Deręgowski: To taki „pocałunek śmierci”. Wrona: Nie mam czasu na głupoty
Odwołanie prezydenta Konrada Fijołka? Wiceprezydent Rzeszowa Marcin Deręgowski całą sytuacją wydaje się być trochę zażenowany, ale zdziwiony nie jest. Grzegorz Wrona pracy ma sporo, politykowaniem nie chce się zajmować.
Debata
Grzegorz Król · 15 maja 2025WSPÓŁPRACA: Paulina Bajda
Spis treści:
Jacek Strojny zadał mieszkańcom pytanie: Czy w Rzeszowie warto przeprowadzić referendum ws. odwołania prezydenta Konrada Fijołka? I dodał, że na jego miejsce na pewno znajdą się bardziej obiecujący kandydaci. Z nazwiska wymienił dwóch wiceprezydentów – Marcina Deręgowskiego i Grzegorza Wronę.
O komentarz do całej sytuacji poprosiliśmy zarówno prezydenta Konrada Fijołka (link poniżej), jak i dwóch jego zastępców, wywołanych do tablicy przez radnego klubu Razem dla Rzeszowa.
Konrad Fijołek: Pan Strojny, który sromotnie przegrał wybory, chce teraz wszystko niszczyć
Marcin Deręgowski: Nie zajmuję się grą radnego Strojnego
– Nie zajmuję się promocją Jacka Strojnego. Jako Platforma Obywatelska nie podejmujemy tematu i nie zajmujemy się tego typu sprawami. Realizujemy program, na który się umówiliśmy podczas wyborów – komentuje.
Z uśmiechem dodaje jednak, że docenia to, że został wymieniony we wpisie wiceprzewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa. Zauważa, że Jacek Strojny pewnie docenił jego zaangażowanie w losy miasta.
– To taki „pocałunek śmierci” – żartuje. – Ale nie zajmuję się grą radnego Strojnego – podkreśla raz jeszcze.

Grzegorz Wrona: Nie mam czasu na politykowanie
Wiceprezydent Grzegorz Wrona, drugi z wymienionych przez Strojnego „kandydatów”, również wydaje się tematem nieco rozbawiony. Komentuje jednak krótko:
– Proszę państwa, jest tyle istotnych spraw do załatwienia w Rzeszowie, dlatego nie zamierzam tracić czasu na głupoty i politykowanie. Mam dużo pracy i chcę wykonywać ją rzetelnie.
Polub ToRzeszów na Facebooku, obserwuj nas na Instagramie.



