Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Adam Dziedzic: Sprawa działek pokazuje, jak PiS na Podkarpaciu robiło biznesy. Mechanizm był prosty i szybki, aż za szybki

Poseł Adam Dziedzic ujawnił dokumenty dotyczące obrotu gruntami, w które zamieszani mieli być Mariusz Król, jego rodzina oraz jego przełożony Jerzy Borcz. Szybkie decyzje w czasach pandemii, rezygnacja z pierwokupu i rola Borcza tworzą według niego „obraz obrzydliwej praktyki, nawet jeśli formalnie zgodnej z prawem”.

Paulina BajdaPaulina Bajda · 17 listopada 2025
Udostępnij
Skopiowano!
konferencja prasowa
Adam Dziedzic przedstawił szczegółową analizę transakcji gruntami, które jego zdaniem pokazują nadużywanie wpływów w rzeszowskim KOWR. | Fot. Paulina Bajda

Poseł Adam Dziedzic ujawnił dokumenty dotyczące obrotu gruntami, w które zamieszani mieli być Mariusz Król, jego rodzina oraz jego przełożony Jerzy Borcz. Szybkie decyzje w czasach pandemii, rezygnacja z pierwokupu i rola Borcza tworzą według niego „obraz obrzydliwej praktyki, nawet jeśli formalnie zgodnej z prawem”.


Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Rzeszowie, poseł PSL Adam Dziedzic zaprezentował obszerną dokumentację dotyczącą obrotu gruntami, w który zaangażowany był były zastępca dyrektora KOWR w Rzeszowie Mariusz Król, a pośrednio także jego polityczny przełożony i partyjny kolega, obecny przewodniczący sejmiku podkarpackiego Jerzy Borcz.

Dziedzic przedstawił szczegółową chronologię transakcji dotyczących działki w Nienadowej, pokazując „wyjątkową sprawność urzędniczą”, która w okresie pandemii COVID-19 budzi więcej pytań niż odpowiedzi.

CZYTAJ WIĘCEJ: Mariusz Król, były wicedyrektor KOWR w Rzeszowie, zarobił fortunę na ziemi rolnej. Tak PiS wspiera rolników

Co ustalił poseł Dziedzic?

Poseł PSL wskazał na kilka kluczowych etapów, które jego zdaniem dowodzą, że cała procedura była nierealnie szybka i korzystna dla Króla oraz jego bliskich:

  • 2018 – 2019 – umowy przedwstępne między Mariuszem Królem a państwem Barszczakami dotyczące podziału dużej działki na mniejsze części.
  • Styczeń – luty 2020 – błyskawiczne decyzje administracyjne w gminie Dubiecko, w tym zatwierdzenie podziału działki.
  • Marzec – kwiecień 2020 – w szczycie pandemii wniosek o warunki zabudowy zostaje wydany w dwa dni.
  • Marzec 2020 – KOWR rezygnuje z prawa pierwokupu działki, mimo że była ona przekształcana na cele inwestycyjne, co znacząco podnosi jej wartość.
  • Kolejne miesiące – w dokumentach pojawiają się kolejne osoby z rodziny Mariusza Króla, a sam zainteresowany podaje pretekst „choroby syna”, by uzyskać zgodę na wcześniejsze zbycie działki.
  • 2023 rok – transakcje na kolejnych gruntach i ponownie szybkie podpisy pod rezygnacją KOWR z prawa pierwokupu.

CZYTAJ TAKŻE: Opozycja sejmiku chce odwołania Jerzego Borcza. „Bulwersujące zaniechania i nieprawidłowości”

Kto z tymi dokumentami chodził w pandemii?

Dziedzic zwrócił szczególną uwagę na tempo załatwiania spraw w pierwszych miesiącach pandemii:

– Jest pandemia, nie można się przemieszczać. Są reżimy sanitarne, ale to nie przeszkadza, aby realizować procedurę, która zaczyna się w dniu 6 marca 2020 roku, czyli już w bardzo mocnym covidzie. I proszę państwa ciekawostka – w dniu 8 kwietnia jest decyzja o warunkach zabudowy na te działki – mówił.

Zastanawiał się też w jaki sposób dokonywano wymiany listów, kiedy korespondencja papierowa podlegała kwarantannie.

– Kto fizycznie z tymi dokumentami musiał pójść od domu do domu? Jeśli to zrobił, to złamał prawo. Jeśli nie, to jak to możliwe, że pomimo wszystkich uzgodnień tak szybko to zostało zrobione? – pytał dalej.

