Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Nowy blok na 3,5-arowej działce przy Mikołajczyka? Mieszkańcy protestują, inwestor zmienia plany

Na osiedlu Andersa w Rzeszowie trwa spór o zabudowę niewielkiej działki przy ul. Mikołajczyka. Początkowo planowano tam postawić nawet 12-kondygnacyjny wieżowiec. Dziś inwestor próbuje ponownie – ale mieszkańcy nadal są przeciwni.

Paulina BajdaPaulina Bajda · 23 marca 2026
Udostępnij
Skopiowano!

Wraca temat kontrowersyjnej zabudowy 3,5-arowej działki przy ul. Mikołajczyka w Rzeszowie, na której inwestor chce postawić blok mieszkalny. Chodzi o skwerek w okolicy Zespołu Szkół Specjalnych im. UNICEF i bloków przy ul. Mikołajczyka 4 i 6 oraz pętli autobusowej.

Sprawa ciągnie się już od kilku miesięcy. Pod koniec 2025 roku do rzeszowskiego ratusza trafił wniosek o wydanie warunków zabudowy dla budynku liczącego nawet 11-12 kondygnacji i około 36 metrów wysokości.

Inwestor w planach miał postawienie bloku z garażem podziemnym, usługami na parterze oraz częścią mieszkalną lub funkcją zbiorowego zamieszkania, np. akademika czy mieszkań na krótki wynajem.

Miasto odmówiło „wuzetki” na wieżowiec

Jak słyszymy w ratuszu, miasto zdecydowało, że taka inwestycja na tak małej działce nie może powstać i odmówiło wydania dokumentów określających warunki zabudowy.

Zapadła decyzja odmowna. Zrobiliśmy analizę wskazującą na to, że wydanie zezwolenia na taką inwestycje nie byłoby możliwe

informuje Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.

Po odmowie inwestor złożył jednak kolejny wniosek. Tym razem dla niższego budynku, zbliżonego do okolicznej czterokondygnacyjnej zabudowy. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, ale nieoficjalnie słyszymy, że w takim przypadku również może dostać odmowę, ze względu na wielkość działki.

Plan wieżowca przy Mikołajczyka
Pod koniec 2025 roku do rzeszowskiego ratusza trafił wniosek o wydanie warunków zabudowy dla budynku liczącego nawet 11-12 kondygnacji.

Działka jest zbyt mała

Mimo zmiany koncepcji, emocje wśród mieszkańców nie opadły. Przeciwko inwestycji w tym miejscu od początku protestują mieszkańcy, Rzeszowska Spółdzielnia Mieszkaniowa oraz Rada Osiedla Andersa. Wskazują, że działka jest zbyt mała, a okolica już teraz jest mocno zabudowana.

– To jest jakieś nieporozumienie, żeby stawiać tam wieżowiec. Mieszkańcy są zbulwersowani i wcale im się nie dziwię – mówi Mateusz Maciejczyk, radny Rady Miasta Rzeszowa .

Jak podkreśla, problemem będzie przede wszystkim ruch i parkowanie.

– Mieszkańcy obawiają się bardzo zmożonego ruchu, a na osiedlu generała Andersa od strony ul. Mikołajczyka już nie ma gdzie zaparkować – dodaje.

Obawy o parkingi i „rotacyjnych” lokatorów

Mieszkańcy bloków przy Mikołajczyka zwracają uwagę, że nawet jeśli pod nowym budynkiem powstanie garaż podziemny, nie rozwiąże to problemu.

Na dodatek zaplanowano, że to będzie akademik lub blok z mieszkaniami na krótki wynajem. Nie wyobrażamy sobie takiego sąsiedztwa. Tu naprawdę nie ma gdzie wcisnąć bloku

mówią.

Ich zdaniem taka funkcja budynku oznacza dużą rotację lokatorów i jeszcze większe problemy z parkowaniem oraz spokojem na osiedlu.

Spółdzielnia i rada osiedla przeciw

Rzeszowska Spółdzielnia Mieszkaniowa już w ubiegłym roku oficjalnie sprzeciwiła się inwestycji. W proteście do miasta napisano m.in. że:

– Planowany charakter zabudowy (…) nie wpisuje się w koncepcję spokojnego osiedla mieszkaniowego.

Podobne stanowisko zajęła Rada Osiedla Andersa. Jej zdaniem inwestycja może doprowadzić do poważnych problemów komunikacyjnych i parkingowych, a także budzić wątpliwości pod względem przepisów technicznych i bezpieczeństwa.

Działka przy Mikołajczyka
3-5-arowa działka przy Mikołajczyka, na której miałby powstać budynek mieszkalny. | Fot. Grzegorz Król

Osiedle już jest „zamknięte” urbanistycznie

Radny Maciejczyk podkreśla, że osiedla Andersa i Baranówka są dziś w pełni ukształtowane – mają szkoły, przedszkola, sklepy, tereny rekreacyjne i dobrą komunikację.

To są osiedla kompleksowe, w zasadzie samowystarczalne. Mamy tu pełną infrastrukturę i dużo terenów zielonych. To miejsca, gdzie naprawdę chce się żyć

zaznacza.

Jego zdaniem problemem jest „dogęszczanie” już zabudowanych przestrzeni.

– To jest wciskanie na siłę bloków w kompletną zabudowę. Za chwilę ludzie będą sobie zaglądać w okna – mówi.

Największe obawy mieszkańców

Mieszkańcy wskazują na kilka kluczowych problemów:

  • zbyt duża wysokość pierwszego zaplanowanego budynku – nowy blok miałby dorównywać okolicznym wieżowcom, mimo że stoi na bardzo małej działce,
  • wzrost ruchu samochodowego – dodatkowy wjazd zaplanowano przez parking przy zajezdni autobusowej,
  • brak miejsc parkingowych – już teraz na osiedlu trudno zaparkować,
  • duża rotacja mieszkańców – pojawiają się informacje, że budynek może pełnić funkcję akademika lub mieszkań na krótki wynajem.

Na razie sprawa dotyczy jednak tylko warunków zabudowy, o które – jak słyszymy w urzędzie – może wystąpić każdy. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale już teraz widać, że inwestycja może wywołać poważny konflikt.


Masz ciekawy temat? Napisz do nas na: re******@*******ow.pl, lub skontaktuj się przez Facebooka.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.