
„Nie pozwólmy, by nowy stadion był anonimową bryłą betonu” – piszą autorzy petycji o nazwie stadionu PCLA przy Wyspiańskiego 22. Kibice chcą, by nazwa klubu Resovia była widoczna. Tym bardziej, że w Rzeszowie funkcjonuje już stadion miejski z nazwą Stal. Pojawia się jednak pytanie, czy miasto nie będzie chciało sprzedać praw do nazwy sponsorowi tytularnemu.
Spis treści:
Kibice Resovii Rzeszów walczą o to, by nowy stadion – Podkarpackie Centrum Lekko Atletyczne (PCLA), powstający przy ul. Wyspiańskiego 22, nosił w nazwie nazwę klubu. W internecie opublikowano petycję, którą w ciągu kilku dni podpisało już ponad 1700 osób.
Jej autorzy podkreślają, że chodzi nie tylko o klub, ale też o tradycję miejsca i symboliczny „adres-dom”, z którym przez dekady utożsamiały się kolejne pokolenia rzeszowian.
Nowy obiekt powstaje w miejscu starego stadionu Resovii, rozebranego w 2024 roku. Miasto nie zadeklarowało jeszcze, jaką oficjalnie nazwę otrzyma stadion. A wśród mieszkańców zdania są podzielone. Część osób uważa jednak, że skoro stadion miejski przy Hetmańskiej ma w nazwie Stal, to analogicznie Resovia powinna mieć swój wyraźny znak przy Wyspiańskiego.
„Wyspiańskiego 22. To Nasz Dom”
Autorzy petycji odwołują się do historii klubu i emocji, jakie budzi to miejsce.
„Duma Rzeszowa od 1905 roku. Wyspiańskiego 22. To Nasz Dom” – czytamy na początku apelu.
W petycji pojawiają się też mocne argumenty dotyczące tradycji i tożsamości miasta.
Nie pozwólmy, by nowy stadion był anonimową bryłą betonu. Niech niesie w nazwie dumę i historię Resovii.
Kibice przypominają, że Resovia działa od 1905 roku i w 2025 roku świętowała 120-lecie istnienia. Podkreślają też, że stadion przy Wyspiańskiego był czymś więcej niż obiektem sportowym.
„Dla wielu z nas to miejsce to coś więcej niż obiekt sportowy. To tutaj dziadkowie przyprowadzali wnuków na pierwszy mecz.”
Petycja do prezydenta i radnych
W oficjalnej treści petycji podpisani mieszkańcy zwracają się bezpośrednio do władz miasta:
„My, niżej podpisani mieszkańcy Rzeszowa, zwracamy się z prośbą o nadanie nowo budowanemu stadionowi miejskiemu przy ul. Wyspiańskiego 22 nazwy zawierającej słowo „Resovia”.”
Wskazują też, że Resovia to klub wielosekcyjny, mocno związany z Rzeszowem, a samo słowo ma szersze znaczenie niż tylko sportowe barwy.
Pragniemy podkreślić, że samo słowo „Resovia” nie jest przypadkowe ani partykularne – wywodzi się ono od łacińskiej nazwy miasta Rzeszowa.
Zdaniem autorów pominięcie tej nazwy w oficjalnym oznaczeniu stadionu mogłoby zostać odebrane jako „wymazanie” lokalnego dziedzictwa.
„Już teraz wielu mieszkańców głośno wyraża obawy, by przy Wyspiańskiego 22 nie powstało anonimowe >>centrum lekkoatletyczne<< oderwane od kontekstu historycznego.”
Mieszkańcy: „bądźmy realistami”, ale walka trwa
Pod postem organizatorów, Stowarzyszenia Klubu 100 Resovia, w mediach społecznościowych informującym o petycji, pojawiają się też komentarze. Część osób wspiera inicjatywę bez wahania, inni zwracają uwagę na twarde realia finansowe.
Zbyt piękne aby było prawdziwe, wiecie jakie są realia, że właściciele chętnie sprzedają nazwy stadionów firmom, które wykładają kasę
pisze Tomasz.
I dodaje: – Podpis pod petycją oczywiście złożyłem ale bądźmy realistami.
Na jego wpis odpowiedzieli pomysłodawcy petycji:
Dla Resoviaków (i Stowarzyszenia Klub 100 Resovia) NIE MA rzeczy niemożliwych 🤍❤️ Dziękujemy za podpis!
Inni mieszkańcy podkreślają, że skoro w mieście już funkcjonują obiekty z klubową nazwą, to Resovia nie powinna zostać pominięta.
Jeśli na h69 może być w nazwie „stal” i jej emblemat nad parkiem maszyn to na W22 również MUSI być RESOVIA
napisał Edi.
– Resovia to Historia Rzeszowa to chluba Rzeszowa więc o czym mowa..Ma być napis i tyle!!!❤️ – dodaje Mariusz.

Sponsoring tytularny może skomplikować sprawę
W tle dyskusji pojawia się jeszcze jeden ważny wątek: samorządy coraz częściej szukają dla obiektów sportowych sponsorów tytularnych, sprzedając prawa do nazwy. Jak zauważają kibice, to może utrudnić utrzymanie „Resovii” w oficjalnym brzmieniu stadionu. Szczególnie jeśli miasto zdecyduje się pójść w stronę komercyjnej współpracy.
O takiej możliwości wspominał też we wrześniu 2025 roku, w rozmowie z naszym portalem wiceprezydent Marcin Deręgowski. Dodawał jednak, że chciałby „aby była zachowana równowaga, tak jak to wygląda na Stadionie Miejskim – począwszy od koloru krzesełek, jak i nazwy.” Wtedy podkreślał jednak, że za wcześnie o deklaracje odnośnie nazwy PCLA.
W tej sytuacji kibice liczą na kompromis: nawet jeśli w przyszłości pojawi się sponsor, według nich nazwa „Resovia” powinna pozostać wyraźnym i stałym elementem tożsamości stadionu przy Wyspiańskiego 22.
Link do petycji TUTAJ.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News, jesteśmy też na Facebooku.

