
GDDKiA ogłosiła przetarg na dokończenie przerwanej budowy 12,5-kilometrowego odcinka S19 między Iskrzynią a Domaradzem. Nowy wykonawca przygotuje projekty, oceni prace Mostostalu i dokończy budowę. Na wszystkie prace dostanie 29 miesięcy.
Spis treści:
To dalszy ciąg sporu GDDKiA z Mostostalem Warszawa przy budowie S19. W kwietniu wykonawca zerwał umowę i winą obarczył inwestora. Mostostal tłumaczył, że grunty okazały się inne niż w dokumentacji, wymogi środowiskowe wpłynęły na budowę większych i droższych mostów, estakad i wiaduktów. Zdaniem GDDKiA firma sama zmieniła projekt wbrew decyzji środowiskowej i przez to opóźniła prace.
GDDKiA wezwała Mostostal do powrotu na budowę. Firma odmówiła. 14 maja inwestor także odstąpił od umowy – tym razem z winy wykonawcy. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu.
Na dokończenie odcinka Iskrzynia – Domaradz GDDKiA daje 29 miesięcy
Wojewoda podkarpacki wydał decyzję ZRID 22 lipca 2025 r. Nowy wykonawca przygotuje projekty wykonawcze. Będzie mógł też zmienić dokumentację, ale musi trzymać się decyzji środowiskowej i pozostałych ustaleń.
Na projektowanie, budowę i uzyskanie pozwolenia na użytkowanie będzie miał 29 miesięcy. Termin nie obejmuje jednak całych zim.
– Do czasu realizacji robót nie będziemy wliczać okresów zimowych od 1 grudnia do 31 marca – informuje Bartosz Wysocki z biura prasowego rzeszowskiego oddziału GDDKiA.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy kierowcy pojadą nowym odcinkiem podkarpackiej S19.
Firma wybuduje dwie jezdnie z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku. Powstaną też obiekty inżynierskie, dodatkowe jezdnie i dwa Miejsca Obsługi Podróżnych Zagórze. Wykonawca zbuduje również przejścia dla zwierząt, ekrany i odwodnienie.

Co zostawić, co wyburzyć?
Mostostal wykonał część prac, ale GDDKiA ich nie odebrała. Nowa firma będzie musiała sprawdzić ich stan techniczny i zweryfikować co nie wymaga ponownej budowy.
– Inwestycja obejmie również rozbiórkę i ocenę stanu nieodebranych robót wykonanych przez poprzedniego wykonawcę wraz z możliwością ich ponownego wykorzystania po przeprowadzeniu niezbędnych badań – dodaje Bartosz Wysocki.
GDDKiA nie zdradza, ile z tych prac będzie można zachować. Nie wiadomo też, czy część trzeba będzie rozebrać lub wykonać ponownie. W maju było wiadomo, że Mostostal wykorzystał 96 proc. czasu przewidzianego w kontrakcie, ale wykonał 13 proc. robót.
GDDKiA zakończyła już inwentaryzację. W lipcu przejęła teren od Mostostalu.
Drogowcy zlecili ułożenie asfaltu na bajpasie ul. Morawskiej w Iskrzyni. Podpisali też umowę na dalszy monitoring osuwisk. Trwa również osobny przetarg na zabezpieczenie placu budowy. GDDKiA poznała oferty 20 sierpnia, a umowę chce podpisać we wrześniu.

Mostostal czy GDDKiA? Sąd rozstrzygnie, która ze stron ma rację
Mostostal i GDDKiA nadal spierają się o to, kto odpowiada za przerwanie budowy. W czerwcu wykonawca pozwał Skarb Państwa – Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Żąda 152,53 mln zł oraz odsetek.
GDDKiA wcześniej zażądała 106,33 mln zł z gwarancji należytego wykonania umowy. Inwestor przygotowuje teraz końcowe rozliczenie z Mostostalem.
– Obecnie trwa przygotowywanie ostatecznego rozliczenia kontraktu z dotychczasowym wykonawcą. Proces ten jest prowadzony niezależnie od działań związanych z wyłonieniem nowego wykonawcy, dlatego nie będzie miał wpływu na dalszą realizację inwestycji – tłumaczy Bartosz Wysocki.
Do GDDKiA wpłynęło też 15 wniosków podwykonawców o bezpośrednią zapłatę. Chodzi łącznie o około 16,9 mln zł. Inwestor zaakceptował dotąd cztery wnioski na około 4 mln zł. Cztery kolejne odrzucił. Jeden podwykonawca wycofał wniosek, inny się wstrzymał. Pozostałe pięć jest w trakcie oceny.
Pierwszą umowę na budowę odcinka Domaradz-Iskrzynia podpisano w listopadzie 2022 r. Opiewała na ok. 1,06 mld zł. Droga miała być gotowa 7 czerwca 2026 r. GDDKiA cały czas zakłada, że cała S19 między Rzeszowem a granicą ze Słowacją w Barwinku będzie gotowa w 2031 r.
Co o tym myślisz? Podziel się swoją opinią w komentarzach albo na naszym Facebooku i Instagramie. Obserwuj ToRzeszów w Google News.
