
Wreszcie poznaliśmy plan Europejskiego Miasta Sportu. Od karate i lekkoatletyki, przez młodzieżowy turniej piłkarski, boks, aż po siatkówkę plażową w centrum miasta – Rzeszów z przytupem chce w 2026 roku grać w sportowej lidze Europy.
Spis treści:
W Hotelu Bristol odbyło się spotkanie inaugurujące rok, w którym Rzeszów nosi tytuł Europejskiego Miasta Sportu 2026. W wydarzeniu uczestniczyli sportowcy, prezesi klubów, działacze, przedstawiciele uczelni oraz ambasadorzy EMS. Było energicznie i w sportowym klimacie – z oprawą artystyczną akrobatek z V LO Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Rzeszowie.
Symboliczny początek stanowiło wspólne opuszczenie flag z nazwami dyscyplin, z których słynie miasto. Prezydent Konrad Fijołek podkreślał, że to właśnie ludzie sportu są największą siłą Rzeszowa.
– Zaczynamy europejski rok ze sportem w Rzeszowie i pokażemy Europie to, co mamy najlepszego, czyli was – mówił do zgromadzonych.
Promocja i biznes
Wiceprezydent Marcin Deręgowski zapowiedział, że rok Europejskiego Miasta Sportu ma być nie tylko serią imprez, ale też systemowym wsparciem dla klubów i wydarzeń. Miasto chce promować Rzeszów sportem, uruchomić specjalne granty i oprzeć program na kilku filarach: od upowszechniania aktywności, przez inwestycje w infrastrukturę, po współpracę z biznesem.
Wśród planowanych nowości wskazał m.in. miejskie biegi na orientację, które mają ściągnąć do Rzeszowa tysiące uczestników, głównie ze Skandynawii.
– Kluczowa jest też współpraca miasta z biznesem. Zachęcamy firmy do wspierania Europejskiego Miasta Sportu – chcemy równolegle uruchomić procesy, które pozwolą wypromować miasto, uniezależniać kluby od publicznych pieniędzy i sprawić, żeby sport był coraz bardziej powszechny i popularny – dodał.

„Złota flaga” – Rzeszów chce być wśród najlepszych
O tym, że tytuł Europejskiego Miasta Sportu 2026 nie jest jedynie prestiżowym wyróżnieniem, mówiła radna i mistrzyni świata w karate tradycyjnym Marta Niewczas. Podkreślała, że Rzeszów może walczyć o kolejne, wyjątkowe wyróżnienie.
– Będziemy walczyć o złotą flagę, ponieważ dwadzieścia miast w Europie uzyskało tytuł Europejskiego Miasta Sportu i w grudniu właśnie AIS przyzna złotą flagę tym, którzy otrzymają Primus Interpary – pierwszy wśród równych. Europejskie Miasto Sportu to nie jest dyplom, który można powiesić nad łóżkiem. To jest historia mieszkańców Rzeszowa – mówiła.
Jak zaznaczyła, sportowy projekt dotyczy nie tylko zawodowców, ale też dzieci, młodzieży, rodzin i seniorów – wszystkich, którzy na co dzień budują sportowy charakter miasta.
Co w planach Europejskiego Miasta Sportu na 2026?
Podczas spotkania przedstawiono najważniejsze punkty kalendarza wydarzeń, które mają wypełnić cały rok. Jak przypomniał prezydent, pierwsza impreza pod szyldem EMS odbyła się już w miniony weekend w Hali Podpromie. Były to zawody karate kyokushin z udziałem blisko tysiąca zawodników z całego świata.
Wśród zapowiedzianych wydarzeń znalazły się m.in.:
- Mistrzostwa Polski juniorów w lekkiej atletyce w Uniwersyteckim Centrum Lekkiej Atletyki,
- kolejne biegi i wydarzenia biegowe, w tym półmaraton rzeszowski i Bieg Niepodległości,
- europejski turniej piłkarski Diamonds Cup dla młodzieży (w kwietniu),
- puchar świata w akrobatyce sportowej w Hali Podpromie,
- letnie wydarzenia siatkarskie – także w formule plażowej, z planem stworzenia boisk w centrum miasta,
- imprezy rowerowe i zawody z udziałem mistrza olimpijskiego w handbike’u Rafała Wilka,
- Bike Festival, a także zapowiedzi kolejnych inicjatyw sportowych.
Jednym z kluczowych punktów ma być otwarcie Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. Prezydent zapowiedział, że miasto chce połączyć je z dużym mityngiem i koncertem.
Spotkanie nie dla wszystkich. Miasto tłumaczy decyzję
Choć inauguracja miała entuzjastyczny charakter, nie była wydarzeniem otwartym dla mieszkańców, które można było zorganizować np. na rzeszowskim Rynku. Zastępca prezydenta Marcin Deręgowski tłumaczył, że miasto woli przeznaczyć pieniądze na konkretne imprezy sportowe.
Spytaliśmy też wiceprezydenta dlaczego dopiero dziś zaprezentował kalendarz imprez EMS na 2026, chociaż zapowiadał go już we wrześniu 2025 roku. Tłumaczył, że harmonogram jest „dynamiczny” i zależy od ofert klubów oraz rozstrzygnięć grantowych.
– Nie ma żadnej obsuwy. W tamtym roku zbieraliśmy wszystkie propozycje imprez, jakie kluby nam zgłosiły. Czas budżetowy po prostu się nieco przyciągnął. Kalendarz jest dynamiczny – przekonywał Deręgowski.
Gdzie szukać informacji na temat EMS 2026?
Szczegóły dotyczące wydarzeń, programu grantowego i aktualności mają być publikowane na stronie: erzeszow.pl/ems2026.

