
Po zmianie władzy na Węgrzech sytuacja posłów Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego staje się coraz bardziej niepewna. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek rusza do akcji i domaga się od węgierskiego rządu informacji o udzielonym azylu. Ziobro odpowiada, że… tak łatwo nie będzie.
Spis treści:
Sprawa ukrywających się na Węgrzech polityków Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego na nowo rozbudzała emocje wśród polskich polityków. Prokurator generalny Waldemar Żurek skierował już oficjalne pisma do węgierskiego rządu, domagając się jasnych odpowiedzi: czy Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski dostali azyl i co dalej z ich sprawą?

„Czy mają status uchodźców?” Żurek pisze do Węgier
– Jako Prokurator Generalny, zwróciłem się do węgierskich ministrów sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych o pilne udzielenie informacji, czy Zbigniewowi Ziobrze i Marcinowi Romanowskiemu przyznano status uchodźców lub prawo azylu, a jeśli tak – kiedy, przez jaki organ i na jakiej podstawie – wyjaśnia Waldemar Żurek.
Jak podkreśla, Węgrzy od miesięcy nie przekazują polskiemu rządowi pełnych informacji w tej sprawie.
– Ponownie wystąpiłem też o informację, co dzieje się ze sprawą Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego i na jakim etapie jest to postępowanie – dodaje.
– Takie decyzje w oczywisty sposób naruszają prawo Unii Europejskiej i godzą w zasadę wzajemnego zaufania między państwami członkowskimi – stawia jasno sprawę prokurator.
26 zarzutów dla Zbigniewa Ziobry
W dokumentach przekazanych stronie węgierskiej przypomina, że wobec Zbigniewa Ziobry przygotowano aż 26 zarzutów. Chodzi m.in. o:
- kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą,
- nadużycia urzędnicze,
- przywłaszczenie publicznych pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości,
- utrudnianie postępowań i ukrywanie dokumentów.
To sprawa szczególnie ważna dla naszego regionu, ponieważ Ziobro jest posłem wybranym na Podkarpaciu. Tymczasem od wielu miesięcy nie pokazywał się w naszej okolicy, a jego biuro w Rzeszowie pozostaje zamknięte. Podczas naszej wizyty nie było tam nikogo, a kontakt z pracownikami jest praktycznie niemożliwy, mimo tego iż na prowadzenie rzeszowskiego biura Ziobro wciąż dostaje prawie 300 tys. zł rocznie.
Ziobro na Węgrzech przebywa razem z posłem Marcinem Romanowskim, któremu prokuratura postawiła 19 zarzutów, również związanych z Funduszem Sprawiedliwości. W jego przypadku wydano nawet Europejski Nakaz Aresztowania.

Azyl chroni, ale nie na zawsze
Choć oficjalnego potwierdzenia wciąż brak, wiele wskazuje na to, że obaj politycy korzystają z prawnej ochrony na Węgrzech. Kluczowa jest decyzja tamtejszego urzędu ds. cudzoziemców – to ona blokuje możliwość szybkiej ekstradycji.
Status uchodźcy daje im także dostęp do tzw. paszportu genewskiego, który ułatwia przemieszczanie się. Jednocześnie azyl można cofnąć, np. po wznowieniu postępowania lub zmianie okoliczności.
Na razie jednak, zgodnie z procedurami, przez kilka najbliższych tygodni niewiele może się wydarzyć. Dodatkowo dopiero powołanie nowego parlamentu zakończy kadencję starego, który nie miał nic przeciwko pobytowi polskich posłów na Węgrzech.

AZYL NA WĘGRZECH: Plan „Budapeszt” się posypał. Gdzie się teraz schowa Zbigniew Ziobro?
Peter Magyar: Długo tu nie zabawią
Po wyborach na Węgrzech ton politycznych wypowiedzi wyraźnie się jednak zmienił. Lider TISZY, Peter Magyar, nie zostawił nadziei polskim „uchodźcom politycznym”.
– Długo tu nie zabawią. My na Węgrzech nie będziemy azylem dla międzynarodowych przestępców – powiedział Magyar. – Nie powinni iść do IKEI i kupować mebli, bo długo tu nie zostaną – dodał z przekąsem.
Padła też jasna sugestia, że jeśli obaj politycy nie mają nic do ukrycia, to powinni wrócić do domu i stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości, jeśli nie, to zostaną poddani ekstradycji.
Węgry przystankiem? W tle USA
Coraz częściej pojawiają się też spekulacje, że Węgry są tylko przystankiem dla obu polityków, którzy już szykują się do kolejnej ucieczki, tym razem do Stanów Zjednoczonych.
Nie jest tajemnicą, że Viktor Orbán utrzymywał dobre relacje z Donaldem Trumpem, a otwarcie cały czas wspierają go również politycy PiS. To sprawia, że scenariusz „amerykański” przestaje być czystą teorią.
Formalnie sprawa jest dość skomplikowana i zależy od decyzji administracyjnych oraz sądowych na Węgrzech. Po wyborach, politycznie sytuacja wygląda jednak coraz mniej komfortowo dla obu polityków.
Ziobro: Tak łatwo nie będzie
Sam Ziobro ewentualnej ekstradycji się nie boi. W rozmowie z dziennikarzem Polsatu mówi, że według niego Tusk uruchomił nielegalną procedurę w czasie, kiedy on przebywał na Węgrzech na zaproszenie Orbana.
– Wobec tej lawiny bezprawia, nie mając szans na uczciwy proces podjąłem decyzję, że będę walczył z węgierskiej ziemi, po to by mówić o bezprawiu Tuska – mówi.
Wiceprezes PiS @ZiobroPL: Będę walczył z Tuskiem, który notorycznie łamie prawo. 👇https://t.co/GGvQwYBgNR
— Suwerenna Polska (@Suwerenna_POL) April 14, 2026
Przypomniał też Magyarowi, że węgierskie sądy będą dopiero rozpatrywać dokumenty o podjęciu decyzji azylowej, a w nich są zawarte „porażające informacje” m.in. o „drastycznym łamaniu prawa i konstytucji” przez polski rząd.
– Kiedy zapozna się z dokumentami, będzie musiał zadecydować czy chce aby węgierski sąd na sam początek strzelił mu gola w takiej sprawie – mówi z uśmiechem, dodając, że emocje trzeba ostudzić.
Zapewnia też, że jest człowiekiem uczciwym, a zarzuty przeciwko niemu zostały sfabrykowane i jest przygotowany do bitwy z Tuskiem. Dodaje że nie bezie zdradzał swoich planów na przyszłość
– Nie będę niczego wykluczał, dziś jestem tu a kiedyś mogę być w innym miejscu. Gdziekolwiek będę wszystko jest w rękach opatrzności – mówi.
Co o tym myślisz? Zostaw komentarz, napisz maila na re******@*******ow.pl, albo skontaktuj się z nami w mediach społecznościowych. Jesteśmy m.in. na Facebooku i Instagramie.