Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Nowa rada RSM wybrana, ale stary zarząd nie odpuszcza. Sprawą ma się zająć sąd

W Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej trwa powyborczy spór o władzę. Zarząd formalnie zgłosił nowych członków rady nadzorczej do KRS, ale jednocześnie przekonuje, że ich wybór odbył się niezgodnie z przepisami. Konflikt się zaostrza, a ostateczne rozstrzygnięcie ma należeć do sądu.

Paulina BajdaPaulina Bajda · 19 maja 2026
Udostępnij
Skopiowano!

Członkowie Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wciąż żyją w niepewności po kwietniowych wyborach do rady nadzorczej. Choć nowy skład rady został wskazany, wieloletni zarząd spółdzielni nadal kwestionuje sposób wyboru części członków.

Według obecnego zarządu protokoły są dwa, a wybór nowych członków rady odbył się niezgodnie z prawem.

Zmian w RSM nie było od ponad trzydziestu lat

Spór dotyczy interpretacji przepisów i sposobu liczenia głosów podczas walnych zgromadzeń członków RSM, które odbywały się w dniach od 17 do 21 kwietnia. Frekwencja była znacznie wyższa niż zwykle, bo wielu mieszkańców potraktowało wybory jako szansę na realne zmiany w największej spółdzielni mieszkaniowej w Rzeszowie.

Od lat część mieszkańców zarzuca władzom spółdzielni brak przejrzystości, rosnące opłaty i funkcjonowanie według zasad, które jak sami mówią – dawno przestały odpowiadać współczesnym realiom. Na czele RSM oraz w podległych im administracjach od ponad trzydziestu lat zasiadają te same, zaufane osoby.

Rada Nadzorcza ma więc tu ogromne znaczenie. To właśnie ona kontroluje zarząd, wybiera jego członków i decyduje o wysokości ich wynagrodzeń. Nic więc dziwnego, że walka o 21 miejsc była wyjątkowo gorąca.

Próbują podważyć wyniki głosowania

Problemy zaczęły się po zakończeniu głosowania. Podczas prac Kolegium podsumowującego wyniki pojawiła się interpretacja, zgodnie z którą mandat w radzie miały otrzymać wyłącznie osoby, które zdobyły ponad połowę głosów uczestników walnego zgromadzenia. Taki warunek spełniało jedynie sześciu kandydatów.

Ostatecznie, po kolejnych analizach i dyskusjach, w drugim protokole przyjęto jednak rozwiązanie stosowane wcześniej w praktyce, czyli mandat otrzymało 21 osób z najlepszym wynikiem.

Nowo wybrani członkowie rady obawiali się jednak, że zarząd spółdzielni będzie próbował podważyć wynik wyborów. I właśnie taki scenariusz zaczyna się realizować.

Osiedle Baranówka w Rzeszowie
Wybór Rady Nadzorczej Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej stał się przedmiotem sporu prawnego. | Fot. RSM

Niby akceptują, ale są przeciwni

W piśmie skierowanym do przewodniczącej Kolegium, podpisanym przez wszystkich trzech członków zarządu (prezesa Zygmunta Haliniaka oraz jego zastępców: Stanisława Ruszałę i Wiesława Szeligę), władze RSM podtrzymują swoje stanowisko, że wybór odbył się niezgodnie z przepisami.

– Kolegium nie uwzględniło ustawowego i statutowego wymogu uzyskania większości ogólnej liczby członków uczestniczących w Walnym Zgromadzeniu i wskazało 21 osób z największą ilością głosów „za” jako członków Rady Nadzorczej z zachowaniem proporcjonalności, o której mowa w paragrafie 72 Statutu – napisano.

Zarząd twierdzi również, że przyjęte w drugim protokole rozwiązanie „pozostaje w jawnej sprzeczności” z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych oraz orzecznictwem sądów, w tym Sądu Najwyższego.

Jednocześnie władze RSM złożyły do Krajowego Rejestru Sądowego wniosek o wpisanie nowych członków rady nadzorczej oraz wniosek do sądu, w którym przekazały swoje zastrzeżenia oraz dwa protokoły z prac Kolegium.

Który dokument jest prawomocny?

Osoby uczestniczące w posiedzeniach Kolegium przekonują jednak, że mówienie o dwóch równorzędnych protokołach jest nadużyciem. Jak twierdzą, prawomocny jest wyłącznie drugi dokument, który miał poprawiać błędy znajdujące się w pierwszej wersji sporządzonej przez pracowników zarządu.

Wśród mieszkańców osiedli podlegających pod RSM nie brakuje opinii, że obecne władze spółdzielni mają problem z zaakceptowaniem zmian, a dla zarządu liczy się utrzymanie obecnego status quo.

– W poważaniu mają dobro członków spółdzielni i to, aby jak najszybciej mogła normalnie funkcjonować. Wola ludu jest nieważna, rada ma pozostać w ich rękach – mówi jeden z członków spółdzielni.

Maciejczyk: Zgodnie ze statutem, zarząd to potwierdził

Spokojniej sytuację komentuje Mateusz Maciejczyk, jeden z nowo wybranych członków rady nadzorczej i równocześnie radny Rady Miasta Rzeszowa.

– Rada została wybrana zgodnie ze statutem, co zarząd RSM potwierdził własnymi podpisami w dokumencie z dnia 6 maja. Dopiero 14 maja przewodniczącą Kolegium poinformowano o wątpliwościach – podkreśla.

Zarząd spółdzielni: Najpierw decyzja sądu

Zarząd spółdzielni przekonuje z kolei, że skierowanie sprawy do sądu ma zapobiec chaosowi organizacyjnemu i ewentualnemu podważaniu uchwał podejmowanych przez nową radę.

– Ostateczne rozstrzygnięcie, kto został członkiem Rady Nadzorczej, nastąpi po wydaniu przez Sąd postanowienia w sprawie złożonego wniosku – argumentują obecne władze RSM.

Rzeszowska Spółdzielnia Mieszkaniowa działa od 1958 roku. Zarządza 277 budynkami i ponad 16,6 tys. mieszkań. To największa spółdzielnia mieszkaniowa w mieście i jedna z największych na Podkarpaciu.


Chcesz wiedzieć więcej? Obserwuj ToRzeszów w Google News.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.