
15 wypadków, 16 rannych i jedna ofiara śmiertelna – tak wygląda bilans majówki na podkarpackich drogach.
Spis treści:
Długi majowy weekend dobiegł końca. Dla policjantów z Podkarpacia był to czas intensywnej pracy na drogach. Niestety, mimo wzmożonych kontroli, nie obyło się bez tragicznych zdarzeń.
Więcej patroli i kontrole na drogach
Od czwartku na drogach województwa podkarpackiego było więcej policyjnych patroli. Funkcjonariusze dbali o płynność ruchu, szczególnie na głównych trasach. Kontrolowali prędkość, sposób wyprzedzania oraz to, czy kierowcy ustępują pierwszeństwa.
Sprawdzano również, czy kierowcy i pasażerowie korzystają z pasów bezpieczeństwa oraz czy dzieci są przewożone w odpowiedni sposób. W wielu miejscach prowadzono tzw. kontrole kaskadowe, czyli częste pomiary prędkości na krótkich odcinkach drogi.
Policjanci podkreślają, że nie było taryfy ulgowej dla osób łamiących przepisy, zwłaszcza dla tych, którzy wsiedli za kierownicę po alkoholu.
15 wypadków, jedna osoba nie żyje
W czasie majówki na Podkarpaciu doszło do 15 wypadków drogowych. Rannych zostało 16 osób, a jedna osoba zginęła.
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę w miejscowości Bachórzec, w powiecie przemyskim. Z wstępnych ustaleń wynika, że 22-letni motocyklista, jadący Yamahą, zderzył się ze zwierzyną leśną. Pomimo reanimacji nie udało się go uratować.
Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Trwa wyjaśnianie dokładnych okoliczności wypadku.
46 pijanych kierowców
Podczas długiego weekendu podkarpaccy policjanci zatrzymali aż 46 kierowców, którzy prowadzili pojazdy pod wpływem alkoholu. Dzięki szybkim reakcjom funkcjonariuszy udało się zapobiec kolejnym niebezpiecznym sytuacjom na drogach.
Policja apeluje o rozsądek i przypomina, że jazda po alkoholu to jedno z największych zagrożeń dla wszystkich uczestników ruchu.
