
Po latach oczekiwań ruszają przygotowania do budowy nowej przystani nad Wisłokiem. Obiekt przy Lisiej Górze, z którego korzystają kajakarze, żeglarze i ratownicy WOPR, ma zyskać nowoczesne zaplecze dostosowane do współczesnych potrzeb.
Spis treści:
Przystań Lisia Góra nad Wisłokiem funkcjonuje nieprzerwanie od 1991 roku. Przez lata stała się ważnym miejscem dla środowiska wodniackiego w Rzeszowie. To tu szkolą się dzieci i młodzież, odbywają się treningi, a mieszkańcy mogą wypożyczyć sprzęt i spędzić czas na wodzie.
CZYTAJ TAKŻE: Kajakarze i WOPR z widokiem na toalety? Po naszej interwencji miasto zmienia plan inwestycji
Sypiące się tynki, brak odpowiedniego zaplecza
Sam obiekt od dawna jednak nie spełnia już współczesnych standardów. Budynek jest mocno wyeksploatowany. Widać to zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz.
Sypiące się tynki, brak odpowiednich sanitariatów i zaplecza technicznego od lat dawały się we znaki użytkownikom. Choć wodniacy wielokrotnie sygnalizowali potrzebę remontu, obiekt należy do miasta i to samorząd musiał podjąć decyzję o jego przyszłości.

Prezydent obiecał remont
Jak zapowiadał jeszcze na początku swojej kadencji prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek, dotychczasowy budynek ma zostać wyburzony, a w jego miejscu powstanie nowoczesna siedziba na miarę XXI wieku.
Teraz zapowiedzi zaczynają się materializować, a na przystani nad Wisłokiem pojawił się architekt z dokumentacją zawierającą wstępne koncepcje nowego obiektu.
Obecnie zostały zgłoszone przez potencjalnych najemców oczekiwania dotyczące pomieszczeń, tj. miejsca pod magazynki, pokoje spotkań czy inne pomieszczenia gospodarcze. Teraz należy to przeanalizować, spotkać się z tymi osobami i omówić zasady utrzymania i eksploatacji w przyszłości
informuje odpowiedzialny za sport wiceprezydent Rzeszowa Marcin Deręgowski.
Z nowej przystani korzystać mają m.in. Rzeszowski Klub Kajakowy, Rzeszowski Podkarpacki Związek Żeglarski oraz Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Obiekt będzie zaprojektowany kompleksowo
Jak dodaje Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa, nowy obiekt zostanie zaprojektowany kompleksowo, z myślą o potrzebach wszystkich użytkowników.
– Budynek ma być piętrowy. Na dole znajdą się salki szkoleniowe, łazienki z prysznicami, pomieszczenia do przechowywania kajaków i żaglówek oraz punkt medyczny i garaż dla ratowników WOPR, a na górze będzie się mieścić restauracja oraz siłownia i szatnie. Obiekt zostanie też w pełni przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami – wylicza.
Miasto zadba również o otoczenie przystani. Teren znajduje się w sąsiedztwie rezerwatu Lisia Góra, dlatego planowane są jedynie uporządkowane działania. Powstaną ścieżki, chodniki i nowa zieleń, bez ingerencji w obszary chronione.

Nowy pawilon ma powstać w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Obecnie trwa opracowywanie Programu Funkcjonalno-Użytkowego, który będzie podstawą do ogłoszenia przetargu. Na przygotowanie koncepcji miasto zabezpieczyło w budżecie 60 tys. złotych.
Architekt spotyka się z przedstawicielami stowarzyszeń i wspólnie wypracowują koncepcję. Na razie nie wiadomo, ile będzie kosztować realizacja inwestycji. Na pewno będziemy chcieli pozyskać na ten cel dofinansowanie – na rekreację i przystosowanie obiektu dla osób z niepełnosprawnościami
dodaje Gernand.
ZOBACZ TEŻ: Radni zgodzili się na inwestycję Pratt & Whitney. W tle wycinka drzew i spór o zieleń
WOPR liczy na więcej, ale nie narzeka
Swoje oczekiwania przedstawiają także sami użytkownicy przystani.
My tam będziemy mieć dyżurkę ratowników wodnych, garaż na samochód i łódź oraz punkt medyczny. Natomiast cały czas liczymy na to, że od miasta otrzymamy jakąś działkę na większą bazę, bo mamy największe potrzeby do przechowywania sprzętu. Ale na razie cieszymy się z tego co jest
mówi Łukasz Iskrzycki, prezes rzeszowskiego WOPR.

