
Prezydium Sejmu zdecydowało o odebraniu Zbigniewowi Ziobro, diety parlamentarnej i 90 proc. wynagrodzenia. Podkarpacki poseł od miesięcy nie pojawia się w Sejmie i ukrywa się na Węgrzech. W kraju jest poszukiwany w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Spis treści:
Decyzję w formie uchwały, w sprawie poselskiego wynagrodzenia byłego ministra sprawiedliwości podjęło wczoraj wieczorem Prezydium Sejmu. Informację Polskiej Agencji Prasowej przekazał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
– Była głosowana, wszyscy byli za – poinformował Czarzasty.
Oznacza to odebranie Ziobrze diety parlamentarnej oraz obniżenie jego uposażenia do jednej dziesiątej normalnej wysokości. Wcześniej sejmowa komisja regulaminowa ukarała go naganą za liczne nieobecności na posiedzeniach Sejmu.

Poseł z Podkarpacia przebywa na Węgrzech
Zbigniew Ziobro to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków wybranych z Podkarpacia. W ostatnich wyborach parlamentarnych zdobył w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim 74 592 głosy.
Dziś jednak trudno mówić o reprezentowaniu regionu w Sejmie. Polityk przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny. W Polsce jest poszukiwany w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Prokuratura chce postawić mu zarzuty dotyczące 26 przestępstw, m.in. nadużycia władzy i nieprawidłowości przy wydawaniu pieniędzy z tego funduszu. Wśród zarzutów pojawia się także kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

Z „szeryfa” do polityka na emigracji
Przez lata Ziobro budował wizerunek twardego polityka, który bez wahania stawia innych przed sądem. Jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny często zapowiadał walkę z przestępczością i surowe kary.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zamiast odpowiadać na zarzuty przed polskimi organami ścigania, polityk ukrywa się za granicą.
W regionie, który dał mu mandat do Sejmu, jego aktywność była zresztą ograniczona już wcześniej. Ziobro otworzył jedno biuro poselskie w Rzeszowie, ale pojawiał się tam sporadycznie.
Czarzasty: To i tak za dużo, jak na Ziobrę
Czarzasty już kilka dni temu w opublikowanym w mediach społecznościowym nagraniu zapowiedział, że we wtorek podczas posiedzenia Prezydium Sejmu zawnioskuje o pozbawienie Zbigniewa Ziobry diety i 90 proc. wynagrodzenia.
– Będzie dostawał od tego momentu 1350 zł. Dla mnie za dużo, jak na Ziobrę – powiedział Czarzasty.
Marszałek Sejmu zaznaczył, że Kancelaria Sejmu działa sprawniej niż prokuratura, która 6 lutego wystawiła za byłym ministrem sprawiedliwości list gończy. Od tego czasu polityka poszukuje Komenda Stołeczna Policji.
To już jest koniec. Ostateczna decyzja w sprawie diety poselskiej i uposażenia Zbigniewa Ziobry. pic.twitter.com/C5LTbEyTDs
— Włodzimierz Czarzasty 📚📖 (@wlodekczarzasty) March 9, 2026
Ostra reakcja Ziobry
Ziobro na słowa marszałka zaatakował również w mediach społecznościowych.
– Słuchaj, Czarzasty: Polacy widzą rachunki. Widzą ceny. I coraz lepiej widzą, kto ich ordynarnie oszukuje – napisał.
Twierdzi też, że odebranie mu wynagrodzenia jest działaniem politycznym.
– Prokuratura w sfabrykowanym na polityczne zamówienie śledztwie zabrała mi te środki już w listopadzie ubiegłego roku – co do jednego złotego – przekazał.
Były minister nazwał działania władz Sejmu „propagandową szopką”.
Słuchaj, Czarzasty: Polacy widzą rachunki. Widzą ceny. I coraz lepiej widzą, kto ich ordynarnie oszukuje.
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) March 9, 2026
Pamiętacie 5,19 zł za litr? Dziś wystarczy podejść do dystrybutora, by zobaczyć skalę tego kłamstwa.
A teraz były komunistyczny aparatczyk, na zlecenie Tuska, urządza… https://t.co/7rwJhTBRkZ
Wyborcy z Podkarpacia bez swojego posła
Podkreślmy, że były minister Zbigniew Ziobro jest politycznym spadochroniarzem z Warszawy, który w wyborach parlamentarnych reprezentował Podkarpacie. W wyborach parlamentarnych w 2023 roku dostał tu ponad 74 tysiące głosów.
Dziś jednak przedstawiciel mieszkańców regionu w Sejmie nie bierze udziału w pracach parlamentu, nie uczestniczy w posiedzeniach komisji i przebywa poza krajem.
W praktyce oznacza to, że jeden z mandatów z regionu pozostaje niewykorzystany, a wyborcy, którzy powierzyli mu reprezentowanie swoich spraw w Warszawie, nie mają z nim bezpośredniego kontaktu.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News, jesteśmy na Facebooku i na Instagramie, uruchomiliśmy też TikToka.

Jeden komentarz
Czy jak ja porzucę pracę to też dostanę 10% wynagrodzenia?