Jak zapewnia rzeszowski ZTM, to będą tylko naprawy gwarancyjne. Ogólne, Kiss&Ride, czy dla osób z niepełnosprawnościami? Nie wiadomo o jakie miejsca postojowe chodzi.
Parking pod dworcem PKP w Rzeszowie działa dwa i pół roku. Już trzeba naprawiać nawierzchnię
Kierowcy, którzy zostawiają auta na parkingu podziemnym Rzeszowskiego Centrum Komunikacyjnego przy dworcu PKP, muszą się liczyć z utrudnieniami. W październiku i listopadzie trwa tam naprawa nawierzchni. Część miejsc parkingowych będzie okresowo wyłączona.

110 miejsc pod placem dworcowym
Parking przy dworcu PKP w Rzeszowie ma jedną kondygnację i blisko 4 tys. m2 powierzchni. Mieści 110 aut, z czego 15 miejsc przeznaczono dla taksówek. To parking typu Kiss&Ride, pomyślany głównie dla tych, którzy podwożą lub odbierają pasażerów pociągów.
Na powierzchnię prowadzą trzy klatki schodowe i windy przystosowane dla osób z niepełnosprawnościami. Parking ma też monitoring wizyjny i system parkingowy. Na dachu pracuje instalacja fotowoltaiczna o mocy 50 kWp ze 192 panelami.
Parking zbudował Budimex w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Umowę firma podpisała w 2021 roku. W lutym 2024 roku poinformowała o zakończeniu kontraktu, który według Budimeksu był wart blisko 66 mln zł brutto. Kontrakt obejmował też przebudowę ulic i chodników wokół dworca, w tym rondo, przystanki i wiatę rowerową.
Za wygodę trzeba płacić
Pierwsze 15 minut w podziemnym parkingu postoju jest bezpłatne. Później kierowca płaci 5 zł za każdą rozpoczętą godzinę. Za pierwszą dobę zapłaci najwyżej 120 zł.
Takie stawki obowiązują od połowy lipca 2024 roku. Radni zmienili wtedy cennik na wniosek ZTM. Wcześniej opłata rosła z każdą kolejną godziną postoju. Każda następna rozpoczęta doba kosztowała ok. 95 zł, dziś kosztuje 45 zł.
Udostępnij ten artykuł



