
47-letni kierowca zignorował czerwone światło. Chwilę później okazało się, że nie powinien w ogóle prowadzić auta. A poza tym, że szuka go prokuratura.
Spis treści:
Na jednej z głównych ulic Rzeszowa doszło do interwencji, która zakończyła się zatrzymaniem poszukiwanego mężczyzny. 47-latek najpierw złamał przepisy drogowe, a chwilę później wyszło na jaw, że ma poważniejsze problemy z prawem.
Zignorował czerwone światło na al. Sikorskiego
Do zdarzenia doszło wczoraj na al. Sikorskiego. Policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli kierowcę Nissana, który nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej i wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle.
Podczas kontroli funkcjonariusze sprawdzili dane mężczyzny. Szybko okazało się, że 47-letni mieszkaniec Pabianic nie powinien w ogóle siedzieć za kierownicą. Już wcześniej, w październiku 2024 roku, starosta cofnął mu uprawnienia do prowadzenia pojazdów.
Był poszukiwany listem gończym
To jednak nie był koniec problemów kierowcy. W policyjnych systemach figurował on bowiem jako osoba poszukiwana przez prokuraturę. Wydano za nim list gończy, a celem było jego zatrzymanie i doprowadzenie do zakładu karnego oraz tymczasowego aresztowania na 14 dni.
Dlatego po zakończeniu czynności na miejscu policjanci zatrzymali 47-latka. Mężczyzna został przewieziony do zakładu karnego.
Grozi mu do 2 lat więzienia
Za popełnione wykroczenie drogowe kierowca został ukarany mandatem. To jednak nie koniec jego problemów.
W najbliższym czasie odpowie również za przestępstwo prowadzenia pojazdu mimo cofniętych uprawnień. Za taki czyn grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
