Małopolska Liga Jiu Jitsu i Salt Cup odbyła się 18 października w Wieliczce. Skala rywalizacji była spora - na matach pojawiło się 833 zawodników z 46 klubów. W całym turnieju rozdano 154 złote, 145 srebrnych i 199 brązowych medali.
18 medali Grappling Rzeszów w Wieliczce. Rzeszowscy zawodnicy na 7. miejscu wśród 46 klubów
Trzy złote, 11 srebrnych i cztery brązowe medale przywieźli z Wieliczki zawodnicy Grappling Rzeszów. W rywalizacji 46 klubów rzeszowska ekipa zajęła 7. miejsce w klasyfikacji drużynowej.

Na tym tle 7. miejsce Grappling Rzeszów w klasyfikacji drużynowej oznacza, że rzeszowska ekipa znalazła się w ścisłej czołówce uczestniczących klubów. O wyniku zdecydowała przede wszystkim regularność - medale zdobywali kolejni zawodnicy, a srebrnych krążków było aż 11.
Trzy złota i jedenaście sreber
Najlepiej wypadł Wiktor Zaniewicz, który w Wieliczce wywalczył dwa złote medale. Po złoto sięgnął również Miłosz Szylar, który dołożył do tego srebrny medal.
Dwa srebrne krążki zdobyły Aleksandra Mazur, Aleksandra Prasoł oraz Paweł Ożyło.
Po jednym srebrze i jednym brązie wywalczyli Maria Ślemp, Jakub Karnecki i Nikodem Ślemp. Kolejne srebrne medale do dorobku zespołu dołożyli Piotr Ożyło oraz Bernard Mazur.
W zawodach miał wystartować również Daniel Wójcik, jednak tym razem z walki o medale wyeliminowała go kontuzja.
Trener: poziom rywalizacji szybko rośnie
Dla zawodników Grappling Rzeszów był to kolejny sprawdzian formy i okazja do konfrontacji z zawodnikami z innych klubów. Jak podkreśla trener Leszek Bylica, rywalizacja w lidze staje się coraz bardziej wymagająca.
- Zawody pokazały, jak szybko rośnie poziom rywalizacji. Przeciwnicy wyraźnie pokazują, że nie zamierzają na nikogo czekać. To dla nas dodatkowa motywacja do dalszej pracy - mówi Leszek Bylica, trener Grappling Rzeszów.
Wyniki z Wieliczki są więc nie tylko podsumowaniem jednego startu. Dla młodych zawodników to również informacja, nad czym trzeba jeszcze pracować przed kolejnymi turniejami.
A na następny duży sprawdzian nie trzeba będzie długo czekać. Za dwa tygodnie Grappling Rzeszów wystartuje w XXII Mistrzostwach Polski. Tym razem rzeszowski klub pojawi się na zawodach w nieco mniejszym składzie.
- W nieco mniejszym składzie spróbujemy pokazać się z jak najlepszej strony, konfrontując nasze jiu-jitsu z czołowymi klubami w kraju - zapowiada trener.
Dla części młodych zawodników będzie to kolejna okazja do sprawdzenia się na tle krajowej czołówki. Wyniki z Wieliczki pokazują, że rzeszowska ekipa ma już zawodników, którzy potrafią regularnie walczyć o miejsca na podium, ale jednocześnie przed kolejnym startem nie brakuje powodów do dalszej pracy.
Udostępnij ten artykuł




