
Via Carpatia miała być symbolem rozwoju wschodniej Polski, ale zdaniem polityków opozycji tak nie jest. Podkarpacki PiS mówi o opóźnieniach liczonych w latach, sporach z wykonawcami i braku reakcji rządu. Przekonuje, że skutki widać już na budowie S19 Domaradz-Iskrzynia, z której w kwietniu zszedł Mostostal Warszawa.
Spis treści:
Odcinek Babica-Jawornik, który według wcześniejszych planów miał zostać oddany we wrześniu 2026 r., nie będzie gotowy przed wrześniem 2027 r. – twierdzą posłowie PiS.
Zapowiedzieli, że opublikują raport, w którym pokażą opóźnienia na wszystkich odcinkach S19 i dodatkowe koszty związane z wymaganiami środowiskowymi.
Po zejściu Mostostalu z budowy Rafał Weber powołał zespół, który zaczął sprawdzać opóźnienia na całej Via Carpatii. Właśnie jego ustalenia przedstawili politycy podczas konferencji w Rzeszowie.
Wykonawca zszedł z budowy
Mostostal Warszawa początkiem kwietnia opuścił teren budowy odcinka Domaradz-Iskrzynia. Odcinek miał być gotowy w czerwcu 2026 r. Posłanka PiS, Ewa Leniart powiedziała, że zamiast przecinania wstęgi trwa dziś spór prawny między GDDKiA a wykonawcą.
– W konsekwencji my, podróżni, będziemy mogli z tego odcinka skorzystać najwcześniej po 2030 roku – twierdziła.
Odstąpienie Mostostalu od kontraktu ma mieć skutki także dla mieszkańców okolicznych miejscowości. Przy budowie przecięto drogi dojazdowe do pól i posesji oraz sieci wodociągowe i kanalizacyjne. Część mieszkańców musi dziś nadrabiać wiele kilometrów, żeby dostać się na własne działki.
Umowa na #S19 Domaradz – Krosno rozwiązana z winy wykonawcy (Mostostal Warszawa). Teraz przed nami roboty zabezpieczające, inwentaryzacja placu budowy oraz przygotowanie i ogłoszenie nowego przetargu.
— GDDKiA Rzeszów (@GDDKiA_Rzeszow) May 14, 2026
Więcej👇https://t.co/UnErdL6jqd#Podkarpacie #ViaCarpatia pic.twitter.com/33XK7rOhAv
PiS alarmuje
Po zejściu Mostostalu z budowy posłowie PiS powołali zespół parlamentarny, który miał zebrać informacje o opóźnieniach na budowie S19 i całej Via Carpatii na Podkarpaciu. Podczas konferencji prasowej 5 maja alarmowali, że problemy dotyczą praktycznie wszystkich kluczowych odcinków S19 na południe od Rzeszowa.
– Opóźnienia są liczone już nie w miesiącach, lecz w latach – mówił wtedy Rafał Weber. Jego zdaniem oddanie całej Via Carpatii na Podkarpaciu może przesunąć się nawet poza 2030 r.
Na te zarzuty odpowiedziała GDDKiA. Drogowcy przekonywali, że głównym problemem jest sytuacja na kontrakcie z Mostostalem Warszawa. Według danych Dyrekcji na połowę maja zaawansowanie inwestycji wynosiło 13 proc., choć upłynęło już 96 proc. czasu przewidzianego na jej realizację. Opóźnienie jednego z kluczowych kamieni milowych sięgało 553 dni.
📢Porządkujemy informacje i przedstawiamy faktyczny stan realizacji #S19 na #Podkarpacie:https://t.co/wqefsBuflv #ViaCarpatia #ŁączymyPolskę @GDDKiA @MI_GOV_PL
— GDDKiA Rzeszów (@GDDKiA_Rzeszow) May 6, 2026
Problemy są nie tylko na Podkarpaciu
Weber przekonuje, że problemy z Via Carpatią nie kończą się tylko na Podkarpaciu. Jego zdaniem inwestycje blokują dziś nie tylko spory z wykonawcami, ale też przeciągające się procedury administracyjne.
Jako przykład podał odcinki w województwie lubelskim, gdzie decyzje ZRID wydawano nawet przez ponad dwa i pół roku. Według posła, za rządów PiS, procedura uzyskania pozwolenia na budowę trwała do siedmiu miesięcy. Teraz rekordzistą jest odcinek, gdzie decyzja była wydawana przez 940 dni. Na innym trwało to 839 dni.
Weber dodawał, że dodatkowe opóźnienia powodują wymagania środowiskowe zgłaszane już po podpisaniu umów z wykonawcami.
– Dyrektorzy oddziałów GDDKiA mówili nam o dodatkowych kosztach liczonych w setkach milionów złotych – podkreślał były minister infrastruktury.
Jako przykład podawał dodatkowe przejścia dla zwierząt i ekrany akustyczne. Według polityków PiS jedno duże przejście dla zwierząt może kosztować od 40 do 50 mln zł.
– Generalnie polski rząd Via Carpatię ma w nosie – ocenił Rafał Weber.
Weber zarzucił ministrowi infrastruktury Dariuszowi Klimczakowi bierność. Jak podkreślał, resort nie wysłał przedstawiciela na posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. budowy Via Carpatii.

CZYTAJ TEŻ: Więcej pociągów i lepszy transport dla przemysłu obronnego. Region czeka kolejowa modernizacja
Lipiec i wrzesień – dwa przetargi
GDDKiA Rzeszów nie komentuje zarzutów polityków PiS. Rzeczniczka Joanna Rarus odesłała do komunikatu opublikowanego w serwisie X, w którym czytamy, że inwentaryzacja placu budowy została już zakończona. W lipcu ma ruszyć przetarg na roboty zabezpieczające, których wykonania odmówił Mostostal. We wrześniu GDDKiA planuje ogłoszenie przetargu na wybór nowego wykonawcy.
Po odstąpieniu od umowy na #S19 Domaradz – Krosno, z winy Mostostal Warszawa, intensywnie działamy, aby jak najszybciej wyłonić nowego wykonawcę #ViaCarpatia. Zakończyliśmy już inwentaryzację placu budowy w terenie. Teraz przed nami:
— GDDKiA Rzeszów (@GDDKiA_Rzeszow) June 19, 2026
✅przetarg na roboty zabezpieczające, których… pic.twitter.com/yajrsolIeK
PiS zapowiada publikację raportu, w którym pokaże opóźnienia na wszystkich odcinkach S19 oraz dodatkowe koszty, które – zdaniem polityków – generują decyzje środowiskowe.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
