot. FB/Jarosławskie Opactwo po tragedii

Mężczyzna podejrzany o zabójstwo duchownego i próbę zabicia czterech kolejnych osób w Opactwie w Jarosławiu nie wyjdzie na wolność. Sąd odrzucił odwołanie jego obrońcy i zdecydował, że 31-letni Ihor M. pozostanie w areszcie.

Ze względu na jego stan psychiczny trafia on nie do zwykłego więzienia, a do zamkniętego szpitala psychiatrycznego.

Ładowanie artykułu…

Sąd nie uwzględnił zażalenia obrońcy

Obrońca Ihora M. chciał, aby sąd uchylił decyzję o trzymiesięcznym areszcie. W środę, 14 października 2026 r., Sąd Okręgowy w Przemyślu zajął się tym odwołaniem i podjął ostateczną decyzję.

- Sąd nie uwzględnił zażalenia obrońcy podejrzanego i utrzymał w mocy postanowienie Sądu Rejonowego w Jarosławiu z dnia 26 września 2026 r. Postanowienie jest prawomocne - informuje prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz. rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Ma zaburzenia psychotyczne

Oznacza to, że decyzji nie można już zaskarżyć. Mężczyzna nie trafi jednak do standardowego aresztu, lecz pozostanie pod opieką lekarzy.

- Orzeczony środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania z uwagi na stan zdrowia Ihora M., nadal wykonywany jest w placówce leczniczej dysponującej Oddziałem Psychiatrii Sądowej o Wzmocnionym Zabezpieczeniu - dodaje rzeczniczka przemyskiej prokuratury.

Biegli lekarze już wcześniej stwierdzili u 31-latka ostre zaburzenia psychotyczne. Badania krwi wykazały, że w momencie ataku był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem narkotyków ani innych środków odurzających. Co wydarzyło się w klasztorze?

Ładowanie artykułu…

Zatrzymali go tuż po ataku

Do tragicznych wydarzeń doszło 24 września 2026 r. na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. 31-letni obywatel Ukrainy, Ihor M., wszedł na teren obiektu i zaatakował nożem przebywające tam osoby.

W wyniku ciosów zadanych nożem zginął ks. Stanisław Zbojnowicz. Napastnik ranił także cztery inne osoby - dwóch kolejnych księży oraz dwójkę wiernych. Ranni trafili do szpitala z bardzo ciężkimi obrażeniami, które zagrażały ich życiu.

Policjanci zatrzymali 31-latka tuż po ataku, jeszcze przed budynkiem kościoła.

Podczas przesłuchania 7 października Ihor M. usłyszał zarzut zabójstwa jednej osoby i próby zabójstwa czterech kolejnych. Mężczyzna przyznał się do wszystkiego, ale odmówił składania dalszych wyjaśnień i nie odpowiadał na pytania śledczych.

Udostępnij ten artykuł

Skopiowano!
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.