Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Kronika policyjna

Wypadek na rondzie Kuronia. 14 osób trafiło do szpitali, kierowca autobusu odpowie przed sądem

Prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko kierowcy autobusu, który w grudniu 2025 r. rozbił pojazd na rondzie Kuronia w Rzeszowie. 35-letni obywatel Białorusi Roman S. przyznał się do winy i wyjaśnił, że zasnął za kierownicą. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Artur GłazowskiArtur Głazowski · 17 czerwca 2026
Udostępnij
Skopiowano!

Przypomnijmy, do wypadku doszło 14 grudnia 2025 r. na rondzie Kuronia w Rzeszowie. Pasażerowie z Białorusi jechali z Terespola do Budapesztu. Autobus przejechał przez wyspę ronda, zniszczył bariery ochronne i wjechał na pas zieleni przy ul. Rzecha. Do szpitali w Rzeszowie trafiło 14 osób.

Ustawił tempomat ustawiony na 95 km/h

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie akt oskarżenia do sądu skierowała 12 czerwca 2026 r. Roman S. odpowie za nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym.

Śledczy ustalili, że kierowca jechał 94 km/h, mimo ograniczenia do 50 km/h. Według prokuratury nie zwolnił przed rondem i za późno zaczął hamować.

Roman S. przyznał się do winy. Wyjaśnił, że korzystał z tempomatu, który ustawił na ok. 95 km/h. Zasnął za kierownicą i obudził się dopiero przed rondem.

– Oświadczył również, że znał obowiązujące na tym odcinku ograniczenie prędkości, gdyż wcześniej wielokrotnie pokonywał tę trasę – informuje prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Kierowca był trzeźwy. Mówił śledczym, że przed jazdą nie brał leków lub innych środków, które mogły wpłynąć na jego koncentrację. Samego momentu zaśnięcia nie pamięta.

Wypadek na rondzie Kuronia w Rzeszowie
Autokar przejechał przez rondo i zakończył jazdę na trawniku. | Fot. KMP Rzeszów

Areszt zamieniono na dozór

W trakcie wypadku dziesięć osób odniosło poważniejsze obrażenia. Trzech kolejnych pasażerów ucierpiało lżej. Na szczęście życiu żadnego z nich nic nie zagrażało.

Jeszcze w grudniu 2025 r. Roman S. trafił do aresztu. W marcu 2026 r. sąd wypuścił go na wolność, ale zastosował środki zapobiegawcze: dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł.

Mężczyzna nie był wcześniej karany. Grozi mu do 5 lat więzienia.

To nie pierwszy taki wypadek na rondzie Kuronia

Grudniowy wypadek w 2025 r. nie był pierwszym podobnym zdarzeniem z udziałem białoruskiego autobusu na rondzie Kuronia.

W lipcu 2025 r. inny autokar z pasażerami z Białorusi również wypadł tam z jezdni i wjechał za ekrany akustyczne. W tamtym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.


Masz dla nas ciekawy temat? Daj znać mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.