Działacze PiS działali z premedytacją

Poseł skrytykował również dzisiejszą dyrektor rzeszowskiego KOWR Jolantę Kaźmierczak za brak reakcji na pytania mediów. Jak mówił to przede wszystkim w jej interesie jest jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę.

– Jak to jest możliwe, że poza kolejką te zgody były robione, a zwykły rolnik czeka na nie czasem miesiącami? A tu przychodzi kumpel do kumpla i mu mówi „Weź mi zrób ten kwit w dwa dni”. I ktoś to robi – dodał.

Adam Dziedzic przypominał, że taka dokumentacja wymaga uzgodnień, zwrotek – ktoś je musi też przeczytać i przeanalizować.

– Kto mu te dokumenty doniósł? Kiedy? Na jakiej zasadzie? To wskazuje, że te mechanizmy były czysto pokrętne i przygotowane z góry z pełną premedytacją – podkreślał.

Obiecywał, że będzie sąsiadem. A stanęła Biedronka

Dziedzic przypomniał, że Mariusz Król obiecywał Barszczakom spokojne sąsiedztwo i to, że sam będzie ich sąsiadem. Na działce stanął jednak dyskont.

– Jak ci państwo dowiedzieli się, jaki majątek stracili, to poczuli się oszukani. Jak to jest możliwe, że to wszystko firmowali urzędnicy państwowi za państwowe pieniądze? – pytał poseł.

W trakcie konferencji sięgnął też po mocne, ale i satyryczne porównania. Jak mówił – mamy różne metody wyłudzeń: na wnuczka, na policjanta czy na osobę w potrzebie.

– Idą święta Bożego Narodzenia, tu jest bardzo głęboka tradycja kolędników, więc uczulam wszystkich mieszkańców Podkarpacia – mamy Turonia, króla Heroda, jest anioł, jest śmierć czy diabeł. Ale proszę państwa, być może pojawi się w naszej podkarpackiej tradycji nowa postać i nowy sposób wyciągania gruntów na Króla Biedronek – ironizował.

Adam Dziedzic i Król Biedronek
„Podkarpacki Król Biedronek” – poseł Adam Dziedzic zaprezentował grafikę przedstawiająca Mariusza Króla. | Fot. Paulina Bajda

Zrobili prywatne nabijanie kasy

Podkreślił, że urzędnicy, zamiast pilnować majątku państwa, „zrobili sobie z tego prywatne nabijanie kasy”. Według niego jeśli ówczesny dyrektor KOWR Jerzy Borcz nie wiedział co podpisywał, to nie powinien zajmować tego stanowiska.

– W takim razie powinien zrezygnować, po co tam siedział jako dyrektor. No rewelacja – mówił.

Dziedzic zwrócił uwagę, że to Borcz, który dziś jest przewodniczącym sejmiku podkarpackiego, podpisywał decyzje o rezygnacji z prawa pierwokupu, które umożliwiały kontynuowanie transakcji.

– Prawo i Sprawiedliwość miało przeciąć złodziejstwo. I co zaproponowali? Jeszcze gorzej – przekonywał.

Podkreślał, że „wydoili przy okazji jeszcze bogu ducha w innych ludzi, którzy nie zdawali sobie w ogóle sprawy, że z 40 arów można wyciągnąć 1 mln 700 tys. złotych”. Dodał, że według niego ktoś znał planowaną lokalizację Biedronek.

PRZECZYTAJ TEŻ: Radny Kłak u ministra Żurka: Czas rozliczyć podkarpackie bezprawie

PSL zapowiada zawiadomienia. Również do Jarosława Kaczyńskiego

Dziedzic zapowiedział szereg działań jakie podejmie w najbliższym czasie, m.in.: zgłoszenie sprawy do organów ścigania państwa, wnioski do służb skarbowych o prześwietlenie finansowania zakupów gruntów i oświadczeń majątkowych Mariusza Króla oraz zawiadomienie do prezesa PiS, by „wyciągnął odpowiedzialność polityczną”.

– Choćby nawet wszystko było zgodnie z prawem, to jest to obrzydliwość niespotykana. Etyka mówi jasno: skoro pracodawca płaci ci za pilnowanie majątku, to masz go pilnować, a nie brać go na siebie i zbijać kasę – podkreślał.


Bądź na bieżąco. Dołącz do na Facebooku, obserwuj na Instagramie.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.