Wyspiański na 70-lecie Teatru Maska. "Wesele" zachwyca i niepokoi [ZDJĘCIA]
Były chleb, kieliszek, tańce i weselna kapela, ale z czasem atmosfera zaczęła robić się coraz bardziej niepokojąca. Teatr Maska z okazji 70-lecia wystawił "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego.

Z fantazją i typowo polskim przytupem świętował rzeszowski Teatr Maska 70-lecie swojego istnienia. W sobotę, 26 września, na teatralnej scenie odbyła się premiera sztuki „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Justyny Łagowskiej.
Tę znaną i lubianą sztukę po raz pierwszy wystawiono w Teatrze Miejskim w Krakowie w 1901 r., potem doczekała się wielu wstawień scenicznych w całym kraju, a w 1972 roku na ekran przeniósł ją sam Andrzej Wajda. Do dziś „Wesele” uważane jest za jedno z najwybitniejszych dzieł epoki Młodej Polski i omawiane jako lektura w szkole średniej ku utrapieniu wielu uczniów.

Historia, która stała się inspiracją
Stanisław Wyspiański stworzył „Wesele” inspirując się prawdziwym, wtedy trochę kontrowersyjnym wydarzeniem. 20 listopada 1900 roku w bazylice Najświętszej Maryi Panny w Krakowie odbył się ślub poety i intelektualisty Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną, co wpisywało się w ówczesną, młodopolską modę (sam Wyspiański również ożenił się z chłopką), ale na tak zwanych salonach było to jednak kontestowane.
Przyjęcie weselne, na którym gościem był również autor sztuki odbyło się w podkrakowskich Bronowicach, w dworku Włodzimierza Tetmajera, który obecnie nazwany jest Rydlówką i można go zwiedzać.
I trudno wyobrazić sobie inny tytuł, który lepiej pasowałby do tego jubileuszu, bo tekst "Wesela", liczący sobie już ponad 125 lat jest cały czas aktualny, ponieważ lęki, wady, przywary, słabości, kompleksy, ale też walory i atuty Polaków cały czas się nie zmieniają.


Od weselnej zabawy do niepokoju
Teatr Maska zafundował widzom piękny, malowniczy, fantazyjny spektakl, który na długo zostanie w pamięci i pod powiekami. Spektakl, który rozpoczyna się niczym klasyczne wesele, powitaniem na schodach chlebem i kieliszkiem, potem tańcami w foyer, a następnie przenosi się na widownię, ale jeszcze nie na scenę.
Początkowo bawi, szczególnie, że cały czas przygrywa weselna kapela a młodzi radośnie świętują. Jednak gdy akcja przenosi się na scenę i pojawia się Rachela, córka karczmarza, w pasiaku z Auschwitz i wytatuowanym numerem robi się wiadomym, że lekko nie będzie.
I rzeczywiście, postaci ukazujące się gościom w pijanym widzie stają się coraz straszniejsze. Stańczyk, Rycerz Czarny, Hetman Branicki, Upiór Jakub Szela, Wernyhora i nawet Chochoł to typy spod ciemnej gwiazdy, ponure i mroczne. A spektakl zamiast bawić zaczyna niepokoić.
Ciekawe było też pomieszanie materii ożywionej z nieożywioną podczas przekraczającego gatunki plastycznego wykorzystania lalek, a także sięgnięcie do współczesności i wykorzystanie motywów wojny w Ukrainie, a może również amerykańskiej plagi ludzi-zombie, narkomanów po fentanylu.
No i ten przejmujący chocholi taniec na zakończenie też nie wzbudzał optymizmu, choć zostawił wszystkich w zadumaniu i zmusił do refleksji.
"Wesele" w Masce. Nowe odczytanie klasycznego dramatu
- W związku z tym, że obchodzimy 70-lecie Teatru Maska, postanowiliśmy, że zrobimy taki prezent zarówno dla widzów, jak i pracowników naszej instytucji. Jest to współczesne odczytanie dramatu Wyspiańskiego, przy zachowaniu pełnego szacunku. Reżyserką i scenografką przedstawienia jest Justyna Łagowska-Klata. Odpowiada także za reżyserię świateł w spektaklu. Jest to nowe odczytanie klasycznego „Wesela”. Nie zmieniamy wersji tekstowej, ale próbujemy nadać mu nowe konteksty - powiedział Przemysław Jaszczak, dyrektor artystyczny Teatru Maska.
- Jestem aktorką, a "Wesele" to wybitne dzieło, które noszę w sercu. Nie bez powodu wybraliśmy ten dramat na jubileuszową realizację. To jest także moje 30 lat pracy w teatrze - powiedziała z kolei Monika Szela, dyrektorka Teatru Maska, która również zagrała w spektaklu.

Jubileusz Teatru Maska
Po premierze „Wesela” rozpoczęły się obchody jubileuszu. Medale „Gloria Artis” Oraz odznaczenia „Zasłużony dla Kultury Polskiej” w imieniu ministry kultury i dziedzictwa narodowego wręczyła artystom wojewoda Teresa Kubas-Hul, prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek przekazał ze sceny, że każdy z pracowników teatru otrzyma nagrodę finansową.
Na koniec widownia wspólnie zaśpiewała artystom jubilatom "Sto lat".
Autorzy "Wesela" w Teatrze Maska:
Reżyseria: Justyna Łagowska.
Adaptacja i dramaturgia: Miłosz Markiewicz.
Kostiumy: Konrad Parol.
Ruch sceniczny: Kateryna Vasiukova.
Konsultacje aktorskie: Juliusz Chrząstowski.
Obsada: Zuzanna Filipkowska, Anna Kukułowicz, Katarzyna Lewandowska, Ewa Mrówczyńska, Joanna Pruś, Monika Szela, Anna Złomańczuk, Kamil Dobrowolski, Damian Kądziela, Tomasz Kuliberda, Kacper Lorens i Maciej Owczarek.
Premiera "Wesela" w Tatrze Maska w Rzeszowie [ZDJĘCIA]
Zapraszam do fotogalerii zdjęć z premiery "Wesela". Za chwile zrobi się mroczniej.
Zdjęcia: Wit Hadło


























