
Kilka dni po tym, jak europoseł PiS Daniel Obajtek złożył swoje oświadczenie majątkowe, do Parlamentu Europejskiego trafił kolejny wniosek o uchylenie mu immunitetu. Tym razem sprawa dotyczy podejrzenia niewykazania w rozliczeniach podatkowych przychodu przekraczającego 3 mln zł.
Spis treści:
Były prezes Orlenu przekonuje, że to kolejna polityczna nagonka i „szukanie pseudoafer”. Problem w tym, że to już kolejny raz, gdy jego nazwisko pojawia się w kontekście działań organów ścigania.
A lista spraw i kontrowersji związanych z okresem jego zarządzania największym polskim koncernem jest długa.
Najpierw Węgry, teraz Bruksela i Warszawa
Obajtek był pierwszym politykiem PiS, który – tak jak były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz jego zastępca Marcin Romanowski, znalazł swoje „bezpieczne miejsce” na Węgrzech. Przebywał tam w czasie, gdy polskie organy ścigania prowadziły działania w jego sprawach i zanim uzyskał ochronę wynikającą z mandatu europosła.
Dziś sytuacja wygląda inaczej. Obajtek wraca do Polski z Brukseli i na razie nie wybiera scenariusza podobnego do Ziobry, który ostatecznie ewakuował się do USA, zostając dziennikarzem Telewizji Republika.
Warto jednak przypomnieć, że były szef Orlenu startował do Parlamentu Europejskiego z pierwszego miejsca na Podkarpaciu i zdobył tu największą liczbę głosów. Mimo tego mieszkańcy regionu nie widują go zbyt często.
Chociaż kilka dni temu odwiedził Przemyśl, to europoseł zdecydowanie częściej pojawia się w innych rejonach kraju, niż na spotkaniach z wyborcami, dzięki którym dostał się do europarlamentu.

Prokuratura: chodzi o ponad 3 mln zł
Jak przekazał Onetowi prokurator Przemysław Nowak z Prokuratury Krajowej, śledztwo dotyczy podejrzenia niewykazania przez Daniela Obajtka przychodów z nieodpłatnych świadczeń w wysokości 3 030 879 zł.
Sprawa ma związek z nieruchomością w gminie Choczewo. Według śledczych fundacja, która korzystała z obiektu, przeprowadziła remont zwiększający wartość nieruchomości, a uzyskana korzyść nie została zdaniem prokuratury prawidłowo wykazana w rozliczeniach podatkowych.
– W związku z remontem dworku doszło do wzrostu wartości nieruchomości o kwotę około 3 mln zł. W momencie zwrotu użyczonej nieruchomości Daniel Obajtek uzyskał przychód odpowiadający wartości nakładów poniesionych przez Fundację na remont należącego do niego dworu – mówi prok. Przemysław Nowak.
Obajtek już w maju odpierał zarzuty i twierdzi, że sprawa jest elementem politycznej walki.
– Miało być pociąganie mnie do odpowiedzialności za współpracę z Saudyjczykami, za fuzję Orlenu z Lotosem, za małe reaktory atomowe. Sprawy te albo umarzają (jak w przypadku SMR-ów), albo kontynuują i się tym chwalą (jak w przypadku bezpieczeństwa dostaw). Szukają więc pseudoafer – napisał w mediach społecznościowych.
Obajtek pokazał majątek. Miliony z działalności i kolekcja zegarków
W najnowszym oświadczeniu majątkowym Daniel Obajtek wykazał, że posiada 920 tys. zł oszczędności oraz 50 tys. euro. Europoseł zadeklarował również prawo do nieodpłatnego dożywotniego użytkowania domu o powierzchni 270 mkw. o wartości 500 tys. zł oraz gospodarstwa rolnego wycenianego na około 400 tys. zł.
Wśród majątku ruchomego wskazał „dzieła sztuki i zegarki” o łącznej wartości 290 tys. zł. W oświadczeniu nie wymienił papierów wartościowych.
Obajtek wykazał także przychody z prowadzonej działalności gospodarczej określonej jako „usługi na rzecz podmiotów gospodarczych”. W ubiegłym roku miały one wynieść 1 528 358 zł. Do tego otrzymał ponad 132 tys. euro brutto z tytułu uposażenia europosła oraz świadczenia związane z wykonywaniem mandatu w Parlamencie Europejskim.
W dokumencie wskazał również pożyczki prywatne o łącznej wartości 825 tys. zł.
To nie pierwszy wniosek o uchylenie immunitetu
To kolejny raz, gdy Parlament Europejski zajmuje się sprawą immunitetu Daniela Obajtka. Wcześniej europosłowie zgodzili się na jego uchylenie w związku ze sprawą dotyczącą wycofania ze sprzedaży jednego z numerów tygodnika „NIE”. Obajtek tłumaczył wtedy, że decyzja była związana z ochroną uczuć religijnych i wizerunku św. Jana Pawła II.
– Immunitet został mi zabrany, bo odważyłem się bronić uczuć religijnych i Świętego Jana Pawła II i zdecydowałem o wycofaniu jednego numeru tygodnika „Nie” – napisał.
Zapowiadał też, że nie zamierza unikać odpowiedzialności.
– Będę walczył, choć walka z całym aparatem państwa Tuska będzie nierówna. W kwestii wycofania tygodnika podjąłbym tę decyzję jeszcze raz i jestem z niej dumny – podkreślał.
W innym przypadku, dotyczącym podejrzenia składania fałszywych zeznań, europoseł przekonywał, że nie ma powodów, aby obawiać się powrotu do kraju. Jak zaznaczał „nie widzi powodu, dla którego miałby się obawiać powrotu do kraju”.
Były prezes Orlenu wciąż musi odpowiadać na pytania
Obajtek przekonuje, że wszystkie kierowane wobec niego zarzuty są polityczne. Krytycy odpowiadają jednak, że okres jego rządów w Orlenie wymaga dokładnego wyjaśnienia przez prokuraturę.
Chodzi między innymi o przejęcia spółek Skarbu Państwa, w tym Energi, PGNiG, Ruchu i Grupy Lotos, których skutki finansowe i biznesowe do dziś są przedmiotem politycznej debaty.
Kontrowersje budziła również sprawa Orlen Trading Switzerland – spółki zależnej Orlenu, która miała stracić około 1,6 mld zł po wpłaceniu zaliczek na dostawy ropy od niesprawdzonego pośrednika. W sprawie pojawiały się informacje dotyczące podejrzeń wobec osób związanych ze spółką.
Kolejnym tematem była polityka cen paliw przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Część ekspertów rynku wskazywała, że obniżki cen mogły oznaczać dla koncernu wielomiliardowe koszty.
To właśnie te decyzje, obok obecnych zarzutów podatkowych, powinny zostać dokładnie wyjaśnione.
