polecane
Presja porównywania się z innymi jest nieustannym, kłopotliwym przyjacielem wielu z nas. Kiedyś porównywaliśmy się ze znajomymi, koleżankami i kolegami z pracy, z ludźmi, których mijaliśmy na ulicy. Dziś zagląda nam w oczy coś znacznie silniejszego – wszechobecne, wykreowane obrazy z mediów społecznościowych.
Lada dzień w ścisłym centrum Rzeszowa zaczną obowiązywać nowe zasady ruchu. Kolejne uliczki zostaną zamknięte dla samochodów. Rewolucji nie będzie, ale… – Wprowadzamy zmiany krok po kroku, powolutku chcemy cywilizować to miasto – słyszymy w ratuszu.
Choć ZTM uznał sprawę za zamkniętą, radny Mateusz Maciejczyk nie odpuszcza. Po fali komentarzy kieruje interpelację do prezydenta Rzeszowa. Jak mówi – stawką jest nie tylko numer linii 30, ale zaufanie do sensu miejskich konsultacji.
Kontrowersje wokół konkursu na projekt Biblioteki Nowej w Rzeszowie przeniosły się na salę Krajowej Izby Odwoławczej w Warszawie. Architekci, prawnicy i urzędnicy przez kilka godzin analizowali procedury, projekt Kengo Kumy i rolę władz miasta.
Zniknie linia nr 30. Mieszkańcy oburzeni, rady osiedli chcą ratować sytuację, ZTM zdania nie zmienia
Konsultacje społeczne miały poprawić komfort podróżowania po Rzeszowie, a zamiast tego wywołały falę krytyki. Najwięcej emocji budzi likwidacja linii nr 30, kluczowego połączenia dla tysięcy mieszkańców osiedli Andersa i Baranówka.
Położone na siedmiu wzgórzach Cagliari oferuje nie tylko piękne plaże, ale też fascynującą podróż przez wieki. Od czasów fenickich, przez Rzymian, aż po współczesne Włochy.
Co słychać na osiedlach? Rada Osiedla Pobitno: drogi, bezpieczeństwo i konflikt z miastem na starcie
Zaledwie dwa miesiące po wyborach Rada Osiedla Pobitno mówi wprost o problemach z ratuszem, ograniczonych pieniądzach i potrzebie realnego wzmocnienia głosu mieszkańców.
Nowe Rady Osiedli, nowi przewodniczący i konkretne tematy z dzielnic. Sprawdzamy, czym będą zajmować się radni i jakie pomysły chcą zgłaszać do Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego. Pierwsze na liście: Osiedle Śródmieście.
Wisłokostrada jest gotowa, mieszkańcy odliczają dni do jej otwarcia, a i prezydent Konrad Fijołek nie ukrywa, że chciałby już przeciąć czerwoną wstęgę. Problem w tym, że przy minusowych temperaturach nie da się wykonać kluczowej regulacji technicznej przy wiadukcie.
„Nie pozwólmy, by nowy stadion był anonimową bryłą betonu” – piszą autorzy petycji o nazwie stadionu przy Wyspiańskiego 22. Kibice chcą, by nazwa klubu była widoczna – tym bardziej, że w Rzeszowie funkcjonuje już stadion miejski z nazwą „Stal”. W tle pojawia się jednak pytanie, czy miasto nie będzie chciało sprzedać praw do nazwy sponsorowi tytularnemu.