Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Wojewoda unieważniła uchwałę ws. wieży telewizyjnej. KO broni radnych. Michał Wróbel: Nie wiedzą nad czym głosują

Zgoda radnych na blok w miejscu wieży telewizyjnej na os. gen. Andersa nie przeszła kontroli wojewody Teresy Kubas-Hul. Radni KO bronią się przed zarzutami o błędy w uchwale twierdząc, że głosowali nad projektem, którego sami nie przygotowywali. Michał Wróbel z Razem dla Rzeszowa przypomina kolegom jeszcze jedną decyzję - wcześniej poparli ochronę wieży.

Łukasz PelcŁukasz Pelc ·
Udostępnij
Skopiowano!
wieża telewizyjna na Baranówce
Wojewoda unieważniła w całości uchwałę, która otwierała drogę do budowy bloku w miejscu wieży na Baranówce. | Fot. Artur Głazowski

Historia wieży na osiedlu gen. Władysława Andersa (dawniej część Baranówki) od lipca zaczyna przypominać telenowelę.

Najpierw MWM Architekci pokazali wizualizacje bloku w miejscu wieży. Koncepcję pozytywnie oceniła Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna.

Potem część mieszkańców zaprotestowała przeciw rozbiórce. Adam Moczulski, przewodniczący Rady Osiedla Króla Augusta, zaproponował taras widokowy z panoramą na Rzeszów i zielony skwer wokół wieży.

Pojawił się też wniosek o wpis wieży do rejestru zabytków. Rada miasta tymczasem zgodziła się na inwestycję. Sześć dni później konserwator rozpoczął postępowanie, które objęło wieżę ochroną. Teraz wojewoda unieważniła uchwałę.

Ładowanie artykułu…

Cofnijmy się do sesji z 25 sierpnia, bo to o jej uchwałę toczy się aktualny spór między radnymi po decyzji wojewody.

Rada Miasta Rzeszowa zgodziła się wtedy na lokalizację inwestycji Emitela przy ul. Boruty-Spiechowicza w Rzeszowie. Firma chce zastąpić wieżę budynkiem z 67 mieszkaniami, usługami na parterze i garażem podziemnym. Najwyższa część ma mieć dziesięć kondygnacji, najniższa cztery.

Za uchwałą głosowało 15 radnych, pięcioro było przeciw, dwoje się wstrzymało. I tu ważne rozgraniczenie - chodzi o zgodę na lokalizację bloku, a nie pozwolenie na budowę czy rozbiórkę.

projekt bloku w miejscu wiezy telewizyjnej na baranówce
Po decyzji wojewody podkarpackiego, który uchylił uchwałę radnych ws. inwestycji mieszkaniowej w miejscu wieży telewizyjnej, uchwała wróci pod obrady radnych. | Wizualizacja MWM Architekci

Parametry bloku wpisano do uzasadnienia

Szkopuł tkwi w tym, że na taki budynek nie pozwala miejscowy plan: przewiduje tam usługi, zabudowę do 8 metrów wysokości i wieżę telewizyjną. Emitel skorzystał więc ze specustawy mieszkaniowej, czyli procedury, która pozwala radzie zgodzić się na mieszkania mimo innych zapisów planu.

Ładowanie artykułu…

Wojewoda unieważniła uchwałę 29 września. Jest w niej nazwa inwestycji i numery konkretnych działek, ale zabrakło wymaganych przez ustawę szczegółów, m.in. minimalnej i maksymalnej liczby mieszkań, ich minimalnej i maksymalnej powierzchni użytkowej oraz opisu planowanej zabudowy.

Uchwała nie odsyła też do załączników, ale najważniejsze - parametry projektu znalazły się w uzasadnieniu. Urząd nie może jednak na podstawie samego uzasadnienia wymagać ich przestrzegania przy wydawaniu pozwolenia na budowę.

- W niniejszej uchwale nie ustalono żadnych parametrów zabudowy - czytamy w rozstrzygnięciu wojewody.

