
Elewarr dostał od Krajowej Grupy Spożywczej dodatkowe 120 mln zł na skup zbóż i rzepaku. Razem z 130 mln zł finansowania, które spółka ma już w ramach Grupy KGS, daje to 250 mln zł. W sobotę 8 sierpnia w magazynie firmy w Rzeszowie trwał załadunek blisko 2 tys. ton zboża, które ma wyjechać koleją.
Spis treści:
W magazynie trwa teraz najbardziej intensywny okres roku – żniwa. Zboże musi na bieżąco wyjeżdżać z Rzeszowa, żeby robić miejsce na kolejne dostawy od rolników. Spółka coraz częściej wykorzystuje do tego kolej.
120 mln zł więcej na skup
Dodatkowe pieniądze Elewarr przeznaczy przede wszystkim na zakup pszenicy i rzepaku. Po uruchomieniu nowego finansowania spółka będzie miała na skup łącznie 250 mln zł.
– Przyznanie dodatkowego finansowania dla Elewarru w wysokości 120 mln zł, co w połączeniu z obecnie dostępnymi środkami w wysokości 130 mln zł w ramach finansowania Grupy KGS, daje spółce Elewarr zdolność finansową na kwotę 250 mln zł – mówił w Rzeszowie Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.
Elewarr to największa państwowa firma handlująca zbożem w Polsce. Ma 17 magazynów, które mogą pomieścić łącznie ponad 700 tys. ton.

Zboże z Rzeszowa jedzie koleją do portów
Elewarr od ponad roku rozwija transport kolejowy. Zboże z magazynów jedzie pociągami do portów, a stamtąd trafia na zagraniczne rynki. Dzięki temu firma zwalnia miejsce i może przyjmować kolejne dostawy.
W sobotę skalę tej operacji można było zobaczyć właśnie w Rzeszowie. Na wagony trafiało blisko 2 tys. ton ziarna.
Elewarr podaje, że od początku żniw oferował jedne z najwyższych cen skupu pszenicy – do 860 zł za tonę. Wraz ze wzrostem podaży spółka chce dostosowywać ceny do sytuacji na rynku.
– Pożyczka znacząco zwiększy nasze możliwości zakupowe i pozwoli utrzymać ciągły skup w okresie największej podaży – mówił Adrian Urban, dyrektor zarządzający Elewarr.

Zbóż będzie mniej niż przed rokiem
Żniwa na południu i w centrum kraju są już praktycznie na finiszu. Inaczej jest na północy, gdzie częste deszcze utrudniają pracę i rolnicy zebrali dotąd ok. 40 proc. upraw. W przypadku rzepaku w całym kraju zebrano ok. 85 proc. areału.
Według danych podanych przez Elewarr tegoroczne zbiory zbóż mają wynieść ok. 33,6 mln ton. To o blisko 3,4 mln ton mniej niż rok temu. Pszenicy ma być ok. 12,2 mln ton, a rzepaku nie więcej niż 2,83 mln ton. Rok wcześniej rolnicy zebrali ok. 3,6 mln ton rzepaku.

Najwięcej znaków zapytania pozostaje przy kukurydzy. Elewarr zakłada, że jej zbiory przekroczą 9 mln ton, ale wiele będzie zależało od pogody w kolejnych tygodniach.
Pierwsze wyniki badań jakości ziarna są dobre. Pszenica ma najczęściej 13–15 proc. białka. Problemem jest za to niższa od oczekiwanej gęstość ziarna. Na północnym wschodzie pojawiają się też problemy z tzw. liczbą opadania, co może utrudnić sprzedaż części ziarna za granicę.

Rolnicy czekają też na lepsze ceny
Wielu rolników sprzedaje tylko część plonów, a resztę zostawia w magazynach. Liczą, że w kolejnych miesiącach ceny pójdą w górę.
Elewarr spodziewa się, że jesienią większe zakupy mogą zacząć młyny i producenci pasz. Ceny nadal będą jednak zależeć od sytuacji na światowych rynkach i notowań giełdy MATIF.
Na razie dla magazynu w Rzeszowie najważniejsze jest miejsce. Zboże wyjeżdża koleją, a zwolnione magazyny mogą przyjmować kolejne partie od rolników w czasie trwających żniw.



Masz jakiś ciekawy temat? Daj nam znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.