
Trochę było paniki w ostatnim tygodniu, jednak ostatecznie walka o budżet zakończyła się kompromisem. Do porozumienia doszło dzięki negocjacjom między prezydentem Konradem Fijołkiem i opozycyjnymi partiami. 30 grudnia radni zatwierdzili budżet Rzeszowa na 2025 rok.
Przypomnijmy krótko, że podczas pierwszej sesji budżetowej, która odbyła się 17 grudnia, radni nie przegłosowali planu Wieloletniej Prognozy Finansowej. Skończyło się na remisie: 12 do 12. A bez tego budżetu po prostu nie można było uchwalić.
Konrad Fijołek ostrzega przed skutkami
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek ostrzegał, że brak uchwały budżetowej na 2025 rok może prowadzić do poważnego kryzysu finansowego, wstrzymania kluczowych inwestycji oraz chaosu w mieście. Sytuacja była napięta ponieważ uchwała budżetowa zależała głównie od głosów opozycyjnych radnych z klubów Razem dla Rzeszowa i Prawa i Sprawiedliwości.
– Koalicja PiS i Razem dla Rzeszowa zrobiła na złość mieszkańcom Rzeszowa – pisał jeszcze tego samego dnia swoim profilu FB prezydent Konrad Fijołek. – Jutro będę zmuszony polecić przygotowanie procedur rozwiązania umów o dofinansowanie i realizację inwestycji które trwają w mieście. Wstrzymane również zostaną konkursy w dziedzinie sportu, kultury, polityki społecznej, wsparcie dla NGO i Rzeszowski Budżet Obywatelski.
PiS i Razem dla Rzeszowa ze swoimi postulatami
Panika Fijołka okazała się na szczęście przesadzona. Na zatwierdzenie budżetu radni mieli czas do końca stycznia, jednak już po pierwszej sesji pojawiły się głosy, że dojdzie do tego na specjalnej sesji, tuż przed końcem roku.
Kompromis udało się osiągnąć przed Bożym Narodzeniem, kiedy to zebrała się komisja budżetowa. Radny Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa poinformował, że dzięki wypracowanemu porozumieniu udało się oddalić tak zwaną „rzeszowską apokalipsę”. Zagrożenie kryzysem finansowym zostało więc zażegnane, ale nadal pozostawało kilka kwestii wymagających dalszych negocjacji.
Radni opozycyjni z PiS i Razem dla Rzeszowa zgłosili szereg postulatów, które mają być spełnione w zamian za poparcie projektu budżetu. Wśród nich znalazły się m.in. wymagania dotyczące przedstawienia kwartalnych faktur i umów Urzędu Miasta Rzeszowa, sprawozdania z zagranicznych delegacji oraz przywrócenia w WPF pewnych inwestycji. To m.in.
- budowa mostu na Wisłoku, który połączy miasto z gminami Boguchwała i Lubenia,
- budowa wielopoziomowego skrzyżowania w ciągu ul. Langiewicza, nad lub pod torami kolejowymi,
- większe pieniądze na ochotnicze straże pożarne,
- budowa szkoły na osiedlu Matysówka i rozbudowa podstawówki na osiedlu Budziwój,
- oraz budowa w Rzeszowie schronów.
Jednym z ważniejszych postulatów opozycji były też tzw. kotwice budżetowe, czyli ograniczenie poziomu zadłużenia, deficytu budżetowego oraz osiągnięcie zrównoważenia dochodów i wydatków bieżących. W tej kwestii nie osiągnięto jeszcze pełnego porozumienia, ale prace nad tym punktem będą kontynuowane równolegle z pracami nad Wieloletnim Planem Inwestycyjnym. Ostateczna decyzja ma zapadnąć do końca lutego 2025 roku.
Rzeszów miastem strategicznym
Porozumienie zostało ostatecznie zawarte 30 grudnia, tuż przed dzisiejszą sesją budżetową. Prezydent Fijołek podkreślił znaczenie osiągniętego kompromisu. Odniósł się także do kwestii długoterminowych planów rozwoju miasta. Zaznaczył, że budżet Rzeszowa na 2025 rok nie różni się znacząco od wcześniejszych wersji, a jego głównym celem jest realizacja długoterminowych planów rozwoju, które mają przyczynić się do zmiany Rzeszowa w metropolię.
– Rzeszów jest miastem strategicznym – jak port w Gdyni dla państwa, tak Rzeszów jako hub dla pomocy Ukrainie, dlatego będziemy chcieli realizować więcej inwestycji podnoszących bezpieczeństwo mieszkańców – powiedział.
Radny PiS, Robert Kultys, komentując porozumienie, zaznaczył, że to raczej „zestaw gestów” niż zbiór konkretnych obietnic. Podkreślił, że większość wydatków w budżecie wynika z już podpisanych umów, co ogranicza przestrzeń do zmian. Jednak porozumienie skupiło się na kwestiach związanych z planowaniem przyszłych inwestycji, w tym lokalizacjach nowych projektów. Kultys wskazał, że wiele decyzji dotyczących lokalizacji inwestycji nie zostało jeszcze podjętych, a dalsze rozmowy będą miały miejsce w 2025 roku.
Radny Witold Walawender z Rozwoju Rzeszowa, zachęcał radnych PiS i Razem dla Rzeszowa do większego zaufania wobec prezydenta i jego zespołu. Podkreślił, że Koalicja Obywatelska była od początku za budżetem, traktując go jako priorytet dla rozwoju miasta. I dodał, że opozycja nie musi przypominać o tym, że podpisane umowy należy dotrzymywać.
Radny Rafał Kulig z klubu Razem dla Rzeszowa zwrócił z kolei uwagę, że wypracowane porozumienie to „ewolucja”, a nie rewolucja. Podkreślił, że istotą porozumienia było otwarcie dyskusji na temat przyszłych inwestycji i współpracy między WPF a Wieloletnim Planem Inwestycyjnym.
W podobnym tonie zakończył budżetową dyskusję radny Andrzej Dec.
– Nie byliśmy w stanie powiedzieć, co będziemy mogli zrobić, jakie środki europejskie zostaną nam przyznane. To ważne by ustalić listę inwestycji budżetowych ale musi być dłuższa, by mieć rezerwy. Upieram się, że inicjatywa państwa miała charakter rewolucyjny ale przybrała ewolucyjny – stwierdził.
Rzeszów ma budżet na 2025 rok
Ostatecznie, po kilkudziesięciominutowej dyskusji, Rada Miasta Rzeszowa przyjęła uchwałę budżetową na 2025 rok. Choć w głosowaniu wystąpił błąd techniczny, który wskazał, że radny Mateusz Maciejczyk głosował przeciwko budżetowi, sytuacja szybko została skorygowana.
Tym samym projekt Wieloletniej Prognozy Finansowej oraz budżetu Rzeszowa na 2025 rok rzeszowscy radni tym razem przyjęli jednomyślnie.