Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Co powstanie w miejscu pomnika Armii Czerwonej w Rzeszowie? Miasto chce, aby o tym zdecydowali mieszkańcy

Władze Rzeszowa chcą przenieść pomnik Armii Czerwonej. O tym, co powstanie na Placu Ofiar Getta, mieliby zdecydować mieszkańcy. Instytut Pamięci Narodowej domaga się natomiast całkowitej likwidacji monumentu i budowy w tym miejscu nowego miejsca pamięci upamiętniającego ofiary totalitaryzmów.

Paulina BajdaPaulina Bajda · 26 lutego 2026
Udostępnij
Skopiowano!
Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej na Palcu Ofiar Getta w Rzeszowie.
Miasto chce aby to mieszkańcy zdecydowali co powstanie w miejscu po zlikwidowaniu pomnika. | Fot. Marcin Bukała IPN O/Rzeszów

Władze Rzeszowa chcą przenieść pomnik Armii Czerwonej. O tym, co powstanie na Placu Ofiar Getta, mieliby zdecydować mieszkańcy. Instytut Pamięci Narodowej domaga się natomiast całkowitej likwidacji monumentu i budowy w tym miejscu nowego miejsca pamięci upamiętniającego ofiary totalitaryzmów.


Władze Rzeszowa przygotowują się do przeniesienia Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej z Placu Ofiar Getta. Monument ma zniknąć z centrum miasta, ale nie zostanie zniszczony, tylko rozebrany na części i przewieziony w różne miejsca.

Instytut Pamięci Narodowej od lat domaga się jednak całkowitej likwidacji obiektu i utworzenia w jego miejscu nowego upamiętnienia poświęconego ofiarom totalitaryzmów. Spór dotyczy także sposobu realizacji i kosztów całej operacji.

IPN: Jego miejsce jest na śmietniku historii

Jak przypomina Rafał Kościański, rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej, w marcu 2022 roku, po rosyjskiej agresji na Ukrainę, ówczesny prezes IPN Karol Nawrocki zaapelował do samorządów o pełną dekomunizację przestrzeni publicznej.

– Zwrócił się wówczas pisemnie do Konrada Fijołka, prezydenta Rzeszowa, z propozycją współpracy w zakresie usunięcia obiektu propagandowego nazwanego w przeszłości Pomnikiem Wdzięczności Armii Czerwonej oraz utworzenia w jego miejscu upamiętnienia poświęconego ofiarom zbrodniczych totalitaryzmów – wyjaśnia Rafał Kościański.

W odpowiedzi prezydent Rzeszowa wyraził wolę przeniesienia obiektu na Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej.

– Jednocześnie prezes IPN zaznaczył, że postsowiecki relikt powinien zostać usunięty z przestrzeni publicznej, gdyż „miejsce sowieckiego obiektu propagandowego jest na śmietniku historii, nie na cmentarzu” – dodaje rzecznik.

elementy dekoracyjne pomnika
IPN uważa, że tablice z pomnika nie zasługują na to by je zachować. | Fot. Patryk Duszkiewicz/Wikimedia Commons

Chcą zbudować miejsce poświęcone polskim bohaterom

IPN przypomina także, że w marcu 2025 roku miasto zadeklarowało gotowość wypracowania wspólnego rozwiązania, które uzyska aprobatę społeczną oraz uszanuje pamięć i historyczny kontekst miejsca. W odpowiedzi IPN przesłał projekt porozumienia, zakładający współpracę przy budowie nowego miejsca pamięci poświęconego polskim bohaterom.

Instytut deklarował gotowość do likwidacji istniejącego pomnika i sfinansowania wykonania nowego upamiętnienia, pod warunkiem zapewnienia środków w budżecie państwa na 2026 rok. Nie zgodził się jednak na inne potraktowanie tablic z pomnika, ani na ponoszenie kosztów ich demontażu.

– Na tę propozycję Instytut nie otrzymał odpowiedzi do dziś – mówi Kościański.

Miasto: różnice są w szczegółach

W budżecie Rzeszowa na przeniesienie pomnika zarezerwowało na razie 100 tys. złotych.

– Pełen koszt będziemy znali po rozstrzygnięciu zapytania ofertowego. Obecnie jesteśmy na etapie kompletowania pełnej dokumentacji rozbiórkowej. Całą operację trzeba precyzyjnie zaplanować – mówi nam Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa.

