
GDDKiA ogłosiła pierwszy przetarg po rozwiązaniu umowy z Mostostalem Warszawa na budowę S19 Domaradz – Krosno. Na początek chce ułożyć asfalt na tymczasowym objeździe ul. Morawskiej w Iskrzyni, czego poprzedni wykonawca nie zrobił. Postępowanie ma ruszyć na przełomie sierpnia i września.
Spis treści:
Po rozwiązaniu umowy z Mostostalem GDDKiA przejęła plac budowy i sprawdziła co wykonawca zostawił po sobie.. Po zerwaniu umowy wykonano ok. 13 proc. wszystkich prac. Dyrekcja zapowiadała osobne postępowania, które mają przygotować inwestycję przed wejściem na plac budowy inną firmę.
Pierwszy z tych przetargów już ogłoszono. Nie dotyczy jednak samej ekspresówki, lecz tymczasowego objazdu drogi gminnej w Iskrzyni.

Objazd został z kruszywa. GDDKiA zamawia asfalt
Chodzi o bajpas ul. Morawskiej w Iskrzyni. Ułożenie asfaltu należało do obowiązków Mostostalu, ale firma pozostawiła objazd z nawierzchnią z kruszywa łamanego.
Po rozwiązaniu kontraktu GDDKiA zdecydowała, że sama zleci dokończenie tych robót.
– Obecny stan objazdu nie zapewnia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa i komfortu użytkowania drogi oraz utrudnia sprawny dojazd służb ratunkowych do mieszkańców – mówi Joanna Rarus, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału GDDKiA.
Oferty można składać do 20 lipca. Wybrana firma będzie miała 14 dni od podpisania umowy na ułożenie asfaltu.
Trzeba pilnować osuwisk i całego placu budowy
Asfalt w Iskrzyni to dopiero początek prac zabezpieczających. GDDKiA przygotowuje kolejne postępowania dla całego odcinka S19 Domaradz – Krosno.
Jeszcze w lipcu dyrekcja chce podpisać umowę na dalszy monitoring geotechniczny osuwisk. Osobna firma ma zabezpieczyć plac budowy i zadbać o prawidłowe oznakowanie tymczasowej organizacji ruchu.
Nie oznacza to wznowienia budowy ekspresówki. Chodzi o to, żeby pozostawione roboty nie niszczały, a objazdy i plac budowy były bezpieczne do czasu wejścia nowego wykonawcy.

Przetarg na dokończenie S19 na przełomie sierpnia i września
Najważniejsze postępowanie ma dotyczyć dokończenia całego, który ma12,5 km odcinka. Jeszcze niedawno GDDKiA mówiła o ogłoszeniu przetargu do końca sierpnia. Teraz mówi o przełomie sierpnia i września.
Nowy wykonawca ma przejąć zatwierdzony projekt budowlany i dokumentację pozostawioną przez Mostostal. Będzie mógł wykorzystać dotychczasowe rozwiązania albo zaproponować własne, o ile nie wymuszą istotnej zmiany zezwolenia na realizację inwestycji drogowej, czyli decyzji ZRID.
Pytaliśmy Mostostal Warszawa czy firma wystartuje w przetargu. Niczego nie wykluczają.
– Wszystko zależy od zakresu robót i warunków nowego postępowania – powiedział nam w maju rzecznik prasowy Paweł Kwiecień, kiedy pisaliśmy o sporze z GDDKiA.
GDDKiA nadal zakłada, że odcinek zostanie oddany do ruchu w 2030 r. Dyrekcja zastrzega jednak, że termin będzie zależał od przebiegu przetargu i tempa prac nowej firmy. Mostostal przed rozwiązaniem umowy oceniał, że dokończenie inwestycji wymaga trzech pełnych sezonów budowlanych.

Każda ze stron inaczej tłumaczy zerwanie umowy
GDDKiA nie zmienia zdania i mówi, że rozwiązała umowę z winy Mostostalu. Zarzuca firmie wprowadzanie do projektu zmian niezgodnych z decyzją środowiskową oraz brak powrotu na budowę mimo dodatkowego wezwania.
Mostostal przedstawia inną wersję. Spółka twierdzi, że dyrekcja oczekiwała dodatkowych obiektów i rozwiązań, których nie przewidywał kontrakt. Według firmy oznaczałoby to wzrost kosztów o setki milionów złotych.