
Około 150 km od Rzeszowa znajduje się miejsce, które wygląda jak koniec świata. Krywe to opuszczona bieszczadzka wieś w dolinie Sanu. Można tu dotrzeć łatwą, malowniczą trasą z Zatwarnicy, odpowiednią także dla rodzin z dziećmi i osób spacerujących z psami. Na miejscu czekają piękne widoki, lasy, łąki i ruiny dawnej cerkwi.
Spis treści:
Są takie miejsca w Bieszczadach, do których jedzie się długo, a kiedy wreszcie kończy się asfalt, można odnieść wrażenie, że dalej jest już tylko koniec świata. Jednym z nich jest Krywe – nieistniejąca dziś wieś w dolinie Sanu.
Od Rzeszowa to około 150 km i mniej więcej 2,5 godziny jazdy, ale wyprawa zdecydowanie wynagradza trud dotarcia. Na miejscu czekają wspaniałe widoki, łąki, lasy i ruiny dawnej cerkwi, a sama trasa do Krywego jest łagodna i nadaje się także na rodzinny spacer.
Do Krywego bez zdobywania górskich szczytów
Krywe to propozycja dla tych, którzy podczas długiego weekendu chcą wybrać się w Bieszczady, ale niekoniecznie mają ochotę na wielogodzinną wspinaczkę po połoninach i chcą uniknąć „dzikich” tłumów na szlakach.
Najłatwiej rozpocząć wycieczkę w Zatwarnicy, a w zasadzie to skręcić w drogę koło kościoła i dojechać do miejsca w którym kończy się asfalt – tam możemy zostawić samochód na niewielkim parkingu.
Stamtąd prowadzi czerwono oznakowana ścieżka historyczno-przyrodnicza. Trasa jest stosunkowo łatwa i prowadzi przede wszystkim przez lasy oraz otwarte łąki, stopniowo sprowadzając wędrowców w stronę malowniczej doliny Sanu.
To właśnie dolina jest największą atrakcją tej wyprawy. Zamiast stromych podejść są spokojne leśne drogi, polany i rozległe widoki na bieszczadzkie wzgórza. Po drodze można zatrzymać się, odpocząć i urządzić piknik. W rejonie Krywego znajduje się także miejsce, w którym można rozpalić ognisko.
Trasa dobrze sprawdzi się nawet dla rodzin z dziećmi. Można wybrać się na nią również z psem – warto jednak pamiętać, że poruszamy się w rejonie terenów cennych przyrodniczo i należy respektować oznaczenia oraz zasady ochrony przyrody.


Po drodze San, lasy i dzikie Bieszczady
Rejon Krywego jest wyjątkowy także przyrodniczo. Dolina Sanu pod Otrytem stanowi ważny korytarz ekologiczny, którym przemieszczają się dzikie zwierzęta. W okolicy można spotkać m.in. jelenie, sarny, żubry, a przy odrobinie szczęścia także zobaczyć ślady większych drapieżników.
To także dobre miejsce dla osób, które lubią obserwować ptaki. W dolinie występuje kilkadziesiąt gatunków, w tym ptaki drapieżne i liczne dzięcioły. Nad Sanem można natomiast wypatrzyć m.in. bociana czarnego czy pluszcza.
Szczególną ciekawostką jest wąż Eskulapa. Rejon Krywego jest jednym z najważniejszych miejsc występowania tego gada w Polsce. Nie jest jadowity i potrafi osiągać imponujące rozmiary, ale spotkanie z nim nie jest oczywiście czymś, na co można liczyć podczas każdego spaceru.
Warto też pamiętać, że sam rezerwat przyrody „Krywe” obejmuje ponad 500 hektarów. Najcenniejsze obszary są chronione, dlatego nie wchodzimy tam, gdzie obowiązuje zakaz. Przyrodnicze walory rezerwatu można podziwiać, poruszając się wyznaczoną drogą w jego sąsiedztwie.
Jednym z ciekawszych punktów na trasie jest skarpa z platformą widokową, z której można zobaczyć przełom Sanu i okoliczne wzgórza.


Wieś, której już nie ma
Największe wrażenie Krywe robi jednak nie tylko krajobrazem. To miejsce, w którym piękna przyroda spotyka się z bardzo trudną historią.
Krywe zostało założone już w 1502 roku. Przez kolejne stulecia rozwijało się jako wieś zamieszkana głównie przez ludność rusińską wyznania greckokatolickiego. W 1921 roku mieszkały tu 472 osoby.
Dziś po wsi zostały przede wszystkim ruiny i ślady dawnego życia. Można zobaczyć pozostałości cerkwi, cmentarz oraz inne relikty zabudowy. Zachowane nagrobki przypominają o ludziach, którzy przez pokolenia żyli w tej dolinie.
Los Krywego zmienił się po II wojnie światowej. W 1947 roku wieś została objęta akcją „Wisła”. Jej mieszkańców wysiedlono, a zabudowania zostały zniszczone. Ludzie trafiali na tereny zachodniej i północnej Polski, często byli osiedlani z dala od siebie.
Dlatego spacer po Krywem nie jest zwykłą wycieczką po opuszczonej wsi. Ruiny i cmentarz są świadectwem historii mieszkańców, których życie zostało nagle przerwane.
Na cmentarzu można zobaczyć stare krzyże i nagrobki. W 2002 roku odsłonięto tam również pomnik upamiętniający ofiary akcji „Wisła”.



Na długi weekend? Warto
Krywe nie jest miejscem dla tych, którzy szukają tłumów, straganów i infrastruktury turystycznej na każdym kroku. Jego największą zaletą jest właśnie cisza i spokój.
Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość. Z Rzeszowa do Zatwarnicy jest około 150 km, a przejazd zajmuje mniej więcej 2,5 godziny. Potem czeka jeszcze spacer do samego Krywego.
W zamian dostajemy jednak kilka godzin w dolinie Sanu, z dala od miejskiego hałasu. Są lasy, łąki, widoki na bieszczadzkie góry, ruiny dawnej wsi i miejsce na odpoczynek przy ognisku.
To jedna z tych wycieczek, na których nie trzeba się spieszyć. Można iść własnym tempem, zatrzymywać się na polanach, obserwować przyrodę, a na końcu zobaczyć miejsce, którego nie ma już na współczesnych mapach jako zamieszkanej wsi.
Jeśli więc podczas długiego weekendu szukacie spokojnej bieszczadzkiej trasy dla całej rodziny, Krywe jest zdecydowanie warte rozważenia.
(Źródło: www.zielonepodkarpacie.pl, mrocznaturystyka.com, naszebieszczady.com)
Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy Wieś Krywe [ZDJĘCIA: MAREK ZIELONKA/PAULINA BAJDA]













Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