Dodaje, że cel miasta i IPN jest ten sam – pomnik ma zniknąć z przestrzeni publicznej Rzeszowa. Różnice są tylko w szczegółach.

– Wybraliśmy trochę inną procedurę, niż proponuje IPN. Chcemy jego elementy rozmieścić w rożnych miejscach, wkomponować je w miejsca martyrologii wraz z informacją czym są i co upamiętniają – wyjaśnia Gernand.

– Płyty, które są na dole pomnika chcemy w zdjąć i przenieść na cmentarz żołnierzy Armii Czerwonej. I tam przygotować na nie miejsce w formie lapidarium. Dodatkowo, element rzeźbiarski, który jest na górze, czyli ta zasadnicza część pomnika, zostanie umieszczony w jednym z muzeów gromadzącym tego typu pamiątki minionej epoki – mówi.

Jak dodaje, miasto prowadzi już zaawansowane rozmowy z muzeami, jednak szczegółów na razie nie ujawnia.

– Dopóki nie mamy podpisanej umowy, to jeszcze nie będziemy mówić o jaką jednostkę muzealną chodzi – podkreśla.

płyty z pomnika wdzięczności Armii Czerwonej w Rzeszowie
Miasto chce aby elementy z pomnika zostały zachowane i trafiły w rożne miejsca. | Fot. Patryk Duszkiewicz/Wikimedia Commons

Urna na cmentarz Pobitno

Wyjaśnia także, że pod pomnikiem znajduje się urna z ziemią z miejsc walk i męczeństwa oraz straceń ludności cywilnej z terenu dawnego województwa rzeszowskiego.

– Ona najprawdopodobniej zostanie przeniesiona na cmentarz Pobitno, gdzie znajdują się już groby żołnierzy rożnych nacji z okresu II wojny światowej – wyjaśnia Gernand.

Dodatkowo przy urnie zostanie umieszczona pamiątkowa tablica.

pamiatkowa płyta
Znajdująca sie pod płytą urna, zostanie przeniesiona na cmentarz Pobitno. | Fot. Patryk Duszkiewicz/Wikimedia Commons

O tym co powstanie na Placu Ofiar Getta zdecydują Rzeszowianie

Kluczową kwestią pozostaje zagospodarowanie przestrzeni po pomniku. IPN chce aby w tym miejscu znalazło się miejsce upamiętnienia poświęcone ofiarom totalitaryzmów. Miasto wolałoby jednak, aby w tej sprawie głos zabrali sami mieszkańcy.

– Analizujemy obecnie zorganizowanie konsultacji społecznych dla mieszkańców lub konkursu, który określiłby co miałoby powstać w miejscu zlikwidowanego pomnika na Placu Ofiar Getta – wyjaśnia Artur Gernand.

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej kłuje w oczy od lat

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej stoi w Rzeszowie od 1951 roku. Ma formę obelisku o wysokości około 8,5 metra, a jego płaskorzeźby przedstawiają sceny militarne i propagandowe motywy „braterstwa broni”.

W połowie lat 60. przy podstawie pomnika umieszczono tablicę z informacją, że monument jest symbolem „1000-letniej walki o wolność i niezawisłość narodową”. Pod pomnikiem symbolicznie złożono też ziemię z miejsc straceń i męczeństwa mieszkańców regionu.

To właśnie ten przekaz od lat budził sprzeciw części mieszkańców i historyków, którzy podkreślali, że pomnik nie jest neutralnym „śladem historii”, lecz elementem powojennej propagandy.

Na przeniesienie potrzeba ok. 3 mln złotych

W 2018 roku rzeszowscy radni przyjęli uchwałę o usunięciu monumentu, powołując się na ustawę dekomunizacyjną. Przez kolejne lata temat wracał jednak głównie przy okazji sesji rady miasta.

Mieszkańcy i radni pytali, kiedy pomnik faktycznie zniknie z centrum. Problemem były przede wszystkim koszty. W przeszłości szacowano, że cała operacja może kosztować nawet 3 mln zł.

Dyskusja nabrała nowego znaczenia po 2022 roku, gdy Rosja rozpoczęła pełnoskalową agresję na Ukrainę. W wielu miastach w Polsce temat pomników „wdzięczności” Armii Czerwonej powrócił z dużą siłą. Zaczęto podkreślać, że tego typu obiekty są dziś odbierane nie jako „pamiątki”, lecz symbole dominacji i przemocy ze strony ZSRR.


Jest coś, o czym powinniśmy napisać? Daj znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.