Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Niedźwiedź wywołał alarm w gminie Niebylec. Strażacy ruszyli z dronem, miś okazał się fake newsem

Mieszkańcy szybciej niż urząd zauważyli, że zdjęcie „niedźwiedzia” z Połomi w gminie Niebylec wygląda jak grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencję. W tym czasie gmina uruchomiła działania kryzysowe, strażacy patrolowali teren dronem z termowizją. Później do sprawy weszła już polityka.

Łukasz PelcŁukasz Pelc · 11 maja 2026
Udostępnij
Skopiowano!

Sprawa szybko przestała być tylko historią o rzekomym niedźwiedziu. Po sobotnim komunikacie wójta gminy Niebylec Eryka Trojanowskiego zdjęcie błyskawicznie obiegło lokalne grupy i Facebooka. Gdy mieszkańcy zaczęli podważać autentyczność fotografii, pojawiły się też polityczne komentarze pod adresem władz gminy związanych z Konfederacją i Nową Nadzieją Sławomira Mentzena.

Mieszkańcy: Widać, że to AI

Zdjęcie niedźwiedzia dobierającego się do uli udostępnił również wicewójt Jakub Czarnota, prezes okręgu rzeszowskiego Nowej Nadziei Sławomira Mentzena.

Problem w tym, że część mieszkańców od początku nie wierzyła w autentyczność fotografii. Internauci szybko zaczęli zwracać uwagę, że grafika wygląda nienaturalnie i przypomina obraz wygenerowany przez AI.

– Misiek jak w bajkach, miodek wybiera – napisała jedna z mieszkanek.

– Czy ktoś z Połomi poznaje swoją posesję z ulami? – pytał inny internauta.

W komentarzach szybko pojawiły się też żarty, że niedźwiedź już jest na rynku w Rzeszowie. Ktoś inny wrzucił grafikę przedstawiającą misia odbierającego mandat od policjanta.

– Niedźwiedź był widziany w żabce, wpadł po żubra bo czuł się samotny – napisała kolejna osoba i dorzuciła jeszcze jedno wygenerowane przez AI zdjęcie.

Niedźwiedź w żabce
Podobno mis pojawił się w żabce – szydzili internauci. | Fot. FB

Cała sytuacja szybko przerodziła się też w polityczną awanturę. Patrycja Pawlak-Kamińska z Nowej Lewicy uderzyła we władze gminy Niebylec związane z Konfederacją.

– Ci sami ludzie, którzy jeszcze niedawno szczuli na migrantów, Ukraińców i LGBT, tym razem oszukują i manipulują w sprawie niedźwiedzi – napisała w mediach społecznościowych.

Niedźwiedź postawił służby na nogi

Gdy wójt gminy Niebylec Eryk Trojanowski poinformował w sobotę, że w okolicy Połomi miał pojawić się niedźwiedź, sprawa została również zgłoszona policji i odpowiednim służbom.

Gmina potraktowała sytuację poważnie. Strażacy z OSP Konieczkowa patrolowali okolice dronem z termowizją, a policję poproszono o dodatkowe patrole w rejonie szkół i miejsc, gdzie mogli pojawiać się mieszkańcy.

Wójt informował też, że urząd kontaktował się z radnymi, sołtysami i szkołami, a teren sprawdzano również podczas objazdu okolicy. W tle był realny strach mieszkańców, bo zaledwie kilka tygodni wcześniej Podkarpacie żyło tragedią w Płonnej w powiecie sanockim, gdzie po ataku niedźwiedzia zginęła 58-letnia kobieta.

Gmina padła ofiarą dezinformacji?

Kilka godzin później wójt napisał, że grafika najprawdopodobniej została wygenerowana przez AI albo przerobiona.

– To nie jest niewinny żart. Fałszywe lub zmanipulowane zgłoszenie uruchamia realne procedury, angażuje służby, strażaków, policję, pracowników urzędu i wywołuje niepokój wśród mieszkańców – napisał Eryk Trojanowski.

W rozmowie z nami podobnie sprawę komentował wicewójt Jakub Czarnota.

– Gmina padła ofiarą pewnej dezinformacji i żartu. Taką informację dostaliśmy od mieszkańców i na tej podstawie wójt uruchomił określone działania – powiedział nam Czarnota.

Przyznał też, że zdjęcie było sprawdzane przez urząd.

– Nasi pracownicy weryfikowali to zdjęcie – mówił.

Nie chciał jednak odpowiedzieć, kto konkretnie zajmował się analizą grafiki i w jaki sposób urząd oceniał jej wiarygodność. Odsyłał nas do wójta.

Próbowaliśmy skontaktować się z Erykiem Trojanowskim, żeby zapytać, kto dokładnie odpowiadał za weryfikację zdjęcia i czy urząd konsultował fotografię np. z informatykiem lub specjalistą od grafiki. Wójt nie mógł z nami rozmawiać.

Policja: Skupialiśmy się na sprawdzeniu zgłoszenia

Do sprawy odniosła się też Komenda Powiatowa Policji w Strzyżowie. Jak mówi mł. asp. Daniel Czapczyński, funkcjonariusze skupiali się przede wszystkim na sprawdzeniu wiarygodności zgłoszenia.

– Dopóki ta informacja się nie potwierdziła, nie angażowaliśmy dodatkowych sił. Sytuację monitorowali policjanci i patrole zaplanowane na te dni – powiedział policjant.

Policja kontaktowała się m.in. z nadleśnictwem, kołami łowieckimi i samorządami z powiatu strzyżowskiego.

Jakub Czarnota odrzuca zarzuty polityczne

– Jeżeli urząd ma informacje o pewnym zagrożeniu, to reaguje. Robienie z tego sprawy politycznej jest moim zdaniem zupełnie bez sensu – powiedział nam Jakub Czarnota.

Fałszywy alarm wywołał realne działania służb i falę komentarzy w internecie. Część mieszkańców nadal pyta jednak, kto i w jaki sposób zweryfikował zdjęcie przed publikacją ostrzeżenia.


Masz jakiś ciekawy temat? Daj nam znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.