Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Zidentyfikowano wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech. Kolejni ranni mają wrócić do Polski

Zidentyfikowano wszystkie osoby, które zginęły w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Trwają przygotowania do przewiezienia do Polski 12-13 kolejnych rannych. O terminie transportu zdecyduje przede wszystkim stan zdrowia pacjentów.

To RzeszówTo Rzeszów · 18 sierpnia 2026
Udostępnij
Skopiowano!

To najnowsze informacje przekazane we wtorek przez wojewodę podkarpacką Teresę Kubas-Hul.

Przypomnijmy, do wypadku doszło w niedzielę 16 sierpnia około godz. 1:00 na autostradzie M3. Autokarem wracało z pielgrzymki z Medjugorie 57 pasażerów i dwóch kierowców. Zginęło 12 osób, 47 zostało rannych.

Zidentyfikowano wszystkie ofiary

Bliscy znają już tożsamość wszystkich osób, które zginęły w katastrofie. Na Węgry pojechał członek rodziny ostatniej niezidentyfikowanej ofiary. Towarzyszyła mu psycholog. Bliski rozpoznał ciało i wraca już do Polski.

Psycholog została na Węgrzech, żeby pomagać rannym i rodzinom, które są na miejscu. Jeśli potrzebna będzie większa pomoc, wojewoda zapowiada wysłanie kolejnych specjalistów. Polskie służby czekają jeszcze na wystawienie aktów zgonu.

12-13 rannych przygotowywanych do powrotu

Na Węgrzech cały czas pracuje polski lekarz z Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej. Według informacji przekazanych przez wojewodę trwają przygotowania do transportu 12-13 pacjentów do Polski.

Na razie nie ma dokładnej daty ich powrotu.

– W najbliższych dniach zapadną decyzje dotyczące terminu transportu. W pierwszej kolejności o szczegółach zostaną poinformowane rodziny osób poszkodowanych w wypadku – przekazała Teresa Kubas-Hul.

Sposób transportu będzie zależał od stanu zdrowia rannych. Do dyspozycji są Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, wojskowy śmigłowiec medyczny oraz samolot CASA.

21 osób wróciło do Polski. Jedna wyszła już ze szpitala

W poniedziałek wieczorem 17 sierpnia rządowy samolot przywiózł do Jasionki 21 uczestników pielgrzymki. Szesnaście osób odebrali bliscy, a pięć trafiło do dwóch rzeszowskich szpitali. Jedna z nich wyszła już do domu.

Osoby, które po przylocie pojechały bezpośrednio do rodzin, mogą zgłosić się do szpitala MSWiA w Rzeszowie, jeśli poczują się gorzej. W nagłym przypadku powinny dzwonić pod numer 112.

Pomoc psychologiczną dla poszkodowanych i ich rodzin koordynuje Wydział Polityki Społecznej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. Pod numerem +48 889 052 667 można podać adres, pod który ma przyjechać psycholog.

Ranni z wypadku na Węgrzech wrócili do Jasionki.
Pięć osób po przylocie do Jasionki trafiło karetkami do rzeszowskich szpitali. Pozostałych 16 uczestników pielgrzymki wróciło do domów. | Fot. Jerzy Żygadło, PUW w Rzeszowie

Bagaże uczestników pielgrzymki są już w Polsce

Rządowy samolot przywiózł także bagaże uczestników pielgrzymki. Policja zabezpieczyła rzeczy. Samorządy dostały kontakt do funkcjonariusza, z którym rodziny mogą ustalać sposób i termin ich odbioru.

Wojewoda ponowiła też apel o ostrożność. Urząd i podległe mu służby nie dzwonią do rodzin, żeby przekazywać informacje o stanie zdrowia lub śmierci bliskich. Nie kontaktują się też w sprawach dotyczących ubezpieczycieli czy zakładów pogrzebowych. Jeśli ktoś powołuje się na urząd, próbuje zdobyć dane albo nakłania do podpisania dokumentów, rodzina powinna zgłosić taki przypadek.

Nadal nie wiadomo, dlaczego autokar zjechał z drogi

Przyczynę katastrofy badają węgierskie służby oraz Prokuratura Okręgowa w Krośnie. Polscy prokuratorzy, policjanci i biegli pracują na Węgrzech. Policja zabezpieczyła również dokumenty organizatora pielgrzymki i przewoźnika i kierowców.

Węgierska policja zatrzymała 62-letniego kierowcę autokaru. Jak podaje węgierski portal Blikk, podczas przesłuchania mężczyzna odmówił składania zeznań. Nie przedstawił więc swojej wersji tego, co wydarzyło się przed wypadkiem.

Portal opisuje też ślady znalezione na miejscu. Według Blikka wynika z nich, że autokar nie zjechał z drogi gwałtownie, ale stopniowo opuszczał swój pas, aż wypadł z jezdni. Jedną ze sprawdzanych wersji pozostaje więc zaśnięcie kierowcy.

Jego adwokat Béla Beregszászi powiedział Blikkowi, że 62-latek jest w szoku. Zastrzegł też, że na razie nie ma pewności, czy kierowca rzeczywiście zasnął. Przyczynę wypadku mają pomóc ustalić biegli.


Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.