
Takiej sytuacji w Rzeszowskim Budżecie Obywatelskim jeszcze nie było. W I kategorii można głosować na dwa niemal identyczne projekty, które nawet nazywają się tak samo – Nowy Balcerek. – Urzędnicy zrobili to celowo, żeby głosy mieszkańców się rozłożyły – twierdzi Agnieszka Wesołowska-Majcher, która złożyła jeden z nich.
Spis treści:
Na liście projektów dopuszczonych do głosowania w RBO znalazły się dwa dotyczące rewitalizacji Placu Balcerowicza. Znajdują się w punkcie 2. i 8. Jeśli rozwiniecie ich opisy, to okaże się, że brzmią niemal tak samo. Różnią się kilkoma zdaniami, tak jakby zatwierdzająca je komisja chciała udowodnić, że są inne. Jednak nie są.

40-50 ławostołów, 12-15 zadaszonych stanowisk
Wystarczy wczytać się w opis inwestycji:
- Projekt 2: Parametry inwestycji • liczba stanowisk handlowych: 40–50 ławostołów • liczba zadaszonych stoisk modułowych: 12–15 stanowisk • liczba punktów oświetleniowych LED: 10–12 lamp • liczba elementów małej architektury: o 20 ławek o 12 koszy na odpady o 12 stojaków rowerowych.
- Projekt 8: Parametry inwestycji: liczba stanowisk handlowych: 40–50 ławostołów, liczba zadaszonych stoisk modułowych: 12–15 stanowisk, liczba punktów oświetleniowych LED: 10–12 lamp, liczba ławek: ok. 20, liczba koszy na odpady: ok. 12, liczba stojaków rowerowych: ok. 12.
Nic dziwnego, że sytuacja zaskoczyła nawet osoby zaangażowane w przygotowanie inicjatywy Nowy Balcerek. Agnieszka Wesołowska-Majcher, która złożyła projekt nr 8, przyznaje, że początkowo myślała, iż doszło do pomyłki.
Byłam przekonana, że to błąd. Bo zanim zgłosiłam swój pomysł, dwa razy sprawdzałam wcześniej mapę projektów i nie było tam żadnego zgłoszenia dotyczącego tego miejsca
mówi.
Skąd się więc wzięło całe to zamieszanie i dlaczego oba projekty są identyczne?
Pomysł na rewitalizację Placu Balcerowicza za pieniądze z budżetu obywatelskiego pojawił się po tym, jak wiceprezydent Marcin Deręgowski ogłosił, że miasto chce oddać deweloperowi teren targowiska w zamian za za działki przy PCLA, a kupcy na czas planowanej przez Resovia Residence inwestycji zostaną przeniesieni na parking przy basenach ROSiR.
Ta ostatnia decyzja tak zirytowała mieszkańców osiedla, że zaczęli zbierać podpisy pod petycją przeciw przeniesieniu Balcerka.
– A przy okazji powstał projekt Nowy Balcerek, który ma pokazać, że deweloper i jego bloki nie są tam potrzebne. Rada Osiedla Pułaskiego postanowiła, że nie będzie go składać do RBO, więc wzięłam to na siebie. Tyle że później się okazało, że przewodnicząca jednak go wysłała – tłumaczy Wesołowska-Majcher.

Nowy Balcerek razy dwa. „Ten sam pomysł, ta sama koncepcja”
Oba projekty były praktycznie takie same.
Ten sam pomysł, ta sama koncepcja. Ja dodatkowo dostosowałam dokument do wymogów regulaminu RBO. A gdy się okazało, że złożone zostały dwie wersje, poinformowałam urzędników o prawach autorskich do projektu
podkreśla Agnieszka Wesołowska-Majcher.
Sprawa skomplikowała się dodatkowo przez problemy zdrowotne przewodniczącej rady osiedla, która trafiła do szpitala i nie mogła osobiście wycofać drugiego projektu. Dlatego przed ostateczną weryfikacją, wniosek o wycofanie duplikatu złożyła inna osoba z rady.

Wesołowska-Majcher: Myślę, że zrobili to celowo, żeby głosy się rozłożyły
– Myślałam, że wszystko zostało załatwione. Jednak, już na oficjalnej liście do głosowania, Nowy Balcerek pojawił się w dwóch miejscach – mówi Wesołowska-Majcher.
Dziwi się tym bardziej, że jej projekt był konsultowany z urzędnikami, którzy sugerowali ograniczenie części założeń ze względu na koszty inwestycji.
– Zarzucano mi przy tym, że kłamię pokazując w mediach wizualizacje z AI. A ja przecież od początku mówiłam, że Nowy Balcerek ma przede wszystkim pokazać, że w tym miejscu można zrobić prawdziwe targowisko, a nie kolejne bloki – podkreśla.
Jej zdaniem dopuszczenie dwóch podobnych projektów to nie przypadek.
Myślę, że zrobiono to celowo, żeby głosy mieszkańców się rozłożyły i pomysł nie przeszedł
ocenia.
„Tylko projektodawca może wycofać projekt z RBO”
O zaistniałą sytuacje zapytaliśmy w Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. Na pytania o dwa identyczne projekty na liście do głosowania słyszymy, że wcale identyczne nie są.
– Każdy ma prawo złożyć projekt do budżetu obywatelskiego i w sprawie Placu Balcerowicza wpłynęły dwa, które faktycznie są w dużej części zbieżne. Jednak jeden jest za 2 mln zł, drugi za 1,9 mln. Obydwa zostały poddane weryfikacji i ostatecznie spełniały wymogi – mówi Artur Gernand.
Potwierdza też, że do komisji wpłynęło zgłoszenie dotyczące wycofania jednego z nich.
Zgodnie z przepisami projektodawcą jest osoba fizyczna i tylko ona może swój projekt wycofać. Tymczasem wniosek złożyła inna osoba, dlatego zgodnie z prawem nie mogliśmy tego zrobić. I dlatego ten projekt został dopuszczony do głosowania
dodaje na zakończenie.
Co o tym myślisz? Daj znać w komentarzu albo na naszym Facebooku lub Instagramie.
