
Oczy są jednym z najważniejszych narządów zmysłów naszych zwierząt. Nawet niewielki uraz może w krótkim czasie doprowadzić do poważnych komplikacji, a w skrajnych przypadkach do utraty wzroku. Jak rozpoznać niepokojące objawy i kiedy konieczna jest pilna wizyta u weterynarza?
Spis treści:
Oczy. Jak bardzo są ważne dla nas, wiemy wszyscy. Ale jak ważne są dla naszych zwierzaków?
To zależy od wielu czynników. Dla bezdomnego kota zdolność widzenia to często kwestia życia i śmierci. Natomiast kot czy pies niewidzący, w znanym sobie środowisku, pod opieką człowieka, może wieść długie i szczęśliwe życie.
Nie powinno to jednak zwalniać nas z obowiązku dbania i otaczania szczególną troską tego bardzo ważnego narządu naszych zwierzaków.
Oczy mówią więcej niż słowa
Zwierzęta, podobnie jak ludzie, potrafią za pomocą wzroku wyrażać wiele emocji.
Obiecujemy sobie: żadnych dodatkowych przekąsek nie podam mojemu psu czy kotu, bo i tak boryka się z nadwagą, ma alergię, chorą wątrobę albo problemy z trzustką. Ale przychodzi ten moment – ten proszący, pełen żalu wzrok, który wyraźnie mówi, że bez tego kąska zwierzak na pewno umrze z głodu. I nasze twarde postanowienia nagle znikają.
Niewielu właścicieli potrafi oprzeć się takiemu przekazowi. Z kolei chwila tuż przed spacerem, kiedy całe ciało psa pokazuje radość, a oczy wpatrują się w nas z pełnym uwielbieniem, jest prawdziwym balsamem na codzienny stres.

Nawet drobny uraz może być groźny
Oczy to bardzo wrażliwy organ. Drobny uraz może doprowadzić do tragedii i ogromnego cierpienia zwierzaka. Tylko szybka interwencja lekarza weterynarii może temu zapobiec.
Klara to suczka w średnim wieku, bardzo energiczna, co nie dziwi, gdyż jej wygląd sugeruje, że w jej drzewie genealogicznym były rasy myśliwskie. Wróciła ze spaceru, podczas którego intensywnie węszyła w trawach. Opiekun zauważył, że mruży jedno oko, a następnie zaczyna pocierać pyskiem o meble. Oko było zaczerwienione, pojawiło się również obfite łzawienie.
Właściciel bez chwili zwłoki przyjechał z psem na wizytę. Po znieczuleniu oka usunęliśmy spod trzeciej powieki sporej wielkości kłos trawy. Potem jeszcze kołnierz ochronny i krople z antybiotykiem podawane co godzinę. Kolejna wizyta kontrolna wykazała pełne wyleczenie poranionej rogówki.
Kiedy samodzielne leczenie szkodzi
Mniej szczęścia miał Rex. Jego właściciel w podobnej sytuacji sam obejrzał oko, a nie widząc tam żadnej przyczyny stanu zapalnego, zastosował to, co miał sam zaordynowane od swojego lekarza – krople z antybiotykiem i lekiem sterydowym.
Oczywiście stan oka Rexa nie poprawił się, a tarcie łapą i pocieranie pyskiem o meble doprowadziły do silnego obrzęku i ropnego wycieku.
W chwili kiedy badałam psa, stwierdziłam, że ból jest tak silny, że obejrzenie oka bez narkozy nie jest możliwe. Po znieczuleniu dokładne oględziny wykazały obecność kłosa ukrytego pod trzecią powieką oraz poważne, ropne zapalenie rogówki. Stan ten bezpośrednio groził utratą oka.
Po wielu tygodniach leczenia udało się oko uratować, jednak na rogówce pozostały blizny, które będą towarzyszyć psu do końca życia.
Czym jest trzecia powieka?
Trzecia powieka to dodatkowa ochrona oczu u zwierząt domowych. Z reguły jest niewidoczna, schowana w wewnętrznym kąciku oka. Przylega ściśle do gałki ocznej, ale może wysuwać się na oko w przypadku wielu schorzeń.
Jeżeli pod trzecią powiekę dostanie się ciało obce, tylko badanie przeprowadzone w znieczuleniu przez lekarza weterynarii, daje szansę na uratowanie oka.

