
Miasto chce przebudować system biletowy w komunikacji miejskiej. Pasażer zeskanuje kod QR, aplikacja sama policzy opłatę, pokaże trasę i opóźnienia. Póki co miasto musi jednak wybrać wykonawcę – termin składania ofert przesunęło już cztery razy.
Spis treści:
Z komunikacyjną rewolucją Rzeszów ostatnio nie miał szczęścia. Nowa siatka połączeń i tras autobusowych miała ruszyć 1 lipca 2026 r., ale miasto odłożyło ją po kolejnych konsultacjach z mieszkańcami i radami osiedli. Teraz ZTM mówi o 1 lipca, ale następnego roku, choć nawet tej daty nie gwarantuje.
Być może wcześniej uda się przeprowadzić inną rewolucję – cyfrową. Miasto prowadzi duży przetarg na przebudowę systemu sprzedaży i kontroli biletów. Za zapisami postępowania kryje się sporo zmian – od nowej wersji JADĘ RZESZÓW, przez rozliczanie przejazdów bez wybierania za każdym razem konkretnego biletu, po logowanie przez Profil Zaufany, mObywatel lub bank. Analizujemy je po kolei.
Termin przesunęli już cztery razy
Najpierw firmy miały składać oferty do 3 sierpnia. Potem termin przesuwał się kolejno na 4 sierpnia, 5 sierpnia, 12 sierpnia, a obecnie na 19 sierpnia. Cztery zmiany od pierwszej daty.
Zapytaliśmy miasto, gdzie leży problem.
– Tak naprawdę to wynika z dużej liczby zapytań. Firmy przysyłają pytania dotyczące szczegółów technicznych tego przedsięwzięcia – odpowiada Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa.
Dodaje, że powód cały czas jest ten sam.
– ZTM musi przeanalizować wszystkie pytania i specyfikację przetargową. Firmom nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem na bardzo szczegółowe pytania. Tylko to jest powodem zmian terminu – tłumaczy Gernand.
Skanujesz kod QR i zaczynasz przejazd
Największą zmianę pasażer ma zobaczyć w aplikacji JADĘ RZESZÓW, która będzie rozbudowana.
Miasto chce wprowadzić w niej przejazdy w systemie Check-In/Check-Out. Początek podróży pasażer zaznaczy, skanując kod QR w autobusie lub na przystanku. System zapisze m.in. godzinę rozpoczęcia podróży, pojazd, linię i strefę taryfową. Koniec przejazdu pasażer zaznaczy w aplikacji.
Nie będzie więc chodziło wyłącznie o kupienie biletu w telefonie. System ma wiedzieć, kiedy pasażer rozpoczął podróż, jaką trasą jedzie i kiedy ją zakończył.
Nowe rozwiązanie trzeba też połączyć z kasownikami i urządzeniami kontrolerów, które muszą to odczytać w ten sam sposób.

System sam policzy, ile masz zapłacić
Druga duża zmiana to tzw. Fare Capping. Zasada jest prosta: system będzie zliczał kolejne podróże i naliczał za nie opłaty tylko do określonego limitu – dziennego, tygodniowego czy miesięcznego. Przy rozliczeniu system ma brać pod uwagę aktualną taryfę, ulgi, strefę oraz wcześniejsze przejazdy.
Aplikacja pokaże aktywny przejazd, aktualny koszt, historię podróży oraz kwotę, która pozostała do osiągnięcia limitu. System ma też pilnować, żeby nie naliczył opłaty dwa razy.
System ma wcześniej sprawdzać kartę bankową i rezerwować na niej środki na przejazd. Jeśli później nie uda się pobrać pieniędzy, aplikacja poinformuje pasażera o problemie. Pokaże też zaległość i pozwoli ją później uregulować.

