
71-latek z Rzeszowa chciał kupić kolekcjonerskie banknoty, zabytkowe monety i szlachetny kamień, który miał być brylantem. Zamiast tego stracił blisko 20 tys. zł.
Spis treści:
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia. Jak ustalili policjanci, senior znalazł ogłoszenie na portalu społecznościowym i skontaktował się ze sprzedającym. Mężczyźni umówili się na spotkanie na parkingu na osiedlu Nowe Miasto w Rzeszowie. Tam 71-latek kupił kolekcjonerską monetę za 14,5 tys. zł.
Kilka dni później doszło do kolejnego spotkania. Tym razem sprzedający zaoferował „brylant”. Senior miał wątpliwości co do jego autentyczności, ale mimo to zapłacił 4 tys. zł zaliczki. Kupił też banknoty kolekcjonerskie za 6 tys. zł.
„Brylant” okazał się bezwartościowy
Po sprawdzeniu kamienia u jubilera okazało się, że nie jest to brylant, lecz bezwartościowy kamień. Dodatkowo część kupionych banknotów była fałszywa. Gdy 71-latek próbował odzyskać pieniądze, sprzedający zerwał kontakt.
Sprawą zajęli się policjanci z komisariatu na Nowym Mieście. Mimo braku danych sprawcy, funkcjonariusze ustalili jego tożsamość. Okazał się nim 33-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego.


Zatrzymanie i zarzuty oszustwa
Mężczyzna został zatrzymany na terenie Łańcuta. W jego mieszkaniu policjanci zabezpieczyli m.in. numizmaty, sztabki złota i dokumenty kolekcjonerskie. Zatrzymany został przewieziony do Rzeszowa, gdzie usłyszał dwa zarzuty oszustwa.
Po wykonaniu czynności został zwolniony. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.