Projekt musi też spełniać warunki studium miasta, które określa wysokość budynków, ilość zabudowy na działce i miejsce na zieleń. Bez zapisów w uchwale wojewoda nie mogła potwierdzić, że inwestycja mieści się w tych granicach. Wojewoda nie przesądziła, że sam blok przekracza dopuszczalne parametry.

Michał Wróbel z Razem dla Rzeszowa zakwestionował uchwałę już sześć dni po głosowaniu. Złożył do wojewody wniosek o sprawdzenie jej legalności i stwierdzenie nieważności. W piśmie z 31 sierpnia powołał się m.in. na art. 8 ust. 1 specustawy mieszkaniowej, który określa, co musi znaleźć się w takim dokumencie. Na naruszenie tego samego przepisu powołała się później wojewoda.

KO: Radni nie przygotowywali projektu

Po decyzji wojewody zarzuty o błędy w uchwale padły pod adresem radnych, którzy ją poparli. Koalicja Obywatelska domaga się ustalenia, kto przygotował projekt i kto sprawdził go prawnie przed głosowaniem.

- To nie radni przygotowywali zakwestionowane przez wojewodę zapisy prawne! Radni głosowali nad przedłożonym im dokumentem. Nie oznacza to zwolnienia ich z odpowiedzialności za podjętą decyzję, ale przypisywanie im autorstwa błędów w konstrukcji prawnej uchwały jest nieuprawnionym uproszczeniem - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej - Koalicja dla Rzeszowa.

Ładowanie artykułu…

Rozstrzygnięcie wojewody nie odpowiada na te pytania. Ocenia legalność uchwały, nie przypisuje błędów konkretnemu urzędnikowi czy autorowi dokumentu.

Michał Wróbel głosował przeciw uchwale.

- Pewnie warto przy tej okazji zapytać kolegów i koleżanki z KO o to do czego w istocie sprowadza się odpowiedzialność Radnego jeśli nie jest tym czymś treść podejmowanych przez niego uchwał - odpowiada w swoim wpisie na Facebooku radnym z KO.

Najpierw ochrona wieży, potem zgoda na blok

KO ostrzega również przed kolejnymi latami zastoju i degradacji terenu wieży. Przyznaje, że obiekt ma wartość historyczną, a część mieszkańców sprzeciwia się proponowanej zabudowie.

- Dlatego potrzebna jest rzeczowa dyskusja o przyszłości tego miejsca, uwzględniająca zarówno jego dziedzictwo, jak i potrzeby mieszkańców - pisze klub.

W listopadzie 2025 r. rada przyjęła strategię rozwoju Rzeszowa. Dokument wymienia wieżę jako dobro kultury współczesnej i mówi o ochronie takich obiektów.

Ładowanie artykułu…

Już na sierpniowej sesji Michał Wróbel pytał, dlaczego miasto zapowiada ochronę wieży, a potem otwiera drogę do jej rozbiórki. Chciał wyjaśnień autorów strategii i proponował poczekać na stanowisko konserwatora zabytków.

Autorzy dokumentu nie zabrali głosu. Architekt Maciej Łobos, który reprezentował inwestora, odniósł się do wartości samej konstrukcji. Przekonywał, że ma ona co najwyżej wartość sentymentalną.

Strategię i zgodę na blok dzieli ok. dziewięciu miesięcy.

- Wystarczył więc rok i deweloper na horyzoncie, aby z tych jednogłośnych deklaracji i zobowiązań nic nie zostało. Elementarne poczucie odpowiedzialności za własne decyzje nie wytrzymało nawet dwunastu miesięcy - ocenia Wróbel.

Wieży nie można rozebrać w czasie postępowania

Już od początku postępowania nie wolno podejmować działań, które mogłyby uszkodzić obiekt lub zmienić jego wygląd. Dotyczy to także rozbiórki. Zakaz obowiązuje do czasu, gdy decyzja konserwatora stanie się ostateczna. I tu też trzeba jasno podkreślić, że samo rozpoczęcie postępowania nie oznacza wpisu do rejestru.

Miasto może zaskarżyć rozstrzygnięcie wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. Ma na to 30 dni.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.