
Po latach sporów, uchwał i pytań mieszkańców miasto przechodzi do konkretów. Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej na Placu Ofiar Getta w Rzeszowie ma zostać zdemontowany jeszcze w tym roku.
Spis treści:
Umowę na opracowanie dokumentacji rozbiórki monumentu podpisano we wtorek, 26 maja, w Urzędzie Miasta Rzeszowa. To jednak nie będzie zwykła „rozbiórka pomnika”. Cała operacja wymaga specjalistycznych prac i przygotowań, chodzi o to, aby cokół na którym stoi monument nie rozleciał się kiedy będzie podnoszony.
– Firma na opracowanie dokumentacji wraz uzyskaniem pozwolenia na rozbiórkę ma dziewięćdziesiąt dni od czasu podpisania umowy – mówi Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa.

Elementy będą w różnych miejscach
Miasto informuje, że Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej będzie przenoszony w częściach. Rzeźba ze szczytu monumentu ma trafić do Muzeum Techniki i Militariów w Rzeszowie.
– To zostało już uzgodnione z generałem Tomaszem Bąkiem, założycielem i opiekunem muzeum. Rzeźba umiejscowiona zostanie obok schronu Marysienka na ul. Królowej Marysieńki – mówi urzędnik.
Pozostałe elementy pomnika, w tym płaskorzeźby przedstawiające sceny militarne i propagandowe motywy „braterstwa broni”, mają zostać przewiezione na cmentarz żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej. Tam zostaną wyeksponowane w formie lapidarium.
– Zgodę na to wydał wojewoda podkarpacki, ponieważ wszystkie cmentarze wojenne podlegają pod wojewodów. Kolejną sprawę, czyli przeniesienie ziemi z pól bitewnych II wojny światowej, też trzeba było ustalić na szczeblu wojewódzkim i ona trafi do zbiorowej mogiły ofiar terroru na cmentarzu Pobitno, obok umieścimy natomiast historyczną tablicę informacyjną – wyjaśnia Gernand.

Jest zgoda gminy żydowskiej
Po demontażu teren ma zostać wyłożony kostką brukową tak, by tworzył naturalne przedłużenie placu. Na razie miasto nie ma gotowej koncepcji dalszego zagospodarowania tego miejsca.
– Mamy też już zgodę gminy żydowskiej na przeprowadzenie tych prac, bo musimy pamiętać, że to ona jest gospodarzem tego terenu – dodaje urzędnik.
Na przygotowanie dokumentacji i przeprowadzenie całej operacji miasto zabezpieczyło w budżecie 100 tys. zł. Około 30 tys. zł pochłonie sama dokumentacja.
Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej w Rzeszowie stoi od 1951 roku
Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej stanął na Placu Ofiar Getta w 1951 roku. Monument ma formę wysokiego obelisku z propagandowymi płaskorzeźbami przedstawiającymi sceny militarne oraz motywy „braterstwa broni”. Na elementach pomnika uwieczniono m.in. marszałka Iwana Koniewa i gen. Karola Świerczewskiego.
Przez lata monument był jednym z najbardziej charakterystycznych, ale też najbardziej kontrowersyjnych symboli powojennego Rzeszowa. Dla części mieszkańców stanowił „pamiątkę historii”, dla innych był przede wszystkim symbolem komunistycznej propagandy i podporządkowania Polski Związkowi Radzieckiemu.
W połowie lat 60. przy pomniku umieszczono tablicę informującą, że monument jest symbolem „1000-letniej walki o wolność i niezawisłość narodową”. Pod obeliskiem złożono również ziemię z miejsc straceń i męczeństwa mieszkańców regionu.

Uchwała była już siedem lat temu
Rzeszowscy radni przyjęli uchwałę o usunięciu pomnika już w 2018 roku. Powoływano się wtedy na ustawę dekomunizacyjną i konieczność usuwania z przestrzeni publicznej symboli totalitaryzmu.
Mimo to monument przez kolejne lata nadal stał w centrum miasta, mimo tego, że IPN wciąż domagał się jego usunięcia. Powodem były przede wszystkim kwestie formalne, techniczne i finansowe. W pewnym momencie szacowano nawet, że cała operacja może kosztować około 3 mln zł.
Temat wrócił ze zdwojoną siłą po rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 roku. W wielu polskich miastach rozpoczęto wtedy usuwanie pomników związanych z Armią Czerwoną i ZSRR.
Na razie nie wiadomo, co ostatecznie pojawi się na Placu Ofiar Getta po zniknięciu monumentu. Miasto nie wyklucza w przyszłości konsultacji społecznych dotyczących zagospodarowania tej przestrzeni.
