
Liczba urodzeń na Podkarpaciu systematycznie spada. Najnowsze dane GUS pokazują, że w 2025 roku urodziło się o prawie 7 tys. dzieci mniej niż dekadę wcześniej. Maleje także współczynnik dzietności i liczba kobiet w wieku rozrodczym.
Spis treści:
Na Podkarpaciu od lat utrzymuje się niekorzystny trend demograficzny. Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2025 roku w województwie urodziło się 12,8 tys. dzieci. To aż o 6,7 tys. mniej niż w 2015 roku, gdy odnotowano 19,5 tys. urodzeń.
Jeszcze wyższy wynik zanotowano w 2017 roku – wtedy przyszło na świat 21,9 tys. dzieci. W porównaniu z rekordowym rokiem liczba urodzeń na Podkarpaciu spadła więc o 9,1 tysiąca, czyli o blisko 42 proc.
Dzietność niższa niż dekadę temu
Spada również współczynnik dzietności, czyli jeden z najważniejszych wskaźników pokazujących sytuację demograficzną. W 2025 roku na Podkarpaciu wyniósł on 1,04, podczas gdy dziesięć lat wcześniej było to 1,20.
Dla porównania, średni współczynnik dzietności w Polsce w 2025 roku wyniósł 1,07, co oznacza, że Podkarpacie znalazło się nieco poniżej krajowej średniej.
Eksperci przypominają, że aby zapewnić prostą zastępowalność pokoleń, współczynnik dzietności powinien wynosić 2,10 – 2,15. Ostatni raz taki poziom w Polsce odnotowano w 1989 roku.

Czym jest współczynnik dzietności?
Współczynnik dzietności określa przeciętną liczbę dzieci, jaką urodziłaby jedna kobieta w ciągu całego okresu rozrodczego (15–49 lat), gdyby przez cały ten czas rodziła z taką samą częstotliwością, jaka występowała w badanym roku.
Im wyższy wskaźnik, tym większe szanse na utrzymanie liczby ludności bez konieczności uzupełniania jej migracją. Obecne wartości – zarówno na Podkarpaciu, jak i w całej Polsce – są ponad dwukrotnie niższe od poziomu gwarantującego zastępowalność pokoleń.
Ubywa kobiet w wieku rozrodczym
Na spadek liczby urodzeń wpływa nie tylko decyzja o posiadaniu mniejszej liczby dzieci, ale także zmniejszająca się liczba kobiet w wieku rozrodczym.
W 2025 roku na Podkarpaciu mieszkało 461,8 tys. kobiet w wieku od 15 do 49 lat, czyli o 61,5 tys. mniej niż dziesięć lat wcześniej. Stanowiły one 44 proc. wszystkich kobiet w regionie. Dla porównania, w 2015 roku było to 48,2 proc.
Dane GUS pokazują, że udział kobiet w wieku rozrodczym maleje systematycznie z roku na rok – od ponad 48 proc. w 2015 roku do niespełna 44 proc. w 2025 roku.
Jakie mogą być skutki?
Demografowie od lat ostrzegają, że utrzymujący się niski poziom urodzeń może mieć poważne konsekwencje społeczne i gospodarcze. Oznacza to przede wszystkim postępujące starzenie się społeczeństwa, zmniejszanie liczby osób w wieku produkcyjnym oraz rosnącą liczbę seniorów wymagających opieki.
W dłuższej perspektywie może to prowadzić do problemów na rynku pracy, większych obciążeń systemu emerytalnego i ochrony zdrowia, a także do wyludniania części miast i gmin. Mniejsza liczba dzieci oznacza również wyzwania dla samorządów, które będą musiały dostosowywać sieć szkół, przedszkoli i innych usług publicznych do zmieniającej się struktury mieszkańców.