Nie stosuj kropli na własną rękę
Stosowanie kropli do oczu na własną rękę wiąże się z ogromnym ryzykiem pogorszenia stanu zapalnego. Tak jak w opisanym przypadku steryd zastosowany przez właściciela na uszkodzoną rogówkę przyspieszył pojawienie się i rozwój infekcji.
Co więc zrobić w przypadku, gdy nie mamy możliwości skorzystać z natychmiastowej pomocy weterynarza?
Możemy przemyć oko naszego pupila kroplami nawilżającymi do oczy, a jeśli ich nie mamy, można użyć nawet przegotowanej i ostudzonej wody. Powinniśmy również zabezpieczyć oko przed możliwością pocierania go przez zwierzę. Wspominałam już kiedyś o zaletach posiadania w domu kołnierza ochronnego.
Można także podać przeciwbólowe dla zwierząt, o ile takie posiadamy. Ale niestety, bez szybkiej interwencji weterynaryjnej, szansa na uratowanie oka w takim przypadku jest niewielka.

Przewlekłe łzawienie też wymaga uwagi
Oprócz ciał obcych powodujących nagłe łzawienie uszkodzonego oka istnieje wiele schorzeń powodujących przewlekłe łzawienie. Często dotyczy ono obu oczu.
Najczęstszymi przyczynami są nieprawidłowo rosnące dodatkowe rzęsy drażniące rogówkę, zwijanie się brzegu powieki w kierunku gałki ocznej, zatkane kanaliki łzowe oraz wiele innych wad i schorzeń.
Każdy przypadek przewlekłego łzawienia powinien zostać zbadany przez lekarza weterynarii.
Proszę pamiętać – oko zdrowe to oko bez wycieków widocznych w wewnętrznych kącikach. Myślę, że każdy z nas, gdyby zauważył podobny problem u siebie, szybko skorzystałby z porady okulisty. Dlaczego więc tak łatwo akceptujemy taki stan u naszych zwierząt? Bo ta rasa tak ma? Bo on tak ma od urodzenia? Bo hodowca powiedział, że to normalne?
Rasy szczególnie narażone na problemy z oczami
O kłopotach z oczami można pisać bardzo dużo. Wiele ras ma charakterystyczne dla siebie schorzenia.
Kupując psa rasy brachycefalicznej, czyli o krótkim pysku, na przykład:
- buldoga angielskiego
- shih tzu
- pekińczyka
- boston terriera
- boksera
- chow chow
- mopsa
oraz wiele ras kotów, w zasadzie z góry musimy zaakceptować, że budowa ich czaszki predysponuje je do wielu kłopotliwych schorzeń oczu.
Wybierajmy takie rasy świadomie. Sprawdźmy, jak wyglądają rodzice szczenięcia lub kocięcia, czy mają piękne, zdrowe oczy i czy nie występują u nich przewlekłe schorzenia okulistyczne. W przeciwnym razie możemy sprawić sobie kosztowny problem na całe życie naszego pupila.
Patrzmy w oczy naszym zwierzakom
Mówią, że piękno jest w oczach patrzącego. My dla naszych zwierząt jesteśmy piękni. Więc czas żebyśmy teraz popatrzyli w te wielbiące nas oczy i jeżeli coś nas zaniepokoi, odwiedźmy naszego weta i poprośmy o dokładne zbadanie naszego pupila.
Masz pytania? Zostaw komentarz albo napisz na re******@*******ow.pl. Możesz tez skontaktować się z nami przez Facebooka.


