
Lotnisko Mielec i Starlynx Aero rozpoczynają współpracę. Firma chce rozwijać na Podkarpaciu działalność związaną z częściami lotniczymi, a w przyszłości także serwisowaniem samolotów. W planach jest nawet ponad dwieście nowych miejsc pracy.
Spis treści:
Jeszcze w lipcu Starlynx Aero szukało na Podkarpaciu lotniska, na którym mogłoby uruchomić proces rozbierania wycofanych samolotów. Firma zapowiadała wówczas stworzenie nawet dwustu miejsc pracy do 2028 roku. Obecnie wiadomo już, że kolejnym miejscem rozwoju spółki będzie Mielec.
List intencyjny został podpisany we wtorek na terenie Lotniska Mielec. W uroczystości uczestniczyli m.in. jego prezes Jakub Cena, prezes Starlynx Aero Kamil Ziaja oraz prezydent Mielca Radosław Swół.

Starlynx Aero chce dawać samolotom drugie życie
Jak już pisaliśmy, Starlynx Aero zostało założone przez pochodzącego z Rzeszowa Kamila Ziaję, który po dwunastu latach pracy za granicą wrócił na Podkarpacie. Firma rozwija działalność na rynku lotniczego aftermarketu, dostarczając klientom z różnych części świata certyfikowane komponenty odzyskiwane m.in. z wycofanych z eksploatacji samolotów.
Spółka chce rozwijać model, w którym wysłużone Airbusy i Boeingi nie trafiają od razu na złomowisko. Ich sprawne komponenty mogą zostać odzyskane, odpowiednio przygotowane i ponownie wykorzystane przez linie lotnicze, firmy MRO czy innych operatorów.
– Jesteśmy taką organizacją, która wspiera linie lotnicze w tym, żeby dostarczać im najlepsze części w najlepszych cenach i w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu – tłumaczył podczas wczorajszej uroczystości na mieleckim lotnisku Marcin Rosochacki, wiceprezes Starlynx Aero.
Obecna współpraca z mieleckim lotniskiem to dopiero początek. Kolejnym etapem ma być wejście w sektor MRO, czyli obsługę, naprawę i remonty samolotów.

Firma chce stworzyć ponad 200 miejsc pracy
Rozwój działalności ma przełożyć się również na nowe miejsca pracy. Starlynx Aero chce stworzyć w Mielcu zespół złożony m.in. z mechaników, pracowników technicznych, specjalistów od logistyki oraz innych ekspertów związanych z branżą lotniczą. W perspektywie kilku lat firma mówi o nawet ponad dwustu nowych etatach.
Spółka chce również współpracować z mieleckimi szkołami. Dzięki temu uczniowie będą mogli zdobywać doświadczenie i lepiej przygotować się do pracy w lotnictwie.
Prezes Lotniska Mielec Jakub Cena podkreślał, że infrastruktura obiektu pozwala na rozpoczęcie planowanej działalności po stosunkowo niewielkich adaptacjach. Jednym z największych atutów lotniska jest 2,5-kilometrowy pas startowy. W ocenie jego władz działalność związana z częściami lotniczymi może być pierwszym krokiem do powstania w Mielcu dużego centrum MRO.