JADĘ RZESZÓW ma też zaplanować podróż
Aplikacja ma przejąć funkcje, po które teraz pasażer często sięga do innych narzędzi.
Wpisze adres lub nazwę przystanku, wskaże miejsce na mapie albo pozwoli aplikacji użyć aktualnej lokalizacji. W odpowiedzi dostanie proponowaną trasę, czas przejazdu, liczbę przesiadek, czas oczekiwania i odcinki, które trzeba przejść pieszo.
Planer ma uwzględniać również rzeczywiste dane o opóźnieniach i zmianach tras, jeśli będą dostępne. Sama aplikacja pokaże aktualne rozkłady jazdy, linie, kierunki i najbliższe odjazdy z przystanków.
Do tego dojdą widżety na Androida i iOS. Bez otwierania całej aplikacji będzie można sprawdzić np. najbliższe odjazdy z wybranego przystanku albo zapisaną wcześniej trasę. Widżet ma również pokazywać aktualne opóźnienia.
Logowanie przez mObywatel, Profil Zaufany albo bank
Nowy system ma też połączyć konto pasażera z Krajowym Węzłem Identyfikacji Elektronicznej.. W praktyce pasażer będzie mógł potwierdzić swoją tożsamość przez mObywatel, Profil Zaufany albo bank zamiast wpisywać zwykły login i hasło. Przy pierwszym użyciu system utworzy nowe konto albo połączy istniejące konto w JADĘ RZESZÓW, dzięki potwierdzeniu tożsamości.
System ma również korzystać z informacji o ulgach pasażera. JADĘ RZESZÓW ma pobierać je z systemów centralnych i na tej podstawie pokazywać odpowiednią ofertę biletową.
Bilet może być powiązany z kartą płatniczą
Miasto chce połączyć aplikację, Portal Pasażera, e-Sklep, biletomaty, kasowniki oraz system używany podczas kontroli biletów.
Portal Pasażera pozwala utworzyć konto i przypisać do niego kartę płatniczą. System sprzedaży obsługuje bilety elektroniczne zapisane w aplikacji oraz powiązane z kartami płatniczymi EMV. Takie bilety mogą później sprawdzać kontrolerzy.
W nowej aplikacji pasażer ma też zobaczyć pełną historię swoich transakcji: datę, godzinę, kwotę, sposób zapłaty oraz rozliczenia Fare Capping. Dokumentacja przewiduje również możliwość złożenia wniosku o fakturę VAT dla wybranych transakcji.
51 biletomatów stacjonarnych i 211 w autobusach
Skala zmian nie dotyczy tylko telefonu. Powstanie 51 biletomatów stacjonarnych,, które miasto już testowało., i nowych biletomatów w autobusach.
ZTM ma też ok. 969 kasowników. Nowe oprogramowanie trzeba będzie dostosować również do 20 urządzeń, z których korzystają kontrolerzy. Mają one sprawdzać także przejazdy w systemie Check-In/Check-Out.
Miasto kupi 4 serwery, sprzęt zabezpieczający sieć i potrzebne licencje. Wszystkie elementy mają działać w jednym spójnym systemie.

Wykonawca dostanie 180 dni
Dopiero po wyborze firmy i podpisaniu umowy ruszy zegar. Wykonawca będzie miał 180 dni na wykonanie całego zamówienia.
Dlatego Artur Gernand przekonuje, że dotychczasowe przesunięcie składania ofert o kilkanaście dni nie powinno mocno zmienić końcowego terminu.
– Miał być 3 sierpnia, teraz jest 19 sierpnia. To niewielka różnica – mówi.
Miasto wymaga też 60 miesięcy gwarancji i rękojmi.
Firmy nie mogą w tym postępowaniu dopiero uczyć się systemów biletowych. Rzeszów wymaga doświadczenia przy wdrożeniu elektronicznego systemu biletowego o wartości co najmniej 1,4 mln zł brutto, połączonego m.in. z aplikacją, portalem pasażera, biletomatami i kontrolą biletów.
Nie wiadomo, ile Rzeszów zarezerwował pieniędzy na cały nowy system biletowy. Na pewno jest to powyżej 930 960 zł netto.
Skąd to wiadomo? W SWZ miasto wprost określa postępowanie jako zamówienie o wartości równej lub przekraczającej progi unijne. Dla samorządów próg przy zamówieniach na usługi i dostawy to obecnie 216 tys. euro, czyli 930 960 zł.
A Ty co myślisz o cyfrowej rewolucji w komunikacji miejskiej? Podziel się swoją opinią na naszym Facebooku, Instagramie i Instagramie.

