
Odwieczni rywale z dwóch rzeszowskich klubów nie wiedzieli, że na sylwestrową zabawę wynajęli ten sam hotel. Gdy spotkali się na hotelowym korytarzu, impreza szybko nabrała kolorów i zamieniła się w policyjną interwencję.
Spis treści:
Sylwestrowa noc w jednym z hoteli pod Rzeszowem miała być dla przebywających tam gości zwykłą imprezą. Szybko jednak zamieniła się w bójkę, gdy na hotelowym korytarzu przypadkiem spotkały się dwie zwaśnione grupy pseudokibiców – Resovii i Stali Rzeszów.
Jak ustalili policjanci, uczestnicy dwóch oddzielnych zabaw dopiero na miejscu zorientowali się, że wynajęli ten sam hotel.
CZYTAJ TAKŻE: Miliony wyłudzone z banków i firm. Akt oskarżenia wobec 8 osób trafił do rzeszowskiego sądu
Policja zastała ich w pokojach
Do zdarzenia doszło około godziny 22.30. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie odebrał zgłoszenie o bójce kilkunastu osób na terenie obiektu noclegowego.
– Na miejsce zostały skierowane policyjne patrole – informuje podkom. Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Na miejscu funkcjonariusze zastali w jednym z pokoi trzech młodych mężczyzn, z wyraźnymi zaczerwienieniami na twarzach i rękach. Podejrzenie, że brali udział w bójce, szybko się potwierdziło – cała trójka trafiła do policyjnej izby zatrzymań.
W trakcie czynności policjanci znaleźli także porzuconą saszetkę. Po pewnym czasie zgłosił się po nią właściciel – młody chłopak, który, jak się okazało, również brał udział w bójce.
– Nietrzeźwy 16-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej izby dziecka – dodaje policjantka.
Pseudokibice Stali i Resovii spotkali się przypadkiem
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że w hotelu kilka pokoi wynajęli pseudokibice i sympatycy dwóch rzeszowskich drużyn piłkarskich, od lat pozostających w konflikcie. O tym, że są hotelowymi sąsiadami, dowiedzieli się w najmniej spodziewanym momencie – na korytarzu, gdy spotkali się twarzą w twarz.
– Wówczas doszło do konfrontacji, która przerodziła się w bójkę. W jej efekcie jeden z uczestników z obrażeniami głowy trafił do szpitala – dodaje podkom. Żuk.
Po zdarzeniu policjanci zabezpieczyli ślady i monitoring, które następnie szczegółowo analizowali funkcjonariusze z komisariatu w Trzebownisku, wydziału kryminalnego oraz wydziału ds zwalczania przestępczości pseudokibiców Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Efektem tych działań były kolejne zatrzymania.
ZOBACZ TEŻ: Ponad 100 kg narkotyków. CBŚP uderza w gang powiązany z rzeszowskimi pseudokibicami
Łącznie zatrzymano 14 osób, o losie nieletnich zdecyduje sąd rodzinny
W ciągu trzech dni policja zatrzymała łącznie 14 mężczyzn w wieku od 16 do 23 lat. Jeden z uczestników sam zgłosił się na komendę. Dziesięciu pełnoletnich usłyszało zarzuty udziału w bójce, podczas której zadawali sobie uderzenia rękami i nogami, narażając się na ciężki uszczerbek na zdrowiu, a nawet utratę życia.
Za ten czyn grozi im do 5 lat więzienia.
Na wniosek śledczych wobec dziewięciu podejrzanych prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze – dozór policji połączony z zakazem opuszczania kraju. O losie czterech nieletnich zdecyduje sąd rodzinny.
– Policjanci nadal prowadzą intensywnie czynności w tej sprawie. Typują i ustalają personalia wszystkich osób, które tej nocy brały udział w zdarzeniu – mówi podkom. Żuk.