
Najpierw w Głogowie Małopolskim, później w Zaczerniu. 63-latek dwa razy tego samego dnia wsiadł za kierownicę, mimo że był pijany.
Spis treści:
Za każdym razem policjantów o pijanym kierowcy zaalarmowali świadkowie, którzy zauważyli niebezpieczny styl jazdy.
Pierwsza interwencja w Głogowie Małopolskim
Pierwsza interwencja miała miejsce w czwartek po godz. 9.30 w Głogowie Małopolskim. Świadek zauważył jadącego ulicą Rzeszowską Peugeota, którego kierowca mógł być nietrzeźwy. Jechał za samochodem do stacji paliw i powiadomił policję.
Gdy funkcjonariusz przyjechali na miejsce, przebadali delikwenta alkomatem. I co się okazało? 63-letni kierowca miał 2,14 promila alkoholu w organizmie. Po wykonaniu czynności został zwolniony.
Kilka godzin później znów wsiadł za kierownicę
Po godz. 19 policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie. Tym razem Peugeot został zauważony na ul. Warszawskiej w Rzeszowie. Jechał w sposób wskazujący, że kierowca może być pijany. Informacja trafiła na numer alarmowy 112.
Policjanci ruchu drogowego odnaleźli samochód na poboczu drogi krajowej nr 9 w Zaczerniu. Obok pojazdu stał 63-latek, którego funkcjonariusze rozpoznali jako mężczyznę zatrzymanego rano. Kolejne badanie alkomatem wykazało jeszcze wyższy wynik – 2,5 promila alkoholu.
Tym razem mężczyzna trafił do policyjnej izby zatrzymań. W najbliższym czasie usłyszy zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
