
Zorganizowana grupa przestępcza przez dwa lata kradła przyczepy kempingowe w Wielkiej Brytanii i sprzedawała je na polskim rynku. Śledczy zabezpieczyli już 38 pojazdów. Wartość strat przekracza miliony złotych.
Spis treści:
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji we współpracy z Bieszczadzkim Oddziałem Straży Granicznej ujawnili nielegalny handel skradzionymi przyczepami kempingowymi z Wielkiej Brytanii. Sprawa jest prowadzona pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Śledztwo dotyczy działalności zorganizowanej grupy przestępczej, która w latach 2023 – 2024 kradła w Anglii przyczepy kempingowe, a następnie sprzedawała je w Polsce. W procederze uczestniczyli zarówno obywatele Polski, jak i Wielkiej Brytanii.

Skradzione przyczepy kempingowe sprzedawano jako legalne
W trakcie działań funkcjonariusze ustalili komis w południowej Polsce, w którym oferowano używane przyczepy. Jak się okazało, pojazdy pochodziły z kradzieży dokonanych za granicą.
– Po przewiezieniu do Polski zmieniano ich oznaczenia identyfikacyjne, w tym numery VIN, a następnie sprzedawano je nieświadomym nabywcom jako legalne pojazdy – wyjaśnia kom. Krzysztof Wrześniowski, rzecznik prasowy Komendanta CBŚP.

Mogą być kolejne zatrzymania
Równolegle służby brytyjskie rozbiły grupę odpowiedzialną za kradzieże przyczep na terenie Anglii. Sprawcy zostali już pociągnięci do odpowiedzialności karnej. W Polsce czynności nadal trwają – śledczy nie wykluczają kolejnych zabezpieczeń oraz dalszych zatrzymań.
– Do tej pory funkcjonariusze zabezpieczyli 38 przyczep kempingowych różnych marek pochodzących od zidentyfikowanego sprzedawcy. Ich łączna wartość przekracza 3,7 mln złotych – dodaje komisarz Wrześniowski.
Służby przypominają, że handel skradzionym mieniem niesie poważne konsekwencje. Kupujący często nie zdają sobie sprawy, że nabywają pojazd pochodzący z przestępstwa. W efekcie tracą pieniądze, a przyczepy są zabezpieczane jako dowody lub zwracane prawowitym właścicielom.