Kajakarze mają, co chcieli
Zadowolenia z dotychczasowych ustaleń nie kryją również kajakarze.
Na razie jesteśmy bardzo zadowoleni z tej współpracy, z tego, że zrobiono z nami konsultacje społeczne. Spotkaliśmy się z architektem – który ewidentnie wie, co robi. Ustaliliśmy wspólnie czego potrzebujemy, wypisaliśmy jakiej wielkości pomieszczenia oraz gdzie chcemy, aby się znajdowały i to zostało uwzględnione w koncepcji
mówi Miłosz Szczudło, prezes Rzeszowskiego Klubu Kajakowego.
Kajakarze oddali też trochę swojego miejsca na rzecz innych stowarzyszeń.
– Ale nam wystarczy. Na górę przenieśli nam siłownię i szatnie – dodaje prezes RKK.
Aby zostało „po staremu”
Za dalsze prace odpowiada wydział sportu, który w nowym roku będzie kontynuował spotkania ze stowarzyszeniami, doprecyzowując szczegóły inwestycji. Zgodnie z zapowiedziami koncepcja nowej przystani ma być gotowa latem 2026 roku.
Znajdujące się na przystani stowarzyszenia, liczą też na to, że nowy pawilon będą mogli użytkować na takich zasadach jak dotychczas.
Masz temat, którym powinniśmy się zainteresować? Daj znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

2 komentarze
A po co to? Za tej nielubianej komuny, zalew to był zalew. Jak się stanęło koło tej przystani to zalew się rozciągał do granic drzew widocznych na wprost i na lewo. Za tą wyspą była woda , a na wyspę był most, czynny. I wystarczyła wtedy mała przystań. A teraz 3/4 zalewu już nie ma, ale przystań to chcecie budować jak nad jakimś dużym jeziorem, a przecież Zalew Rzeszowski, to takie większe bajoro, które w lecie śmierdzi. To co teraz jest wystarczy wyremontować, a po co W.O.P.R- owi tyle specjalistycznego sprzętu? przecież jakby cały sprzęt spuścili na wodę, to brakło by miejsca na cokolwiek. Natomiast tam potrzebny jest dość liczny posterunek Policji, ponieważ na tym placu zabaw, są duże ilości zachlanych Ukraińców, grillujących i wrzeszczących. Ale Policja się boi, bo tylko Polaków kontrolują. Takie czasy .że jest się intruzem we własnym domu. A moja rada, taka darmowa, spuśćcie wodę z zalewu, odbudujcie zalew w granicach takich, jak był za komuny (może jakieś niewielkie korekty). Przebudujcie ten odpływ z zapory i będzie można budować taką przystań. Zróbcie coś w tym Rzeszowie raz a porządnie, a nie co rok jakieś odmulanie. No, ale nie można dogonić królika. A tą restaurację to możecie nazwać „Restauracja nad bajorem” letni smród gratis.
nie zgłaszaj że to np. UA, RUS, BY; oni robią to z zawiści, dzwoń na Policję, Policja na prawdę reaguje: wystarczy zgodnie z prawdą zgłosić /zwrócić uwagę/odnotować czy pijany obywatel, może duża grupa upojonych alkoholem mężczyzn, dorosłych osób, podejrzenie że są pod wpływem środków psychoaktywnych, dewastuje mienie publiczne i stwarza zagrożenie bo np. rozbił butelkę i rozrzucił szkło w otoczeniu, poprzez to zastrasza , znieważa bo np. krzyczy wulgaryzmy w twoją stronę, ma w dłoniach niebezpieczne narzędzie np. gwałtownie potrząsa butelką ,narusza nietykalność cielesną, widać, że jest skrajnie upojony a jego stan zagraża otoczeniu w tym przechodniom, np. ludzie boją się, na placu zabaw obok są dzieci, matki, dzieci płaczą, widać że są przerażone, słyszą przekleństwa, boją się etc. warto nagrywać to wzbudza w nich agresję i daje świetny materiał dla Policji.
Zwróć uwagę czy przyszli pieszo czy przyjechali swoimi samochodami.