Dwadzieścia tysięcy ludzi zostało okradzionych na kwotę trzy i pół miliarda złotych – mówi Marian Banaś.

Marian Banaś skończył kadencję prezesa Najwyższej Izby Kontroli w sierpniu 2025 r. i nie zamierza odpuszczać. Zakłada Ruch Naprawy Polski i zapowiada nagłaśnianie nadużyć, które NIK dokumentował przez sześć lat.


W wywiadzie z toRzeszow.pl wymienia afery jedna po drugiej – Fundusz Sprawiedliwości, GetBack, RARS, elektrownia w Ostrołęce. Za każdym razem pyta: Kto za to odpowie?

421 zawiadomień do prokuratury

Raporty wychodziły, zawiadomienia trafiały do prokuratury – 421 przez całą kadencję – ale większość spraw lądowała w koszu. Prokuratura była, jak mówi Banaś, całkowicie upolityczniona przez ministra Zbigniewa Ziobrę. Ten sam aparat, który chronił swoich, próbował zniszczyć jego.

– Próbowano ze mnie zrobić przestępcę

dodaje.

W stanie wojennym dostał wyrok czterech lat za działalność konspiracyjną – prokurator żądał dwunastu. Banaś zakładał tajne organizacje studenckie i działał w Solidarności.

– Tamto doświadczenie nauczyło mnie, czym jest bezprawie i jak działa państwowy nacisk na człowieka – mówi.

Marian Banaś: GetBack, Ostrołęka, RARS. Lista afer jest długa

Największa z afer to według Banasia GetBack.

– Dwadzieścia tysięcy ludzi zostało okradzionych na kwotę trzy i pół miliarda złotych

powiedział Banaś.

To, co wydarzyło się potem, Banaś uważa za równie skandaliczne – prokuratura, zamiast ścigać sprawców, zwróciła się do NIK o akta kontroli.

– Przez siedem lat prokuratura prowadziła postępowanie. Gdy my kończyliśmy kontrolę, przyszło wezwanie, żebyśmy przekazali wszystkie akta – w sprawie, w której część prokuratorów była zamieszana – mówi były prezes NIK.

Akt nie wydał. Zamiast tego organizował konferencje prasowe.

– Inaczej obywatele nie dowiedzieliby się niczego – dodaje.

Obok GetBacku wymienia Fundusz Sprawiedliwości – 280 mln zł wydanych niezgodnie z prawem – elektrownię w Ostrołęce, gdzie przepalono ponad 2,5 mld zł na budowę elektrowni węglowej bez docelowego finansowania, oraz RARS, gdzie towary trafiały do agencji przez pośredników, którzy odsprzedawali je po trzykrotnej cenie.

400 miliardów poza budżetem

Jeden z mocniejszych fragmentów rozmowy dotyczy covidowych zakupów. Banaś mówi, że w czasie pandemii 400 mld zł przesunięto poza budżet i wyłączono spod przepisów o zamówieniach publicznych.

– Towar czy usługa może kosztować dwa, trzy razy więcej, a pod stołem się możemy podzielić

powiedział Banaś.

Krytykuje też KSeF, czyli system elektronicznych faktur. Uważa, że to inwigilacja przedsiębiorców, a centralna baza danych faktur to zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, bo obce wywiady mogą się do niej dostać.


Wkrótce kolejne rozmowy w naszym studiu. Zaobserwuj kanał toRzeszow na Youtube.

Udostępnij.

Nowy rzeszowski portal miejski. Jesteś na dobrym torze!

Zostaw Komentarz