zbigniew ziobro
Prezydium Sejmu zdecydowało o odebraniu Zbigniewowi Ziobro, diety parlamentarnej i 90 proc. wynagrodzenia. Podkarpacki poseł od miesięcy nie pojawia się w Sejmie i ukrywa się na Węgrzech. W kraju jest poszukiwany w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
18 dni nieobecności i brak usprawiedliwienia – sprawa nieobecności w Sejmie Zbigniewa Ziobry trafiła do sejmowej komisji. Marszałek Sejmu zapowiada możliwe obniżenie uposażenia z 13 467 do 1350 zł.
Trudno tego nie skomentować. Niejaki Ziobro, zwany Zerem, jeszcze nie tak dawno puszył się jak paw. Kroczył dumnie na rozstawionych nogach z pistoletem za paskiem portek, jak nie przymierzając szeryf.
Zbigniew Ziobro nie stawił się przed prokuraturą i uciekł na Węgry. Jego partyjni koledzy stają za nim murem. W Rzeszowie przekonywali, że azyl na Węgrzech to efekt politycznej nagonki.
Jeszcze niedawno to on straszył więzieniem i kreował się na nieugiętego szeryfa. Dziś Zbigniew Ziobro siedzi na Węgrzech, pobiera dietę poselską i przekonuje, że… nie uciekł. Na Podkarpaciu osierocił ponad 74 tysiące wyborców, którzy dali mu mandat zaufania, a teraz nie mają z nim kontaktu.