
Nie było dnia bez wyjazdu do akcji. W 2025 roku strażacy z Podkarpacia interweniowali średnio co 18 minut, mierząc się z pożarami, wypadkami, skutkami burz i zagrożeniami dla życia mieszkańców regionu.
Spis treści:
W 2025 roku strażacy z Podkarpacia interweniowali niemal 29 tysięcy razy. Zdecydowaną większość, blisko 80 procent, stanowiły tzw. miejscowe zagrożenia, czyli zdarzenia niezwiązane bezpośrednio z pożarami.
Jak wynika z danych Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej, przez cały rok ratownicy wyjeżdżali do akcji średnio co 18 minut.
CZYTAJ TAKŻE: Pożar szeregówek na osiedlu Biała. Sąsiedzi zgodzili się na umorzenie postępowania wobec Piotra B.
Podkarpaccy strażacy podsumowali 2025 rok. Najczęstsze były pożary
– Ponad 6500 naszych interwencji to pożary. Wśród nich ogromny odsetek to pożary w domach i w mieszkaniach, których odnotowaliśmy prawie 1500 – informuje st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP.
W pożarach zginęło 17 osób, a 103 zostały ranne. Najczęstszymi przyczynami były pożary sadzy w kominach, uszkodzone przewody kominowe, a także nieostrożność mieszkańców i nieprawidłowa obsługa lub niesprawność urządzeń grzewczych.
Zakres działań był szeroki
Blisko 21 tysięcy zdarzeń, do których wzywano strażaków, stanowiły miejscowe zagrożenia. Zakres działań był bardzo szeroki.
– Działaliśmy w zakresie ratownictwa chemicznego, ekologicznego i wysokościowego. Byliśmy wzywani praktycznie do każdego wypadku drogowego. Pomagaliśmy na akwenach oraz przy poszukiwaniu osób zaginionych – wylicza st. bryg. Betleja.
Podkarpaccy strażacy wielokrotnie usuwali także skutki gwałtownych burz, nawałnic i intensywnych opadów deszczu. W 2025 roku 260 razy interweniowali w związku z obecnością tlenku węgla – w tych zdarzeniach zginęły dwie osoby, a 92 wymagały pomocy medycznej.

W 2025 roku wzrosła liczba interwencji
– Telefony na numery alarmowe to nie tylko zgłoszenia wypadków i pożarów, to także alarmy fałszywe, których odnotowaliśmy prawie 1200 – dodaje rzecznik podkarpackich strażaków.
Jak podkreśla, miniony rok był bardziej intensywny niż poprzedni, liczba interwencji wzrosła o 6 procent w porównaniu z 2024 rokiem.
– Mamy nadzieję, że ten rok będzie dla mieszkańców Podkarpacia spokojny. Życzymy państwu i sobie, by nas było widać tylko podczas parad czy uroczystości, a nie podczas zdarzeń. Życzymy wszystkim spokoju, bezpiecznego i pełnego radości 2026 roku – podsumowuje st. bryg. Marcin Betleja.